szymek2W powiecie łęczyckim pierwszym noworocznym dzieckiem był Szymek. Trzeba jasno powiedzieć – nie spieszył się z przyjściem na świat. Jego matka trafiła na porodowe łóżko po pierwszej w nocy. Szymek urodził się dopiero o godzinie 11.25.
20-letnia Michalina Pilichowska z Krośniewic do szpitala w Łęczycy trafiła już 27 grudnia. Razem ze swoim o trzy lata starszym partnerem Piotrem Pachlińskim czekała z niecierpliwością na poród. Podświadomie czuła, że jej dziecko może urodzić się jako pierwsze właśnie w Nowy Rok.

dywan-ulicaKierowcy przecierali oczy ze zdumienia, gdy w czwartek w ubiegłym tygodniu jechali ulicą Ogrodową. Na środku drogi, która – tu musimy otwarcie przyznać, jest dziurawa i gdzieniegdzie z kocimi łbami, wyłożony został perski dywan. Niektórzy zastanawiali się, czy jest to nowy sposób na zakrywanie wstydliwego drogowego problemu.
W mieście nie brakuje dziur w drogach. Oczywiście tym najbardziej znanym sposobem niwelowania problemów jest zalewaniem dziur masą bitumiczną. Kładzenie na dziury dywanów to prawdziwy przełom i to na pewno na skalę krajową.

podwiązki-118 stycznia odbędą się pierwsze studniówki w tym roku. Bale organizują dwie szkoły – I LO im. Kazimierza Wielkiego oraz ZSP nr 1.
– Maturzyści będą bawić się w lokalu „Trzy Córy” w Cedrowicach – informuje Jolanta Wdowiak, dyrektor liceum. – Koszt to 260 zł od ucznia, jeśli zabiera ze sobą osobę towarzyszącą, musi dopłacić 120 zł. Młodzież przygotowuje część artystyczną i oczywiście ćwiczy tradycyjnego poloneza.

sesja-powiat-1Powiat jest już z nowym budżetem. W dokumencie zaplanowano dochody ze sprzedaży m.in. więzienia i przychodni zdrowia, przy ul. Kilińskiego. Właśnie z powodu przychodni na sesję przyszedł Zenon Koperkiewicz, miejski radny. Jako nieliczny pytał starostę o zasadność sprzedaży nieruchomości w trybie bezprzetargowym.

rogut1Andrzej Rogut nie może zrozumieć, dlaczego musi oddać ponad 2 tys. złotych, które wcześniej otrzymał z Powiatowego Urzędu Pracy. – Dla mnie to jest prawdziwy dramat. Suma do zwrotu jest duża, nie mam takich pieniędzy. Dlaczego ponosić mam winę za błędy mojego byłego pracodawcy – pyta nasz Czytelnik.
Niedawno pan Andrzej dowiedział się o krzywdzącej jego zdaniem decyzji.
– Jestem załamany. Jak byłem bezrobotnym otrzymywałem zasiłek. Przecież w pośredniaku na pewno sprawdzono wszystko pod każdym względem.

lustracja1Jadwiga Sumera z Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych jest jedną z dwóch lustratorek, które rozpoczęły w „Łęczycance” kontrole.
Dokładnie badane są sprawy organizacyjne, członkowskie, terenowo-prawne, windykacyjne. Oceniana jest gospodarka lokalami, przychody i koszty. Lustratorki przyglądają się działalności organów statutowych, rady nadzorczej, zarządu.

pisarkiewicz1– To był największy błąd jaki popełniłam w swoim życiu – mówi 66-letnia Maria Pisarkiewicz, która kilka lat temu podarowała dom synowi sąsiadów a teraz chce cofnąć darowiznę. – Ja też się tutaj męczę – dodaje Mariusz J. (nazwisko do wiadomości red.), obdarowany nieruchomością. Konflikt goni konflikt. Sporem zajmują się kolejne sądy. O sprawie został nawet powiadomiony prezydent Komorowski.

lubien3W tym tygodniu dojdzie najprawdopodobniej do sprzedaży dwóch działek (w sumie ponad 4 hektary) znajdujących się we wsi Lubień inwestorowi ze Zgierza, który planuje uruchomić zakład przetwarzający kurze pióra na nawóz organiczny. Taka perspektywa nie za bardzo podoba się okolicznym gospodarzom.
Temat powrócił jak bumerang. Już w ubiegłym roku głośno dyskutowano na temat inwestycji.

pezetges1Kolejni najemcy wyprowadzają się z kamienicy, którą kupił od łęczyckiej spółdzielni pracy Pezetges przedsiębiorca z Ozorkowa Toni Kamal – znany w regionie inwestor z Jemenu.
Cena za jaką spółdzielnia sprzedała kamienicę trzymana jest w ścisłej tajemnicy. Oczywiście Pezetges na pewno na tym nie stracił. Można się domyślać, że dochody z najmu lokali nie były dla spółdzielni wystarczające.

mercedes2Chyba nie ma przechodnia, który z zaciekawieniem nie spojrzałby na garaż ze szkła w środku którego stoi kanclerska limuzyna, czyli Mercedes 300 z 1954 roku. Właściciel tej czarnej perły, Przemysław Żmudowski, spełnia swoje chłopięce marzenia. Przedsiębiorca planuje stworzyć pierwsze w naszym regionie mini-muzeum starych i oryginalnych mercedesów.
Adenauer swoją nazwę zawdzięcza kanclerzowi Niemiec. To samochód, którymi jeździli dygnitarze. Po wojnie z powodzeniem konkurował z Rolls-Roycem.

APTOPIX Britain WeatherTak dużych szkód spowodowanych wichurą już dawno nie było. W nocy z czwartku na piątek orkan Ksawery wyrywał i łamał drzewa, niszczył dachy a nawet spychał samochody do rowów. Wiatr w podmuchach osiągał ponad sto kilometrów na godzinę. Wiele domostw zostało pozbawionych prądu.
Ksawery – tak został nazwany huragan – postawił na równe nogi miejskie służby. Strażacy mieli huk roboty. W Łęczycy silny podmuch wiatru złamał duże drzewo rosnące przy ul. Zachodniej. Wichura łamała konary w wielu gminach naszego powiatu. Najwięcej problemów było z drzewami, które runęły na drogi. Tak było m.in. w Dąbiu, Piekarach, Witaszewicach, Kadzidłowej. Natomiast w Gawronach wichura uszkodziła linię energetyczną.

pożar1-1W nocy z piątku na sobotę w centrum miasta doszło do tragedii. W jednej z kamienic na placu Kościuszki z niewiadomych przyczyn zapaliła się sofa. W mieszkaniu na drugim piętrze przebywała wówczas 51-letnia kobieta, której nie udało się uratować.
Do KP PSP w Łęczycy wpłynęło od zaniepokojonych mieszkańców zgłoszenie o wydobywającym się z budynku dymie. Na miejsce zdarzenia popędziły trzy zastępy KPP.

rn-lecz2-1Zakończyły się wybory uzupełniające do rady nadzorczej SM „Łęczycanka”. Miejsca obok Waldemara Augustyniaka i Krzysztofa Urbańskiego zajęli: Teresa Woźniak (zdobyła 291 głosów), Tadeusz Wałowski (188 głosów), Marek Majewski (183 głosy), Robert Łukasiewicz (182 głosy), Agnieszka Tuszyńska (160 głosów), Andrzej Stępniak (157 głosów), Danuta Domińczak (150 głosów), Zofia Wodzyńska (144 głosy).
Przypomnijmy, że kandydatów było 38. Wybory trwały 3 kolejne dni – od poniedziałku do środy.

orzeczenieDo redakcji zgłosił się Mirosław Kowalczyk, który w ostrych słowach wypowiada się o orzeczeniu powiatowego zespołu ds. orzekania o stopniu niepełnosprawności.
Skrzywdzili mojego syna – mówi bez ogródek pan Mirosław.
Sprawa dotyczy 16-letniego chłopca, który – zdaniem jego ojca – od urodzenia cierpi na znaczne upośledzenie umysłowe. Inne zdanie na ten temat miała jednak komisja, która niedawno zmieniła stopień niepełnosprawności 16-latka na umiarkowany. Ojciec nie może pogodzić się z taką decyzją.

spotkanie2Do takiego spotkania powinno dojść już kilka miesięcy wcześniej. Wówczas mieszkańcy podłęczyckiego Jankowa nie musieliby aż tak się denerwować. Ale jak widać potrzeba było nadzwyczajnej mobilizacji, by na górze zauważone zostały problemy ludzi skarżących się na remont drogi.
Drogowa inwestycja przyniosła wiele zamieszania. Okoliczni mieszkańcy zostali pozbawieni możliwości dojazdów do własnych domów, bowiem drogowcy zapomnieli o lewoskrętach.

pocztowaJeden człowiek napędził ogromnego strachu wielu mieszkańcom. Straszył ludzi, że jest snajperem i wszystkich pozabija. Niedawno odwiedzał sklepy i punkty handlowe w centrum miasta. Był także w bankach. Wszędzie zachowywał się tak samo: był agresywny i – jak nam powiedzieli nasi rozmówcy – miał w oczach szaleństwo.
O snajperze mówi się w centrum miasta. W sklepach zapanował strach. W niektórych placówkach zamontowane zostały dzwonki, bo sprzedawcy po zmroku zamykają drzwi na klucz.

wojteraZbigniew Wojtera musiał pożegnać się ze stanowiskiem wójta po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który nie uznał jego argumentacji w głośnej już sprawie sprzed trzech lat o strzelanie do dzików. Sporna kwestia była analizowana przez poszczególne sądy, jednak finał sprawy jest już ostateczny. Wielu mieszkańców jest zaskoczonych decyzją sądu wojewódzkiego. – Przecież tyle zrobił dla naszej gminy. To nie jest sprawiedliwe – uważa jedna z naszych Czytelniczek.

przedszkole 1W ubiegłym tygodniu do redakcji zadzwoniła jedna z matek malucha z przedszkola nr 1. Usłyszeliśmy, że nerwowe przedszkolanki krzyczą, straszą i szarpią dzieci. – Najgorsza jest Anna W. (nazwisko do wiadomości red.) – twierdzi nasza rozmówczyni.
– Dziecko powiedziało w domu, że pani krzyczała na nie i szarpała. Rozmawiałam z innymi rodzicami i niektórzy potwierdzili, że ta przedszkolanka także w nieodpowiedni sposób obchodziła się z ich dziećmi. Przecież przedszkole powinno być miejscem w którym dziecko czuje się bezpiecznie i nie ma żadnych stresów – usłyszeliśmy.