tum ludzieW sporze biorą udział trzy strony. Ochotnicza Straż Pożarna, która przez ogrodzenie ma ograniczone możliwości rozbudowy. Starsza mieszkanka, której zablokowano wjazd na podwórko i mężczyzna, który zaciągnął pośrodku siatkę. W konflikcie będzie interweniował wójt.
Nie byłoby problemu, gdyby nie różnice w posiadanych dokumentach geodezyjnych. Właściciel działki pomiędzy OSP a posesją sąsiadki ogrodził, jak twierdzi, swoją ziemię, co spowodowało zaostrzenie konfliktu.

błaszczykowaPierwsze spotkanie wyborcze Moniki Kilar – Błaszczyk, kandydatki na urząd burmistrza Łęczycy, zgromadziło w jednej z lokalnych restauracji wielu mieszkańców. Pytania, czego można było się spodziewać, nie były łatwe a kandydatka musiała zmierzyć się nie tylko z tremą przed publicznym wystąpieniem, ale również udowodnić swoje kompetencje.

jedenDo wyborów został niespełna miesiąc i coraz częściej zastanawiamy się na kogo zagłosować, komu dać szansę oraz, przede wszystkim, komu zaufać? Już 16 listopada wybierzemy władze samorządowe. To wyjątkowo ważne wybory, gdyż władze miasta, gminy, powiatu i województwa decydują w sprawach, które najbardziej wpływają na nasze życie.

jabłkaDzięki jednej z fundacji w gminie Witonia rozdano pięć tirów jabłek od Agencji Rynku Rolnego w Łodzi. Gdyby nie zbliżające się wybory i członkostwo w tej  fundacji kandydatki na wójta, pewnie obeszłoby się bez politycznych podtekstów. Tak jednak nie jest. Czy można powiedzieć, że jabłka stały się powodem przedwyborczego napięcia?

jedenTo, co dzieje się w jednostce podlegającej burmistrzowi przechodzi już ludzkie pojęcie – mówią mieszkańcy, którzy w ciągu ostatnich kilku dni informują redakcję o bulwersujących sytuacjach w straży miejskiej. Najpierw wiadomość o strażniku – alkoholiku, który przy drodze zostawić miał fotoradar, aby pójść się napić. Następnie zdarzenie z drugim strażnikiem, który – to już jest pewne – w czasie służby był pijany a po wytrzeźwieniu powiedział komendantowi, że się zabije.

jedenDo redakcji dotarły szokujące informacje w sprawie jednego z miejskich strażników, który w ubiegły wtorek pijany miał pełnić swoje obowiązki. Urzędnicy, którzy w tej sprawie napisali do redakcji a także mieszkańcy, którzy zadzwonili do nas, powiedzieli nam, że strażnik zostawił przy drodze fotoradar i poszedł się napić. Sprawa dotyczy funkcjonariusza, który w przeszłości miał już problem z alkoholem.