spotkanie2Do takiego spotkania powinno dojść już kilka miesięcy wcześniej. Wówczas mieszkańcy podłęczyckiego Jankowa nie musieliby aż tak się denerwować. Ale jak widać potrzeba było nadzwyczajnej mobilizacji, by na górze zauważone zostały problemy ludzi skarżących się na remont drogi.
Drogowa inwestycja przyniosła wiele zamieszania. Okoliczni mieszkańcy zostali pozbawieni możliwości dojazdów do własnych domów, bowiem drogowcy zapomnieli o lewoskrętach.

pocztowaJeden człowiek napędził ogromnego strachu wielu mieszkańcom. Straszył ludzi, że jest snajperem i wszystkich pozabija. Niedawno odwiedzał sklepy i punkty handlowe w centrum miasta. Był także w bankach. Wszędzie zachowywał się tak samo: był agresywny i – jak nam powiedzieli nasi rozmówcy – miał w oczach szaleństwo.
O snajperze mówi się w centrum miasta. W sklepach zapanował strach. W niektórych placówkach zamontowane zostały dzwonki, bo sprzedawcy po zmroku zamykają drzwi na klucz.

wojteraZbigniew Wojtera musiał pożegnać się ze stanowiskiem wójta po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który nie uznał jego argumentacji w głośnej już sprawie sprzed trzech lat o strzelanie do dzików. Sporna kwestia była analizowana przez poszczególne sądy, jednak finał sprawy jest już ostateczny. Wielu mieszkańców jest zaskoczonych decyzją sądu wojewódzkiego. – Przecież tyle zrobił dla naszej gminy. To nie jest sprawiedliwe – uważa jedna z naszych Czytelniczek.

przedszkole 1W ubiegłym tygodniu do redakcji zadzwoniła jedna z matek malucha z przedszkola nr 1. Usłyszeliśmy, że nerwowe przedszkolanki krzyczą, straszą i szarpią dzieci. – Najgorsza jest Anna W. (nazwisko do wiadomości red.) – twierdzi nasza rozmówczyni.
– Dziecko powiedziało w domu, że pani krzyczała na nie i szarpała. Rozmawiałam z innymi rodzicami i niektórzy potwierdzili, że ta przedszkolanka także w nieodpowiedni sposób obchodziła się z ich dziećmi. Przecież przedszkole powinno być miejscem w którym dziecko czuje się bezpiecznie i nie ma żadnych stresów – usłyszeliśmy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAJan Chucki, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej oraz Marek Stasiak, szef Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej będą musieli zacisnąć pasa. Ich wynagrodzenia mają zostać obniżone średnio o 15 procent. To niewiele, zważywszy na to, że nawet po „cięciach” pensje do niskich należeć nie będą i przekroczą 10 tys. złotych.
Do tej pory wynagrodzenia prezesów spółek komunalnych były ustalane w drodze decyzji (uchwały) rad nadzorczych tych spółek, przy czym w przypadku spółki PGKiM była to 4-krotność, a w przypadku spółki PEC – 3-krotność średniego wynagrodzenia pracowników spółki. W praktyce oznaczało to wzrost pensji prezesów za każdym razem, gdy podwyżkę otrzymywali szeregowi pracownicy.

jedenProfity wynikające z bycia w Platformie Obywatelskiej są dla regionalnych polityków ogromne. W mieście praktycznie wszystkie najważniejsze stanowiska zajęte są przez członków PO. Ci ludzie nie muszą się martwić o brak pracy, czy też niskie zarobki. Smutne jest to, że w „pośredniaku” rośnie armia wykształconych bezrobotnych. Ukończyli szkoły, zdobyli dyplomy magistrów i inżynierów, ale do partii się nie zapisali. To być może ich największy błąd…

magistrat-Otrzymanie oficjalnej informacji o zajmowanych w urzędach przez emerytów stanowiskach graniczy z cudem. Nikt nie jest w stanie podać dokładnej ich liczby, która zdaje się wielce strzeżoną tajemnicą. Według danych otrzymanych od Krzysztofy Łuczak z Referatu Rozwoju i Promocji Miasta „na dzień dzisiejszy w Urzędzie Miasta nie ma osób, które mogą przejść na emeryturę.” Podobnego zdania jest burmistrz, twierdzący, że prócz niego chyba nie ma w UM emerytów. Dostaliśmy jednak informację, że wśród pracowników znajdują się „perełki”, takie jak Teresa Kawczyńska, kierownik referatu oświaty, która pomimo możliwości odejścia na emeryturę pozostaje na kierowniczym stanowisku.

sklep1-pożar-1Potężny huk obudził ok 22.00 w czwartek mieszkańców ulic: Konopnicka i Dominikańska. Zdezorientowani i przerażeni podbiegali do okien, aby sprawdzić co było jego przyczyną.
Okazało się, że w jednym ze sklepów znajdujących się przy ulicy Konopnickiej doszło do pożaru i wybuchu. Eksplozja była silna, sklepowe witryny znalazły się kilka metrów od budynku.

Stara radaAż 38 osób zgłosiło swoją chęć bycia w radzie nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Łęczycanka”. Szansę ma tylko ośmiu kandydatów.
Do 8 listopada kandydaci do Rady Nadzorczej SM „Łęczycanka” mogli składać swoje zgłoszenia. Poprzedni radni w większości zrezygnowali ze swoich stanowisk, pozostali musieli poddać się pod osąd spółdzielców.

Reporter_NTR_12_11_nr_62.inddChoć policja póki co nie chce zdradzać szczegółów tego bulwersującego zdarzenia, o gwałcie 26-letniej dziewczyny mówi się od kilku dni w mieście. Wiadomo, że do gwałtu dziewczyny doszło w jednym z mieszkań podczas zorganizowanej zabawy, tzw. „domówki”. Zatrzymano w tej sprawie aż sześciu podejrzanych o gwałt mężczyzn. Najstarszy z nich ma 40 lat.

aaaNa kanale TVP1 został wyemitowany kolejny odcinek „Nie ma jak Polska”. Prowadzący program Maciej Orłoś oraz Anna Karna opowiadali o anielskim i diabelskim szlaku na trasie Centralnego ŁUK-u Turystycznego (Łęczyca – Uniejów – Kłodawa).
Tym razem w głosowaniu widzów zwyciężył Maciej Orłoś. Prezenterkę czekało trudne zadanie: straszenie ludzi w stroju Boruty.
Prowadzący program odwiedzili Grabów, nazywany królestwem cebuli oraz europejską stolicą palanta – gry, która jest związana z tą miejscowością od XV wieku. Sami postanowili w niego zagrać.

koperpolicja-1We wtorek na ręce mł. insp. Pawła Karolaka, komendanta KPP w Łęczycy, trafiła skarga na st. asp. Agnieszkę Ciniewicz, rzecznika miejscowej policji. Wielokrotnie działający w imieniu mieszkańców radny Zenon Koperkiewicz jest zbulwersowany odpowiedzią rzeczniczki, jakoby jego interwencja i prośba o pomoc policji w zatrzymaniu kuchenkowych naciągaczy (o sprawie piszemy w numerze) miała charakter prywatny. Rzeczniczka twierdzi, że zgłoszenie radnego Koperkiewicza dotyczyło jego znieważenia przez fałszywych monterów kuchenek i „nie wskazywał osób, które ewentualnie mogłyby być pokrzywdzone”.
– Twierdzenie, że ja nic nie mówiłem o działaniu tej grupy jest dla mnie krzywdzące i kłamliwe. Prosiłem, niemal błagałem funkcjonariuszy, żeby weszli do mieszkań pokrzywdzonych i spisali protokół. Nie zrobili tego i odjechali. Przez 6 dni naciągano niewinnych ludzi, a można było temu zapobiec – mówi radny.

więzienie1-1W sobotę z więzienia w Garbalinie na wolność wyszli przestępcy. Okoliczni mieszkańcy nie kryją tego, że obawiają się zwolnionych więźniów, szczególnie złodziei i wandali.
Dlaczego więźniowie zostali wypuszczeni na wolność? Wszystko za sprawą zmian w kodeksie postępowania karnego. Z więzień na terenie całego kraju zostali wypuszczeni skazani wcześniej za jazdę rowerem po alkoholu. Do tej pory rowerzysta, który miał powyżej 0,5 promila alkoholu odpowiadał jak za przestępstwo. Teraz, niezależnie od liczby promili będzie to wykroczenie, a co za tym idzie mniej surowe będą kary.

pobity1-Ryszard Kowalski tydzień temu zmarł w szpitalu. Jego najbliższa rodzina twierdzi, że został pobity przez dwie nastoletnie dziewczyny na ul. Poznańskiej w Łęczycy (pisaliśmy o sprawie). Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie, ale według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy do pobicia nie doszło. – Opinia policji jest skandaliczna – uważa brat zmarłego. – Są świadkowie, którzy widzieli, jak brat był bity.

wąskotorówka2-Burmistrz Andrzej Olszewski nie ukrywa tego, że pomysł związany z powstaniem ścieżki rowerowej w miejscu w którym teraz przebiegają tory kolejki wąskotorowej bardzo przypadł mu do gustu. Oczywiście zupełnie inne zdanie na ten temat mają miłośnicy wąskotorówki.
– Nikt nas nie poinformował o takich planach. Jestem zaskoczony i zasmucony, zwłaszcza że pan Olszewski był przychylny naszym działaniom i wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku – mówi Paweł Papierz, prezes Stowarzyszenia Kujawskich Kolei Wąskotorowych.

proboszcz-Dzisiaj pani Małgorzata M. (nazwisko do wiadomości red.) z dużym poczuciem humoru wspomina swoją „przygodę z duchami”. Do śmiechu jednak jej nie było, gdy wprowadziła się do mieszkania przy ulicy Konopnickiej. Nowe gniazdko zostało zakupione od miłej staruszki, która po stracie męża postanowiła się wyprowadzić.
– Horror przeżywałam przez cały rok – mówi pani Małgorzata. – Przeprowadziliśmy się do nowego miejsca, nikogo nie znałam. Na remont jeszcze nie było nas stać, więc niektóre trzaski mogłam sobie wytłumaczyć starym mieszkaniem, ale sygnały były zbyt wyraźne, aby się oszukiwać. Mieliśmy w domu ducha!

gaz-naprawa-Głośny syk a następnie chmura gazu, to efekt nieumiejętnej pracy operatora koparki, który w czwartek w południe wyrwał główny zawór w gazociągu przebiegającym w ul. Staromiejskiej na osiedlu Waliszew. W każdym momencie mogło dojść do wybuchu. Blisko znajduje się stacja trafo i ruchliwa trasa krajowa nr 1. Lokatorzy w popłochu musieli opuszczać swoje domy. Z minuty na minutę rosło napięcie.
– Nie pamiętam, kiedy ostatnio aż tak się bałam – przyznaje Zofia Koperska, lokatorka domu położonego najbliżej uszkodzonej sieci gazowej. – Gdy na zewnątrz usłyszałam ten potworny szum wydobywającego się gazu, to trzymałam tylko kciuki, aby jak najszybciej przyjechali z gazowni.