spółdzielcy ozoKilkudziesięciu mieszkańców tzw. osiedla „Spokojnej starości” poprosiło zarząd spółdzielni o wyjaśnienie ws. inwestycji związanej z docieplaniem bloków. Lokatorzy budynków domagający się spotkania nie rozumieją dlaczego mają podpisywać się pod wnioskiem o kredyt z zabezpieczeniem, którym jest hipoteka nieruchomości.

ratowniczka– Nie da się ukryć, że niestety dochodzi do zatargów między wędkarzami a korzystającymi ze sprzętu pływającego, przede wszystkim z rowerów wodnych, robiących najwięcej hałasu – mówi Marek Krysiak, kierownik obiektów MKP „Wodnik”. – Zdarzało się, że co bardziej zdenerwowani wędkarze faktycznie strzelali ze specjalnej procy służącej do wystrzeliwania zanęty. Tyle tylko, że zamiast zanęty wkładali małe kamienie.
Dowiedzieliśmy się, że wypożyczający sprzęt wodny otrzymują informację o tym, aby nie wypływać za wysepkę na zalewie. Często te prośby ratowników są lekceważone.

chore dziecko1 ozoAndrzej Woźniak, miejscowy przedsiębiorca po przeczytaniu w „Reporterze” artykułu o chorym 4-letnim Czarusiu, postanowił mu pomóc.
– Kupiłem elektrostymulator dla chłopca. Nie będę ukrywał, że wzruszyła mnie jego historia. Odwiedziłem rodzinę i stwierdziłem, że faktycznie potrzebują natychmiastowej pomocy – słyszymy od biznesmena.
Przypomnijmy, że 4-latek cierpi na rzadką chorobę związaną ze schorzeniem unerwienia jelita grubego. Brak jest zwojów nerwowych. Chłopiec ma już wycięte prawie 25 centymetrów jelita. To wstydliwa choroba. Czaruś z powodu tego, że stracił spory odcinek jelita, nie może utrzymać kału. Dlatego chodzi cały czas w pieluchach, które zmieniane są kilka razy w ciągu dnia. Elektrostymulator na pewno pomoże 4-latkowi.

dostawy gazuCodziennie oszukiwani są klienci i to na grube pieniądze – twierdzi Sebastian Zasada, przedstawiciel nowej firmy w regionie dystrybuującej butle z gazem, który ocenia działalność konkurencji. Działalność na bakier z prawem jest zarówno w Ozorkowie, jak i Łęczycy. Pan Sebastian poprosił redakcję o zajęcie się sprawą. Przeprowadziliśmy dziennikarską prowokację.

bity1-1Dawid Przygocki zdecydował się opowiedzieć o swoim małżeństwie dziennikarzowi, choć zdaje sobie sprawę, że niektórzy mogą z niego szydzić. No bo jak można dać się pobić przez żonę? Pan Dawid twierdzi, że małżonka znęca się nad nim bardzo często. Na dowód swoich słów mąż-ofiara pokazuje obdukcję lekarską.
– Niedawno żona chwyciła mnie za głowę i uderzyła nią o kaflowy piec.

ogrodowa1-1Większość mieszkańców z ogromną obawą przyjęła informację z urzędu dotyczącą planów utworzenia przy ich ulicy strefy przemysłowej. Lotem błyskawicy rozeszła się wieść, że miasto zamierza poszerzyć drogę i przy okazji zabrać właścicielom posesji po kilka metrów ogrodów. Już na tym etapie planowania strefy mieszkańcy wyrażają swój zdecydowany sprzeciw.

panele3Damian Wasiak twierdzi, że został zlekceważony przez Ozorkowskie Przedsiębiorstwo Komunalne i urząd miasta. Liczył na szybki remont podłogi, po tym jak prawie miesiąc temu zalane zostało jego mieszkanie przy ul. Łęczyckiej. Podłoga zaczyna już gnić, co bardzo niekorzystnie odbija się na zdrowiu 2,5-letniego dziecka.
– Nie walczyłbym o ten ekspresowy remont podłogi, gdyby nie synek.

chore dziecko2 ozoZ prośbą o pomoc zwróciła się do gazety Joanna Klauze, matka 4-latka chorego na rzadką chorobę Hirschsprunga. – Chciałabym, aby za pośrednictwem gazety jak najwięcej mieszkańców dowiedziało się o moim apelu o przynoszenie plastikowych nakrętek. Pieniądze uzyskane z ich sprzedaży zostaną przeznaczone na ratowanie zdrowia synka – mówi pani Joanna.

pomnik2Pomnik świętego Jana Pawła II upstrzony jest ptasimi odchodami. Gdy otrzymaliśmy w tej sprawie telefon, trudno było nam w to uwierzyć. Dlaczego parafia nie zwraca uwagi na tak ważny i wstydliwy problem? Tym bardziej, że pomnik naszego papieża stoi tuż przed kościołem na placu noszącym jego imię.

trzepią1Akcje drogówki zawsze wzbudzają emocje. W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze czekali na kierowców przy ul. Wyszyńskiego. W obecności naszego reportera zatrzymali w ciągu kwadransa trzy samochody. Dwóch kierowców zostało ukaranych mandatami.
– Czy można prosić trochę mniej – zwróciła się do policjanta kierująca toyotą yaris, która tuż po odpaleniu auta i wyjechaniu na drogę zapomniała o zapaleniu świateł i zapięciu pasów.

OPOLE NAGRANIE PROGRAMU TVP

Mimo obfitych opadów deszczu, które znacznie opóźniły rozpoczęcie imprezy i mogły zniechęcić mieszkańców Ozorkowa do wzięcia w niej udziału, całość wypadła bardzo interesująco. Już po pierwszych występach wyjątkowo uzdolnionych dzieci i młodzieży z terenu Ozorkowa widzowie zapomnieli o niedogodnościach. Program artystyczny przygotowany specjalnie na sobotnie święto miasta był bardzo bogaty. Mogliśmy podziwiać występy solistów, zespołów oraz grupowe układy choreograficzne.

kąpiel3 ozo-1

Ubiegłotygodniowe upały sprawiły, że nad miejskim zalewem zaroiło się od amatorów wodnych i słonecznych kąpieli. Niestety nie brakuje młodych mieszkańców, którzy dosłownie metr od wystających z wody pali skaczą do zalewu na główkę. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, jak bardzo jest to niebezpieczne. Dlaczego niektórym brakuje wyobraźni?

pożar maszkowska-1

Do takiej sytuacji w ogóle nie powinno dojść. Kto wpadł na pomysł, aby podczas największych upałów na dachu kłaść papę tzw. metodą na gorąco. Mieszkańcy komunalnego budynku przy ul. Maszkowskiej mówią o robotnikach z palnikami, którzy – zdaniem lokatorów – byli głównym powodem wybuchu ognia na dachu. Na szczęście na miejsce szybko przyjechali strażacy.

mieszka w lesie1

Janina Kowalska nie musi się martwić zgryźliwym sąsiadem, miejskim hałasem czy też zanieczyszczonym powietrzem. Od lat mieszka w lesie pod Ozorkowem i jak sama twierdzi za nic na świecie nie przeprowadziłaby się do bloku.
– To wielka przyjemność budzić się wraz ze śpiewem ptaków i otwierając okno czuć zapach sosen oraz świerków.

wychodziOd kilku dni Joanna Wymysłowska zamiast drzwiami wchodzi do swojego mieszkania oknem. Nie ma innego wyjścia, bowiem niedawno ktoś uszkodził jej drzwi i jeden z zamków. Teraz drzwi można otworzyć jedynie od środka. Lokatorka poszła do urzędu miasta porozmawiać o swojej trudnej sytuacji. Co usłyszała od burmistrza?
– Do dziś nie mogę dojść do siebie.

woźniakAndrzej Woźniak czekał prawie osiem godzin, aby móc pod koniec miejskiej sesji zadać kilka pytań burmistrzowi i radzie miasta. Okazało się jednak, że nie mógł tego zrobić. Po raz pierwszy w historii samorządu mieszkaniec nie został dopuszczony do głosu. Przewodniczący rady, nie zważając na pana Andrzeja, zakończył obrady w błyskawicznym tempie.
– Jestem zszokowany zachowaniem przewodniczącego Romana Kłopockiego. To bardzo źle świadczy o naszym samorządzie, że na miejskiej sesji do głosu nie są dopuszczani mieszkańcy. Czekałem do końca sesji, aby pytania zadać w tzw. wolnych wnioskach.

prezes-osm2-1Do naszej redakcji zadzwoniła w ubiegłym tygodniu Czytelniczka, która twierdziła, że prezes spółdzielni mieszkaniowej zarabia prawie takie same pieniądze jak burmistrz. Wspomniała także o tym, że niedawno wybrani delegaci na walne chodzą po mieszkaniach i nakłaniają ludzi do popierania obecnego zarządu spółdzielni mieszkaniowej.

sobolewski2-1-1Prokuratura Rejonowa w Zgierzu umorzyła sprawę dotyczącą wójta Władysława Sobolewskiego, który otrzymywał sms-owe pogróżki. Wójt zaskarżył postanowienie prokuratury do sądu.
– Nie zostawię tak tego. Człowiek, który przysyłał mi sms-y w których informował, że spali mi dom, powinien ponieść konsekwencje – mówi wójt.