Daniel Banasiak wpadł na oryginalny pomysł. Kupił ambulans medyczny i przerobił karetkę na mobilne studio tatuażu. Już wkrótce zamierza wyjechać tatoolansem (bo tak nazwał pojazd) w trasę po kraju. Potem przyjdzie czas na zagranicę – słyszymy od kreatywnego artysty. – Mniej więcej dwa lata temu wpadł mi do głowy pomysł, aby w karetce pogotowia urządzić studio tatuażu. Ambulans przemianowałem na tatoolans i nie ma chyba przechodnia, który nie obejrzałby się za moim mobilnym studiem tatuażu – mówi z uśmiechem D. Banasiak.
Gdy większość boi się odezwać i jawnie zwrócić uwagę na niedociągnięcia lub błędy miejskiej władzy, jest ktoś, kto nie ma takich zahamowań. Tomasz Gabrysiak postanowił, że będzie w sposób bezwzględny wytykał uchybienia urzędu. Nie boi się krytykować burmistrza i całą jego świtę. – Czas, aby ludzie się obudzili i zwrócili uwagę na władzę, która lekceważy mieszkańców – słyszymy od ozorkowskiego lustratora.
Szkoda, że na palcach jednej ręki można policzyć w mieście lokale które zdecydowały się na ogródki gastronomiczne – mówią mieszkańcy. Gdzie można usiąść i zjeść lub napić się na powietrzu? Pierwszym takim miejscem przy ul. Starzyńskiego, które cieszy się powodzeniem szczególnie podczas ładnej pogody, jest na pewno lodziarnia. Stolików wprawdzie zaledwie kilka, ale za to schludnie a w dodatku jest miejsce dla maluchów.
Dzieci dosłownie leciały mi przez ręce. Mdlały, miały odruch wymiotny, zawroty głowy, bóle brzucha. To był naprawdę okropny widok. Wystraszyłam się bardzo, nie wiedziałam co się dzieje – tak wydarzenia sprzed kilku dni wspomina Beata Malinowska, dyrektor szkoły podstawowej nr 5 w Ozorkowie. Wydarzenia były dramatyczne, dlatego nie dziwi to, że w mieście wciąż mówi się o zatruciu pokarmowym najmłodszych uczniów szkoły podstawowej nr 5. Zatruło się w sumie 11 dzieci, w szpitalu w Łodzi troje uczniów miało płukane żołądki. Najprawdopodobniej dzieci zatruły się chińską gumą do żucia, którą kupiły w jednym ze sklepów spożywczych w centrum miasta. Rodzice boją się o swoje pociechy. Wiadomo, że guma od niedawna jest w sprzedaży. Kosztuje bardzo mało, bo zaledwie 70 groszy za pudełeczko w którym jest kilka małych gumowych pastylek. Dowiedzieliśmy się, że opakowanie gumy zawiera motyw bajkowy rosyjskiej kreskówki – „Masza i niedźwiedź”.
Miasto aż huczy od komentarzy. Na pewno reakcji mieszkańców nie ma się co dziwić. Widok strażaków zabezpieczających teren pod kątem skażenia chemicznego może budzić duże obawy. Tym bardziej, że do akcji doszło na terenie stacji uzdatniania wody. Jak to możliwe, że w takim miejscu składowana była bardzo niebezpieczna dla środowiska rtęć? To pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi.
Wraz z nadejściem wiosny wraca problem pijaństwa a także narkotyzowania się młodzieży. W mieście nie brakuje miejsc, gdzie można bez świadków oddać się nałogom. Najczęściej są to pustostany oraz niezagospodarowane tereny. Mieszkańcy powiedzieli nam, że jednym z ulubionych miejsc do picia alkoholu i brania narkotyków są tereny przy ul. Armii Krajowej – jeden znajduje się naprzeciwko ogródków działkowych, drugi to zalesiona działka przed Tubądzinem. Tam młodzież często uprawia również seks. Na skraju lasku leżą zużyte prezerwatywy.
Nie jest tajemnicą, że dla podopiecznych ośrodka dla bezdomnych nadchodzące święta są szczególnym wyzwaniem. W takim okresie wśród bezdomnych rodzi się chęć do świętowania z alkoholem. Z drugiej strony nad porządkiem czuwa w placówce Służba Ochrony Monaru. Jak bezdomni spędzą nadchodzącą Wielkanoc i czy zwalczą w sobie pokusę sięgnięcia po kieliszek?
74-letnia Helena P. (nazwisko do wiadomości redakcji) z niepokojem odlicza dni do Wielkanocy. Marzy o suto zastawionym stole, wielu upominkach dla wnuków. Problemem jest jednak niska emerytura. – Myślę o wzięciu pożyczki – słyszymy. Takich osób jest wiele. Niestety zbliżające się święta nie wywołują u niektórych dobrego nastroju. Raczej emocje są negatywne – to stres i obawa. Źródłem złego samopoczucia jest brak pieniędzy. – Jak mam być radosna, kiedy nie wiem za co zorganizuję święta? – pyta pani Helena. – Jestem samotna, mam niską emeryturę. Jak wezmę pożyczkę, to na pewno o tym nie powiem dzieciom. Wiedzą, że jestem oszczędna. Nie domyślą się. Chciałabym, aby Wielkanoc była radosnym świętem. Najwyżej będę później spłacała raty kredytu. Trudno.
Dokładnie 1 kwietnia, czyli w prima aprilis, stanowisko dyrektora Miejskiej Krytej Pływalni „Wodnik”, która wchłonęła ośrodek sportu, przejął nowy dyrektor – Mariusz Lewandowski. Choć data nie jest zbyt fortunna, to dyrektor połączonych placówek zapowiada pracę na serio. Ten kto chciałby dyrektorowi wejść w drogę i popsuć szyki, musi uważać. Pan Mariusz od lat trenuje karate. Trudne zadanie czeka dyrektora Lewandowskiego. Wodnik od dawna jest deficytowy. Poza tym nastroje wśród załogi nie są najlepsze. Pracownicy czekają na podwyżkę płac.
Nasza Czytelniczka została niedawno ukarana mandatem za to, że szła na zakupy do supermarketu Intermarche. Jak to możliwe? To bardzo proste. Większość klientów marketu z pobliskiego osiedla skraca sobie drogę idąc przez skrzyżowanie ul. Lotniczej i Bema. Problem jednak w tym, że w tym miejscu brakuje pasów.
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 74-letniego Zdzisława P., który przez kilkanaście godzin leżał w wodzie na dnie studni o głębokości około 3 metrów. Gospodarz nie mógł sam wyciągnąć ze studni topielca, dlatego potrzebna była pomoc strażaków. Ciało po wyciągnięciu ze studni było sine. Na wszelką pomoc było już za późno.
Tego się nikt nie spodziewał. Toni Kamal, znany w regionie biznesmen z Jordanii, ostro zaatakował radę miasta. Podniesionym głosem krytykował samorządowców, zarzucając radnym brak obiektywizmu. Krytyka nastąpiła pod koniec obrad, sesja nie została przedłużona. Przedsiębiorca opuszczał magistrat mocno zdenerwowany. Gdy już wydawało się, że kolejna miejska sesja minie bez większych emocji, na scenę wkroczył Toni Kamal. Przedsiębiorcę wyprowadziło z równowagi to, że radni nie chcieli go wysłuchać. – Liczyłem na to, że rada miasta zapozna się z moim zdaniem.
Po raz pierwszy doszło do tak dramatycznych scen w jednym z GS-owskich sklepów. Sprzedawczyni do dziś nie może dojść do siebie, po tym, jak została zastraszona nożem przez dwóch agresorów w kominiarkach na głowach. Do zdarzenia doszło w Sierpowie – w sklepie, który położony jest między Łęczycą a Ozorkowem. Chuligani tego dnia nie poszli do szkoły. Dochodziła godzina 9.
Jaka jest receptura na odniesienie sukcesu? Bardzo prosta – odpowiada Dariusz Szpakowski, prezes GS. Troska o konsumenta wyrażająca się w dawaniu jak najlepszego produktu. Tym produktem jest m.in. bułka szpinakowa czy też chleb kozacki, którego recepturę wymyślił piekarz o nazwisku Kozak. Klientów na tradycyjne wypieki nie brakuje. Jak magnes przyciągają hasła – zdrowe, smaczne, naturalne pieczywo. Rozszerza się gama pieczywa GS Ozorków. Bułka szpinakowa może okazać się hitem targów spożywców w Poznaniu – jako jedyna z województwa łódzkiego reprezentować będzie w branży pieczywa nasz region. Produkt został ostatnio nominowany przez marszałka województwa w konkursie Polski Producent Żywności 2014. To nie jedyne wyróżnienie.
Nasi Czytelnicy nie ukrywają oburzenia. Dyrektor przedszkola miejskiego nr 1 zatrudniła w kierowanej przez siebie placówce dwie swoje córki. Starsza pracuje w przedszkolu już kilka lat, natomiast młodsza otrzymała pracę od matki – dyrektorki całkiem niedawno. – Zatrudniłam młodszą córkę w styczniu tego roku – mówi Jolanta Mucha, dyrektor PM nr 1.
Z uśmiechem na ustach dyrektor zakładu Knȕppel poinformował, że nie będzie rozmawiał z naszym dziennikarzem. Pracownicy zakładu miny – w odróżnieniu od szefa firmy – mieli posępne. I nie ma się im co dziwić. Niektórzy przepracowali w zakładzie kilka ładnych lat. Nie mogą zrozumieć, czemu tak dobrze jeszcze niedawno prosperująca firma zwija żagle.
W mieście mieszka obecnie 21 obcokrajowców. Wśród nich Tereza Petrosyan oraz Lusine Bryl z Armenii. Pani Tereza do Ozorkowa przyjechała wraz z mężem i dwójką synów w roku 1994. Wcześniej była tu w roku 1991 na wycieczce. Miasto spodobało jej się, dlatego postanowiła osiedlić się w Ozorkowie z rodziną, kiedy w ojczystej Armenii na skutek wojny z Azerbejdżanem sytuacja gospodarcza coraz bardziej utrudniała życie. – Początki nie były łatwe. Obcy kraj i język, którego trzeba było się nauczyć – wyznaje Ormianka.
Urząd miejski wypłacił już trzynaste pensje. W tym roku jest to kwota około 212 tysięcy złotych. W porównaniu z rokiem ubiegłym wypłacono z miejskiej kasy o prawie 14 tysięcy złotych mniej. Burmistrz Jacek Socha zainkasował najwięcej – ponad 11200 złotych brutto. Jarosław Sosnowski, skarbnik miasta, otrzymał ponad 8 tys. zł, Mariusz Ostrowski, sekretarz miasta – prawie 8 tys. złotych. W ozorkowskim magistracie pracuje 62 urzędników. Przed burmistrzem Jackiem Sochą w urzędzie miejskim zatrudnionych było 73 urzędników.
Rośnie liczba okradzionych lokatorów. Ostatnio złodzieje upodobali sobie bloki przy ul. Zachodniej i Armii Krajowej. Włamywacze opanowali do perfekcji nową metodę. Dostają się do mieszkań na parterze, umiejętnie wyważając plastikowe drzwi balkonowe. Niedawno właśnie w ten sposób złodzieje próbowali dostać się do mieszkania państwa Kujawów.
Problemy z terminową wypłatą pensji były od wielu miesięcy. Ostatnio jednak sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu. Większość pracowników Domu Pomocy Społecznej na pieniądze czeka do dziś. Ludzie obwiniają księdza Jacka Stasiaka, prezesa Fundacji Ekumeniczne Centrum Dialogu Religii i Kultur.
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.