Kierująca nissanem 35-letnia mieszkanka gminy Lubień Kujawski, jadąc z czworgiem pasażerów nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu jadącemu drogą wojewódzką nr 702 od strony Łodzi w kierunku Kutna, 44-letniemu mieszkańcowi Kutna, który
Decyzja burmistrza Andrzeja Olszewskiego o wysłaniu strażników miejskich do pracy w niedziele przy fotoradarze wzbudza ogromne kontrowersje. „Miasto natrzepie kasy z fotoradaru, który ustawiany jest w mieście nawet w niedziele. Jaki to wstyd, że straż miejska jest angażowana do podobnych działań” – to tylko jeden z maili jaki otrzymaliśmy w tej sprawie. Warto zauważyć, że do tej pory strażnicy miejscy pracowali od poniedziałku do piątku. Weekendy „zabezpieczali” jedynie w czasie imprez masowych. Burmistrzowski nakaz, jak łatwo się domyślić, wynika z chęci zasilenia dodatkowymi pieniędzmi kasy miasta.
Takiej sytuacji jeszcze nie było. W czwartek zarówno sąd, jak i prokuratura odebrały mailową informację o podłożonej bombie, która uwolnić miała niebezpieczny wirus wąglika. Wiadomość mocno zdezorganizowała pracę sędziów i prokuratorów. Zarządzona została ewakuacja pracowników i petentów z budynku przy ul. Konopnickiej. Na miejsce przyjechał pirotechnik. Przeszukiwanie pomieszczeń trwało kilka godzin.
„Zachęcająca” postawa ciała, niekompletne stroje i półnagie kobiety. Takie treści coraz częściej możemy spotkać w internetowym serwisie, który był początkowo przeznaczony przede wszystkim dla uczniów szkół średnich i studentów szkół wyższych. Najpopularniejszy portal społecznościowy na świecie ma spore problemy z selekcją zdjęć. Coraz częściej natrafić można na prawie nagie biusty lub dwuznaczne pozy.
Dawid Przygocki zdecydował się opowiedzieć o swoim małżeństwie dziennikarzowi, choć zdaje sobie sprawę, że niektórzy mogą z niego szydzić. No bo jak można dać się pobić przez żonę? Pan Dawid twierdzi, że małżonka znęca się nad nim bardzo często. Na dowód swoich słów mąż-ofiara pokazuje obdukcję lekarską. – Niedawno żona chwyciła mnie za głowę i uderzyła nią o kaflowy piec.
Ładne dziewczyny, zdrowa żywność i uśmiech – to najlepsza promocja szkoły i pomysłu o znaczącej nazwie „Witaminalni”. Na początku ubiegłego tygodnia można było na ulicach spotkać licealistki, które częstowały przechodniów
Byłem świadkiem rozmowy, która nigdy nie powinna mieć miejsca – twierdzi Henryk Wyrzykowski, który w tym dniu do szpitala przyjechał razem z chorym wnuczkiem. Zdaniem naszego Czytelnika wicedyrektor ZOZ-u po znajomości załatwił przyjęcie swojego syna u neurologa.
Ruszyły prace budowlane na terenie firmy Krzysztofa Matczaka, autoryzowanego sprzedawcy mercedesa. Sprawa jest na tyle interesująca, że roboty nie podobają się sąsiadowi – ŁZG. Poza tym okoliczni mieszkańcy pytają, czy inwestycja mercedesa nie będzie dla nich uciążliwa. Wiadomo już, że przy samochodowym salonie powstanie zakład przetwarzający plastikowe butelki.
8-letnia Kinga, 10-letnia Julia i Marta, 11-letni Patryk i 13-letni Bartek. Dzieci przeżyły piekło na Waliszewie. Musiały spełniać seksualne fantazje swoich zboczonych opiekunów: 59-letniego Jana A., jego o 5 lat młodszej żony Bożeny i ich córki 20-letniej Karoliny. Jak tacy ludzie mogli być zawodową rodziną zastępczą? – pytają zbulwersowani mieszkańcy. Dowody w sprawie są przerażające. Dewianci co najmniej od października 2012 roku znęcali się nad piątką swoich podopiecznych. Wśród skrzywdzonych dzieci była głuchoniema dziewczynka.
Kazimierz Chałupnik twierdzi, że jeden z policjantów miejscowego komisariatu powiedział w czasie interwencji na terenie jego posesji, że może zabić mu psa. W tej sprawie pan Kazimierz rozmawiał w ubiegłym tygodniu z komendantem ozorkowskiego komisariatu policji.
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci ponad 70-letniego mieszkańca Ozorkowa, który w poniedziałek został wyciągnięty z miejskiego zalewu. Wprawdzie strażakom udało się przywrócić funkcje życiowe mężczyzny, to jednak po przewiezieniu do szpitala starszy pan zmarł. Na karetkę ze Zgierza trzeba było czekać ponad pół godziny.
Zlikwidujcie wiatę, to nie będzie problemów – krzyczeli kupcy, którzy w środę spotkali się z burmistrzem Jackiem Sochą i Mariuszem Ostrowskim, sekretarzem miasta. – Rozumiem was, ale ja nie miałem wpływu na projekt tej wiaty – odpowiadał włodarz zdenerwowanym handlowcom. Przypomnijmy, że jeszcze kilka miesięcy temu burmistrz zachwalał wiatę w „swoich” mediach. W biuletynie samorządowym inwestycję przedstawiał w samych superlatywach. Natomiast w telewizji, której płaci magistrat, burmistrz z uśmiechem udzielał wywiadu na tle wiaty.
Z oświadczenia majątkowego Jacka Sochy za rok 2013 wynika, że burmistrz zarobiły 144 736,13 zł. Włodarz miasta w oświadczeniu wykazał, że ma zgromadzone środki pieniężne w kwocie 10 000 zł. Burmistrz nie ma odłożonych pieniędzy w walucie obcej, nie posiada też papierów wartościowych. J. Socha jest współwłaścicielem domu (200 mkw) o wartości 850 000 zł, również działki zabudowanej o wartości 85 000 zł. Na prawach wspólności majątkowej z żoną burmistrz Ozorkowa wpisał do oświadczenia majątkowego toyotę yaris z 2008 r., wartości 20 000 zł oraz mitsubishi ASX z 2011 r. o wartości 70 000 zł.
W każdą niedzielę ponad stuletni wiatrak ustawiony na terenie skansenu zagrody chłopskiej w podłęczyckim Tumie ma być przestawiany w stronę wiatru, który wprawiać będzie w ruch jego ogromne skrzydła. Kto ma to robić? Oczywiście turyści. Ma to być jedna z głównych tegorocznych atrakcji skansenu.
Na pewno dla dzieci Pierwsza Komunia Święta jest ogromnym przeżyciem. Chrzestni od kilku już dni biegają jednak po sklepach w poszukiwaniu oryginalnych prezentów. W tym roku dużym powodzeniem cieszą się tablety. Tuż za nimi na liście wymarzonych prezentów dzieci są smartfony, aparaty fotograficzne, laptopy i konsole do gier. Niektórzy kupują również prezenty religijne. Duchowni apelują, aby w tym szczególnym komunijnym okresie pamiętać o ważnych aspektach duchowych uroczystości. Przestrzegają, aby wartości materialne nie przysłoniły tego, co jest najważniejsze w Pierwszej Komunii Świętej. Pomimo apeli księży znaczna część chrzestnych, rodziców i dziadków dzieci przystępujących do komunii wcale nie myśli o tym, by prezenty były symboliczne. Potwierdzają to sprzedawcy w łęczyckich sklepach.
Jaki ładny z ciebie chłopiec. Masz ładną buzię i włosy a ja mieszkam niedaleko – w ten sposób kilka dni temu ucznia szóstej klasy szkoły podstawowej nr 4, przy ul. Ozorkowskie Przedmieście, zaczepiał około 50-letni mężczyzna.
Daniel Banasiak wpadł na oryginalny pomysł. Kupił ambulans medyczny i przerobił karetkę na mobilne studio tatuażu. Już wkrótce zamierza wyjechać tatoolansem (bo tak nazwał pojazd) w trasę po kraju. Potem przyjdzie czas na zagranicę – słyszymy od kreatywnego artysty. – Mniej więcej dwa lata temu wpadł mi do głowy pomysł, aby w karetce pogotowia urządzić studio tatuażu. Ambulans przemianowałem na tatoolans i nie ma chyba przechodnia, który nie obejrzałby się za moim mobilnym studiem tatuażu – mówi z uśmiechem D. Banasiak.
Mieszkańcy miejscowości Gusin komentują tragiczne wydarzenie i snują domysły na temat samobójczej śmierci 19-letniego Radosława G. Co takiego stało się tej nocy i jaka była bezpośrednia przyczyna tego, że chłopak targnął się na swoje życie? Pytań w tej wstrząsającej historii jest bardzo dużo.
Dzieci dosłownie leciały mi przez ręce. Mdlały, miały odruch wymiotny, zawroty głowy, bóle brzucha. To był naprawdę okropny widok. Wystraszyłam się bardzo, nie wiedziałam co się dzieje – tak wydarzenia sprzed kilku dni wspomina Beata Malinowska, dyrektor szkoły podstawowej nr 5 w Ozorkowie. Wydarzenia były dramatyczne, dlatego nie dziwi to, że w mieście wciąż mówi się o zatruciu pokarmowym najmłodszych uczniów szkoły podstawowej nr 5. Zatruło się w sumie 11 dzieci, w szpitalu w Łodzi troje uczniów miało płukane żołądki. Najprawdopodobniej dzieci zatruły się chińską gumą do żucia, którą kupiły w jednym ze sklepów spożywczych w centrum miasta. Rodzice boją się o swoje pociechy. Wiadomo, że guma od niedawna jest w sprzedaży. Kosztuje bardzo mało, bo zaledwie 70 groszy za pudełeczko w którym jest kilka małych gumowych pastylek. Dowiedzieliśmy się, że opakowanie gumy zawiera motyw bajkowy rosyjskiej kreskówki – „Masza i niedźwiedź”.
Nie brakuje zdań, że wybór między ZUS a OFE jest mało ważny, jeśli chodzi o wysokość naszej emerytury. I tak będzie niska – mówi większość mieszkańców z którymi rozmawialiśmy w ubiegłym tygodniu. Być może dlatego, jak na razie, w miejscowym zakładzie ubezpieczeń nie ma tłumów.
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.