jedynkaMieczysław R. (nazwisko do wiadomości red.) w ubiegłym tygodniu wysypał piasek na chodnik w pobliżu zamku. Kłopot jednak w tym, że piasek jest własnością Zieleni Miejskiej. Brygadzista służby komunalnej zawiadomił policję. Pan Mieczysław został już przesłuchany. Sprawa trafiła do sądu.  

szuka męża2W opiece społecznej usłyszałam, że najlepiej jakbym zamieszkała w ośrodku dla bezdomnych. Chyba się na to zgodzę – mówi Ewelina Kociak.
Życie pisze najbardziej zaskakujące scenariusze. Tak jest również w przypadku naszej Czytelniczki.
– Mój mąż zaginął ponad półtora roku temu. Ulotnił się jak kamfora.

jedynkaSzeroko komentowany jest romans biurowy sekretarki zatrudnionej w urzędzie z jednym z pracowników jednostki podległej magistratowi. Niby to sprawa prywatna, więc dlaczego o tym uczuciu powiadomiona została gazeta? Pracownicy urzędu miasta poinformowali nas w kilku mejlach, że tylko dzięki temu romansowi mężczyzna z problemem alkoholowym pracuje jeszcze w magistracie. Urzędnicy poprosili nas, żeby zainteresować się sprawą.

ślisko1Jeszcze we wtorek w południe niektóre osiedlowe uliczki w mieście nie były posypane piaskiem. Oblodzone były w tym dniu także wszystkie alejki w miejskim parku. Władze miasta mogą spodziewać się wielu skarg i żądań odszkodowań za złamane kończyny.
Najgorzej było w parku. Idąc od strony ul. Listopadowej, mieszkańcy nie mogli utrzymać równowagi na oblodzonych alejkach. Droga przez park dla wielu stanowi skrót. Nikt nie spodziewał się tego, że to miejsce zostanie przez służby komunalne zapomniane.

szpital-obiad2Menu żywieniowe pacjentów szpitala w Łęczycy nie prezentuje się najgorzej – na śniadanie pasta z twarogu i sałata, na obiad krupnik, gołąbek po staropolsku w sosie pomidorowym, ziemniaki i surówka, na kolację szynka tyrolska. Posiłki przygotowywane są na miejscu. W szpitalu działa stołówka a na obiady przychodzi do ZOZ-u wielu mieszkańców.

socjalne1-11Marcin Nowak i Angelika Pającka nie spodziewali się, że Andrzej Olszewski, burmistrz Łęczycy, nie będzie pamiętał o swojej obietnicy. Twierdzą, że włodarz miasta w bezpośredniej rozmowie zapewniał, że znajdzie dla nich i 10-miesięcznego dziecka mieszkanie socjalne. Okazało się jednak, że gdy tydzień temu ponownie – zgodnie z umową – przyszli do magistratu, zostali odprawieni z kwitkiem. Burmistrz o wcześniejszej rozmowie nie pamiętał – słyszymy od młodych rodziców.
– Nie możemy zapewnić naszemu synkowi godziwych warunków mieszkaniowych – mówi pan Marcin. – Pochodzimy z wielodzietnych rodzin. W tej chwili mieszkamy w 7 osób na niespełna 30 mkw. Warunki są fatalne. Mała, ślepa kuchenka spełnia też rolę suszarni na ubranka naszego synka. Śpimy z synkiem na materacach. W takim ścisku wystarczy, że jedna osoba jest przeziębiona a w krótkim czasie zaczynają chorować kolejne. Nasz synek ma ciągle katar i kaszel.

hanajczyk-1-1Zaledwie dwa na cztery biura działały w ubiegłym tygodniu podczas naszej niezapowiedzianej wizyty. „Na bogato” jest w biurze poselskim Michała Pacholskiego. Biuro senatora Przemysława Błaszczyka jest bez przepychu, za to z widokiem na starówkę. Drzwi do biura posła Cezarego Olejniczaka były zamknięte, natomiast posłanka Agnieszka Hanajczyk biura w mieście jak na razie nie posiada.

dom-cud– Gdybym była w domu, to już byłoby po mnie – słyszymy od pani Ireny. – Poczułam, że muszę natychmiast wyjść z budynku. Poszłam więc z siostrzeńcem do ogrodu. Tuż po tym, jak wyszliśmy z domu, zawaliła się główna ściana. Moim zdaniem, to św. Faustyna uratowała mnie i siostrzeńca.
Irena Rosiak mieszka blisko kościoła, przy ul. św. Faustyny. Miała ogromne szczęście.

jedenJeszcze nigdy nie było tyle zamieszania z powodu wyjazdu prominentów z powiatu łęczyckiego, którzy na 3-dniowe szkolenie z zakresu bezrobocia wybrali się do Kotliny Kłodzkiej a dokładnie do Kudowy Zdrój. Owszem, profesjonalne szkolenie było, ale większość czasu przeznaczono na zwiedzanie. Można to traktować jako nagrodę – tłumaczy Lidia Zięba, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Łęczycy. Oprócz niej na darmową wycieczkę pojechali też m.in. – Krystyna Pawlak, wicestarosta powiatu, Ryszard Kostrzewski, wójt Grabowa i Mirosław Włodarczyk, wójt Witoni.

makabra1-1Maszynista pociągu towarowego relacji Kutno – Łódź nie miał żadnych szans na wyhamowanie składu. 87-latek w ostatniej chwili wyskoczył zza słupa trakcyjnego i położył się na torach.
Do tragedii doszło w ubiegły piątek, między strzeżonym przejazdem a stacją dworca, przed godziną 11. Policja bada okoliczności zdarzenia. Na miejsce bardzo szybko przyjechali miejscowi funkcjonariusze a także policjanci ze Zgierza. Przesłuchany został maszynista (był  trzeźwy).

śmieci-ozo1-1Narasta osiedlowy problem śmieciowy. Zdaniem lokatorów bloków przy ul. Bema pracownicy Ozorkowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego wybierają śmieci niesystematycznie. W ubiegłym tygodniu śmieciarka powinna przyjechać po pojemniki we wtorek – twierdzą mieszkańcy. Pojawiła się dopiero następnego dnia. Mieszkańcy ostro wypowiadają się o pracy osób odpowiedzialnych za odbiór nieczystości.

dzierżyńskiego2Tabliczka z nazwą ulicy Dzierżyńskiego cały czas wisi na elewacji jednego z budynków w centrum miasta. Jak to możliwe, że nazwa promująca komunistę, który zyskał miano krwawego Feliksa lub czerwonego kata, jest ciągle widoczna przy jednej z głównych dróg? To skandal – mówią mieszkańcy, którzy nie kryli zaskoczenia.
Ulica w czasie przemian ustrojowych zyskała nazwę Wyszyńskiego. Jednak wciąż na elewacji jednej z kamienic wisi tabliczka z nazwą drogi, która upamiętnia bezlitosnego dla swoich wrogów komunistę.

jedenDarmowe zaproszenia na występ Andrzeja Grabowskiego, znanego głównie z serialu „Świat według Kiepskich”, to jedynie przykrywka do bezpośredniej sprzedaży garnków. Wielu uległo namowom handlarzy. Dopiero w domu okazało się, że komplet garnków kosztuje majątek – nawet 8 tysięcy złotych. Miało być śmiesznie, niestety po występie „Kiepskiego” popłynęło wiele łez.

karp-1Po co chodzić po wielu sklepach, skoro w większość świątecznych produktów można zaopatrzyć się w jednym miejscu. W tym celu odwiedziliśmy miejskie targowisko. Teraz wygląda kolorowo i atrakcyjnie: z choinkami, jemiołami, bożonarodzeniowymi ozdobami. Oprócz tradycyjnych iglaków, można natknąć się na niezwykle oryginalne miniaturowe choinki wykonane… z makaronu.
– Te makaronowe choineczki robi moja córka. Ma do tego talent – mówi z uśmiechem Teresa Gołek. – Makaron przyklejany jest do papierowego stożka, następnie malowany i ozdabiany. Choinki cieszą się dużym zainteresowaniem.