Gorące uczucie połączyło pracowników urzędu. Skąd tyle kontrowersji?



– To prawdziwy hit – zachwala towar Joanna Jarosik, sprzedawczyni. – Żelowe gałki oczne kupują przede wszystkim rodzice dla swoich pociech. Dzieci uwielbiają takie makabreski. Podobnie jest z żelkami w kształcie białych myszek.

Najgorzej było w parku. Idąc od strony ul. Listopadowej, mieszkańcy nie mogli utrzymać równowagi na oblodzonych alejkach. Droga przez park dla wielu stanowi skrót. Nikt nie spodziewał się tego, że to miejsce zostanie przez służby komunalne zapomniane.
Maturzyści z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Łęczycy bawili się na studniówce w restauracji

– Mamy już dość bezczynności komunalki, która nie przeprowadza niezbędnych remontów. Sytuacja jest u nas dramatyczna, bo sypie się już gzyms. Może dojść do tragedii, z góry lecą spore kawałki gzymsu i spadają w niedalekiej odległości od wejścia do kamienicy. Boimy się o swoje życie a w OPK wciąż słyszymy, że nie ma pieniędzy na renowacje – mówi Stanisława Zarycha.
Witold Dośpiał, kolejny lokator kamienicy, mówi o zawilgoconej elewacji i grzybie w mieszkaniach.
– Władze miasta powinny się wstydzić, że w centrum Ozorkowa są w mieszkaniach takie straszne warunki – słyszymy. – Wilgoć jest wszędzie, przez to na ścianach tworzy się grzyb. Na pewno ma to negatywny wpływ na nasze zdrowie.

Kioski zostały oznaczone żółtymi naklejkami z nazwą InPost. To dopiero początek zmian, bowiem listy będzie można odbierać także w innych punktach. Być może już niedługo po korespondencję mieszkańcy będą mogli pójść do sklepu spożywczego, czy też mięsnego. Takie zmiany wywołują zaskoczenie szczególnie wśród starszych mieszkańców.


Sprawa o uznanie własności działki jest wyjątkowa.
– Choć brzmi to śmiesznie, ale burmistrz napisał do sądu, że w Ozorkowie nie ma wcale ul. Granicznej. Na miejsce musiała przyjechać sędzina, która na własne oczy zobaczyła, że taka ulica istnieje – słyszymy od M. Miksy.
Nasz Czytelnik do dziś nie może również zrozumieć listu burmistrza w sprawie przyznania odszkodowania za jego działkę na drodze przez którą jeżdżą auta.

Na balu studniówkowym w restauracji “Trzy Córy” w Cedrowicach w sobotę bawiło się 67 maturzystów

– Nie możemy zapewnić naszemu synkowi godziwych warunków mieszkaniowych – mówi pan Marcin. – Pochodzimy z wielodzietnych rodzin. W tej chwili mieszkamy w 7 osób na niespełna 30 mkw. Warunki są fatalne. Mała, ślepa kuchenka spełnia też rolę suszarni na ubranka naszego synka. Śpimy z synkiem na materacach. W takim ścisku wystarczy, że jedna osoba jest przeziębiona a w krótkim czasie zaczynają chorować kolejne. Nasz synek ma ciągle katar i kaszel.


Remont kamienic przeprowadzony został w ramach projektu rewitalizacji ozorkowskiej starówki. Wybrane zostały do odnowienia trzy kamienice. Biała elewacja jednej z nich z daleka rzuca się w oczy. Trzeba przyznać, że budynek wygląda efektownie. Szkoda tylko, że ładnie prezentuje się jedynie elewacja od strony placu.

Irena Rosiak mieszka blisko kościoła, przy ul. św. Faustyny. Miała ogromne szczęście.

Budynek „Tęczy” ma 3 piętra. Na 1 i 2 działa ZOL, na ostatnim warsztaty terapii zajęciowej. Głośno było w całym regionie, gdy powstawał zakład opiekuńczy, jedyny w powiecie łęczyckim. Poprzedni prezes przedstawiał przyszłość w samych jasnych barwach. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie. Podstawowe pytanie wiąże się z perspektywami dalszego funkcjonowania ZOL.

Mieszkańcy ponownie wykazali się hojnością. Do puszek wolontariuszy trafiały nie tylko monety. Wielu nie szczędziło



Do tragedii doszło w ubiegły piątek, między strzeżonym przejazdem a stacją dworca, przed godziną 11. Policja bada okoliczności zdarzenia. Na miejsce bardzo szybko przyjechali miejscowi funkcjonariusze a także policjanci ze Zgierza. Przesłuchany został maszynista (był trzeźwy).