porczyńska--1Samotne matki pozbawione zostały zasiłku na żywienie dzieci.
– Do tej pory otrzymywałam zasiłek celowy. Wszystko zmieniło się na początku tego roku. Od stycznia nie dostaję pieniędzy. Moje dziecko ma prawie 2 latka, mam jedynie 300 zł alimentów. W tej chwili jestem na zasiłku wychowawczym, który powoli dobiega końca.

kamienica lecNasza cierpliwość już się wyczerpała – mówią zdenerwowani mieszkańcy kamienicy przy al. Jana Pawła II.
Dziurawy dach, stare instalacje elektryczne i wodno-kanalizacyjne, sypiący się tynk, butwiejące drewniane schody – długo można by wymieniać usterki w prywatnej kamienicy. Kilka dni temu pękła jedna z rur doprowadzających wodę.

jedynkaSzeroko komentowany jest romans biurowy sekretarki zatrudnionej w urzędzie z jednym z pracowników jednostki podległej magistratowi. Niby to sprawa prywatna, więc dlaczego o tym uczuciu powiadomiona została gazeta? Pracownicy urzędu miasta poinformowali nas w kilku mejlach, że tylko dzięki temu romansowi mężczyzna z problemem alkoholowym pracuje jeszcze w magistracie. Urzędnicy poprosili nas, żeby zainteresować się sprawą.

gałki1Dość spore zaskoczenie towarzyszy klientom sklepu „odido”, których wzrok pada na słoik wypełniony gałkami ocznymi. Tuż obok kolejna kulinarna niespodzianka, białe myszki. Kto gustuje w tego rodzaju oryginalnych rarytasach?
– To prawdziwy hit – zachwala towar Joanna Jarosik, sprzedawczyni. – Żelowe gałki oczne kupują przede wszystkim rodzice dla swoich pociech. Dzieci uwielbiają takie makabreski. Podobnie jest z żelkami w kształcie białych myszek.

szpital-obiad2Menu żywieniowe pacjentów szpitala w Łęczycy nie prezentuje się najgorzej – na śniadanie pasta z twarogu i sałata, na obiad krupnik, gołąbek po staropolsku w sosie pomidorowym, ziemniaki i surówka, na kolację szynka tyrolska. Posiłki przygotowywane są na miejscu. W szpitalu działa stołówka a na obiady przychodzi do ZOZ-u wielu mieszkańców.

socjalne1-11Marcin Nowak i Angelika Pającka nie spodziewali się, że Andrzej Olszewski, burmistrz Łęczycy, nie będzie pamiętał o swojej obietnicy. Twierdzą, że włodarz miasta w bezpośredniej rozmowie zapewniał, że znajdzie dla nich i 10-miesięcznego dziecka mieszkanie socjalne. Okazało się jednak, że gdy tydzień temu ponownie – zgodnie z umową – przyszli do magistratu, zostali odprawieni z kwitkiem. Burmistrz o wcześniejszej rozmowie nie pamiętał – słyszymy od młodych rodziców.
– Nie możemy zapewnić naszemu synkowi godziwych warunków mieszkaniowych – mówi pan Marcin. – Pochodzimy z wielodzietnych rodzin. W tej chwili mieszkamy w 7 osób na niespełna 30 mkw. Warunki są fatalne. Mała, ślepa kuchenka spełnia też rolę suszarni na ubranka naszego synka. Śpimy z synkiem na materacach. W takim ścisku wystarczy, że jedna osoba jest przeziębiona a w krótkim czasie zaczynają chorować kolejne. Nasz synek ma ciągle katar i kaszel.

tęcza1-1Wiele pytań stawiają nasi czytelnicy w związku z planowaną sprzedażą części majątku Spółdzielni Inwalidów „Tęcza”. Szczególny niepokój towarzyszy dalszej przyszłości Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego. Czy po sprzedaży budynku rodziny chorych będą musiały szukać dla swoich bliskich nowego miejsca?
Budynek „Tęczy” ma 3 piętra. Na 1 i 2 działa ZOL, na ostatnim warsztaty terapii zajęciowej. Głośno było w całym regionie, gdy powstawał zakład opiekuńczy, jedyny w powiecie łęczyckim. Poprzedni prezes przedstawiał przyszłość w samych jasnych barwach. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie. Podstawowe pytanie wiąże się z perspektywami dalszego funkcjonowania ZOL.

jedynkaZdzisław Doliński od ponad roku czeka na wizytę u kardiologa. Jest po dwóch zawałach, ma założone stenty. Boi się o swoje życie. Gdy kilka dni temu przyszedł do szpitalnej rejestracji, niestety ponownie usłyszał, że zapisów do kardiologa już nie ma. Będą dopiero w czerwcu. – Czy mam położyć się na ulicy i umrzeć? – pyta zrozpaczony pacjent.

szymek2W powiecie łęczyckim pierwszym noworocznym dzieckiem był Szymek. Trzeba jasno powiedzieć – nie spieszył się z przyjściem na świat. Jego matka trafiła na porodowe łóżko po pierwszej w nocy. Szymek urodził się dopiero o godzinie 11.25.
20-letnia Michalina Pilichowska z Krośniewic do szpitala w Łęczycy trafiła już 27 grudnia. Razem ze swoim o trzy lata starszym partnerem Piotrem Pachlińskim czekała z niecierpliwością na poród. Podświadomie czuła, że jej dziecko może urodzić się jako pierwsze właśnie w Nowy Rok.

dywan-ulicaKierowcy przecierali oczy ze zdumienia, gdy w czwartek w ubiegłym tygodniu jechali ulicą Ogrodową. Na środku drogi, która – tu musimy otwarcie przyznać, jest dziurawa i gdzieniegdzie z kocimi łbami, wyłożony został perski dywan. Niektórzy zastanawiali się, czy jest to nowy sposób na zakrywanie wstydliwego drogowego problemu.
W mieście nie brakuje dziur w drogach. Oczywiście tym najbardziej znanym sposobem niwelowania problemów jest zalewaniem dziur masą bitumiczną. Kładzenie na dziury dywanów to prawdziwy przełom i to na pewno na skalę krajową.

podwiązki-118 stycznia odbędą się pierwsze studniówki w tym roku. Bale organizują dwie szkoły – I LO im. Kazimierza Wielkiego oraz ZSP nr 1.
– Maturzyści będą bawić się w lokalu „Trzy Córy” w Cedrowicach – informuje Jolanta Wdowiak, dyrektor liceum. – Koszt to 260 zł od ucznia, jeśli zabiera ze sobą osobę towarzyszącą, musi dopłacić 120 zł. Młodzież przygotowuje część artystyczną i oczywiście ćwiczy tradycyjnego poloneza.

sesja-powiat-1Powiat jest już z nowym budżetem. W dokumencie zaplanowano dochody ze sprzedaży m.in. więzienia i przychodni zdrowia, przy ul. Kilińskiego. Właśnie z powodu przychodni na sesję przyszedł Zenon Koperkiewicz, miejski radny. Jako nieliczny pytał starostę o zasadność sprzedaży nieruchomości w trybie bezprzetargowym.

rogut1Andrzej Rogut nie może zrozumieć, dlaczego musi oddać ponad 2 tys. złotych, które wcześniej otrzymał z Powiatowego Urzędu Pracy. – Dla mnie to jest prawdziwy dramat. Suma do zwrotu jest duża, nie mam takich pieniędzy. Dlaczego ponosić mam winę za błędy mojego byłego pracodawcy – pyta nasz Czytelnik.
Niedawno pan Andrzej dowiedział się o krzywdzącej jego zdaniem decyzji.
– Jestem załamany. Jak byłem bezrobotnym otrzymywałem zasiłek. Przecież w pośredniaku na pewno sprawdzono wszystko pod każdym względem.

lustracja1Jadwiga Sumera z Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych jest jedną z dwóch lustratorek, które rozpoczęły w „Łęczycance” kontrole.
Dokładnie badane są sprawy organizacyjne, członkowskie, terenowo-prawne, windykacyjne. Oceniana jest gospodarka lokalami, przychody i koszty. Lustratorki przyglądają się działalności organów statutowych, rady nadzorczej, zarządu.

pisarkiewicz1– To był największy błąd jaki popełniłam w swoim życiu – mówi 66-letnia Maria Pisarkiewicz, która kilka lat temu podarowała dom synowi sąsiadów a teraz chce cofnąć darowiznę. – Ja też się tutaj męczę – dodaje Mariusz J. (nazwisko do wiadomości red.), obdarowany nieruchomością. Konflikt goni konflikt. Sporem zajmują się kolejne sądy. O sprawie został nawet powiadomiony prezydent Komorowski.

lubien3W tym tygodniu dojdzie najprawdopodobniej do sprzedaży dwóch działek (w sumie ponad 4 hektary) znajdujących się we wsi Lubień inwestorowi ze Zgierza, który planuje uruchomić zakład przetwarzający kurze pióra na nawóz organiczny. Taka perspektywa nie za bardzo podoba się okolicznym gospodarzom.
Temat powrócił jak bumerang. Już w ubiegłym roku głośno dyskutowano na temat inwestycji.

pezetges1Kolejni najemcy wyprowadzają się z kamienicy, którą kupił od łęczyckiej spółdzielni pracy Pezetges przedsiębiorca z Ozorkowa Toni Kamal – znany w regionie inwestor z Jemenu.
Cena za jaką spółdzielnia sprzedała kamienicę trzymana jest w ścisłej tajemnicy. Oczywiście Pezetges na pewno na tym nie stracił. Można się domyślać, że dochody z najmu lokali nie były dla spółdzielni wystarczające.

mercedes2Chyba nie ma przechodnia, który z zaciekawieniem nie spojrzałby na garaż ze szkła w środku którego stoi kanclerska limuzyna, czyli Mercedes 300 z 1954 roku. Właściciel tej czarnej perły, Przemysław Żmudowski, spełnia swoje chłopięce marzenia. Przedsiębiorca planuje stworzyć pierwsze w naszym regionie mini-muzeum starych i oryginalnych mercedesów.
Adenauer swoją nazwę zawdzięcza kanclerzowi Niemiec. To samochód, którymi jeździli dygnitarze. Po wojnie z powodzeniem konkurował z Rolls-Roycem.

APTOPIX Britain WeatherTak dużych szkód spowodowanych wichurą już dawno nie było. W nocy z czwartku na piątek orkan Ksawery wyrywał i łamał drzewa, niszczył dachy a nawet spychał samochody do rowów. Wiatr w podmuchach osiągał ponad sto kilometrów na godzinę. Wiele domostw zostało pozbawionych prądu.
Ksawery – tak został nazwany huragan – postawił na równe nogi miejskie służby. Strażacy mieli huk roboty. W Łęczycy silny podmuch wiatru złamał duże drzewo rosnące przy ul. Zachodniej. Wichura łamała konary w wielu gminach naszego powiatu. Najwięcej problemów było z drzewami, które runęły na drogi. Tak było m.in. w Dąbiu, Piekarach, Witaszewicach, Kadzidłowej. Natomiast w Gawronach wichura uszkodziła linię energetyczną.