Czy w „Łęczycance” będzie strajk?

Przewodniczący związku zawodowego „Solidarność”, co oczywiste, nie godzi się z planami zarządu „Łęczycanki”.

Przewodniczący związku zawodowego „Solidarność”, co oczywiste, nie godzi się z planami zarządu „Łęczycanki”.

Kilka dni temu w trybie pilnym zwołany został w starostwie zarząd. Krystyna Pawlak, zastępca starosty powiatowego, wniosła punkt o odwołanie ze stanowiska Iwony Zielińskiej. Wniosek został poparty przez cały zarząd.


W sobotę odbył się finał działań programu PaT, w którym udział wzięła przede wszystkim młodzież z Łęczycy i okolic, promująca modę na życie bez uzależnień. Happening miał miejsce w samym centrum miasta, a wydarzenia z nim związane trwały od godziny 13.00 do późnego wieczora. Pomimo niepewnej pogody, frekwencja była imponująca.


Już z daleka rzuca się w oczy zielony kontener ustawiony pod oknami. W najgorszym położeniu znaleźli się oczywiście lokatorzy mieszkania na parterze.


Choć od sąsiedzkiego sporu upłynęło już kilka lat, sprawa wciąż nie jest zakończona.
– Przedstawiłam wystarczające dowody o naruszeniu moich i syna dóbr osobistych, godności oraz bezprawnego szargania naszej opinii przez zniesławienie i oszczerstwa dokonane przez łęczycki wymiar sprawiedliwości oraz organy ścigania.

8-letnia Kinga, 10-letnia Julia i Marta, 11-letni Patryk i 13-letni Bartek. Dzieci przeżyły piekło na Waliszewie. Musiały spełniać seksualne fantazje swoich zboczonych opiekunów: 59-letniego Jana A., jego o 5 lat młodszej żony Bożeny i ich córki 20-letniej Karoliny. Jak tacy ludzie mogli być zawodową rodziną zastępczą? – pytają zbulwersowani mieszkańcy.
Dowody w sprawie są przerażające. Dewianci co najmniej od października 2012 roku znęcali się nad piątką swoich podopiecznych. Wśród skrzywdzonych dzieci była głuchoniema dziewczynka.




Jak pięknie być mamą – mówią młode łęczycanki.
Karolina Tucholska ma 24 lata. Jest mamą 16-miesięcznej Mai.


– To mój autorski pomysł – mówi z uśmiechem dr Hopaluk.


Jak się dowiedzieliśmy Jolanta Chełmińska, wojewoda łódzki, zwróciła się do ministra zdrowia o zatwierdzenie aneksu do wojewódzkiego planu działania systemu ratowniczego w którym jest zapis o uruchomieniu w Łęczycy kolejnej karetki.

– Łęczyca jest małym miastem. Tu informacje bardzo szybko się rozchodzą – słyszymy od samorządowca.
Z. Koperkiewicz powiedział nam, że niedawno zgłosiła się do niego jedna z łęczycanek, która o ewentualnej posadzie rozmawiała w PEC.
– Usłyszałem, że prezes przedsiębiorstwa powiedział do zainteresowanej pracą, iż stanowisko jest już zajęte. Jak tak można! Wygląda na to, że w tym mieście pracę można załatwić sobie jedynie po znajomości. Współczuję młodym ludziom – mówi radny miejski.
