dziewcz3-ozoLotem błyskawicy rozeszła się wieść, że w miejskim parku zgwałcona została 20-letnia dziewczyna. O tym drastycznym zdarzeniu mówili nam wszyscy nasi rozmówcy, z którymi rozmawialiśmy w parku. Informacja dotarła też do ozorkowskich policjantów. Komendant miejscowego komisariatu powiedział nam jednak, że jak do tej pory żadna poszkodowana dziewczyna nie zgłosiła się na policję.

proboszcz-Dzisiaj pani Małgorzata M. (nazwisko do wiadomości red.) z dużym poczuciem humoru wspomina swoją „przygodę z duchami”. Do śmiechu jednak jej nie było, gdy wprowadziła się do mieszkania przy ulicy Konopnickiej. Nowe gniazdko zostało zakupione od miłej staruszki, która po stracie męża postanowiła się wyprowadzić.
– Horror przeżywałam przez cały rok – mówi pani Małgorzata. – Przeprowadziliśmy się do nowego miejsca, nikogo nie znałam. Na remont jeszcze nie było nas stać, więc niektóre trzaski mogłam sobie wytłumaczyć starym mieszkaniem, ale sygnały były zbyt wyraźne, aby się oszukiwać. Mieliśmy w domu ducha!

gaz-naprawa-Głośny syk a następnie chmura gazu, to efekt nieumiejętnej pracy operatora koparki, który w czwartek w południe wyrwał główny zawór w gazociągu przebiegającym w ul. Staromiejskiej na osiedlu Waliszew. W każdym momencie mogło dojść do wybuchu. Blisko znajduje się stacja trafo i ruchliwa trasa krajowa nr 1. Lokatorzy w popłochu musieli opuszczać swoje domy. Z minuty na minutę rosło napięcie.
– Nie pamiętam, kiedy ostatnio aż tak się bałam – przyznaje Zofia Koperska, lokatorka domu położonego najbliżej uszkodzonej sieci gazowej. – Gdy na zewnątrz usłyszałam ten potworny szum wydobywającego się gazu, to trzymałam tylko kciuki, aby jak najszybciej przyjechali z gazowni.

wodaJak długo jeszcze będziemy pić skażoną wodę, która zawiera zbyt dużo żelaza i manganu? – pytała szefa Ozorkowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego radna Barbara Urbaniak.
Pytanie padło w dość niefortunnym momencie. Uśmiechnięty prezes OPK wyraźnie wytrącił z równowagi radną.
– Proszę się nie uśmiechać, tylko odpowiedzieć na pytanie. Pytam nie tylko jako radna, ale też jako mieszkanka Ozorkowa, która jest zaniepokojona złą jakością naszej wody. To nie są żarty.
Grzegorz Stasiak, prezes OPK, był zaskoczony.

ostatnie walne1-Wysokość wynagrodzeń wzbudzała podczas cząstkowych walnych zebrań wiele emocji. Pytano o koszt utrzymania nowego i byłych zarządów. I chociaż odpowiedź zdaje się owiana tajemnicą dowiedzieliśmy się, że zarówno Janusz Muszyński (obecny prezes), jak i Jarosław Szymański (odwołany prezes) pobierają wynagrodzenie w wysokości ponad 7 tys. zł (brutto), Jolanta Marciniak – ponad 4 tys. zł, a Marek Gdula – ok. 3,5 tys. zł.
Konstancja Chodorowska, była wiceprezes spółdzielni mieszkaniowej, nadal nie otrzymała wypowiedzenia i figuruje jako pracownik „Łęczycanki”.

jedynkaDo naszej redakcji zadzwonili mieszkańcy z ul. Dworcowej, którzy twierdzą, że jeden z lokatorów bloku na osiedlu zaczepia dzieci. – Moja córeczka przerażona przybiegła do domu. Powiedziała mi, że jakiś pan zapraszał ją do siebie a gdy odmówiła postraszył ją nożem – mówi Lidia Grzelak.

volkswagen-W Solcy Małej 28-latek wjechał na niestrzeżonych oznakowanych rogatkach wprost pod pociąg osobowy.
Volkswagen przekoziołkował kilka razy. Z zakleszczonego auta kierowcę wyciągnęli świadkowie wypadku.
Kierowca z poważnymi urazami głowy został przewieziony do szpitala w Zgierzu. Okazało się, że 28-latek, który sam jechał autem, nie miał prawa jazdy.

koper+loka-W piątek na osiedlu Zachodnia zawrzało. Na jaw wyszło, że starsi mieszkańcy ulegli namowom pracowników firmy G. (nazwa do wiadomości red.) i zakupili nowe kuchenki, które rzekomo miały podlegać wymianie, ponieważ były niesprawne i niedostosowane do wymiany gazu na ziemny.
Powiadomiony o sprawie przez mieszkańców radny Zenon Koperkiewicz szybko zareagował i alarmował sąsiadów o niebezpieczeństwie. Sytuacja zaogniła się gdy doszło do bezpośredniego starcia z pracownikiem zakładu handlowo–usługowego.

blokadaEmocje w Jankowie są ogromne. W ubiegłym tygodniu zdenerwowani mieszkańcy zażądali przyjazdu wójta Andrzeja Wdowiaka, by na własne oczy zobaczył jak uciążliwy jest remont drogi. Gospodarze nie mają możliwości dojazdu do własnych domów. Plany nie przewidują na tym odcinku zjazdów. Dlatego mieszkańcy grożą blokadą drogi, jeśli zarząd dróg wojewódzkich nie zmieni projektu.
Kilkanaście osób na remontowanej drodze dało kilka dni temu upust swoim emocjom. Remont wojewódzkiego traktu spędza ludziom sen z oczu. Jadąc od strony Łęczycy w kierunku Poddębic zlikwidowano w Jankowie lewoskręty. Gospodarze, aby dojechać do swoich domów, muszą nadrabiać wiele kilometrów. Plany, co najgorsze, nie przewidują na tym odcinku możliwości skrętu.

pługPo raz pierwszy od kilkunastu lat Ozorkowskie Przedsiębiorstwo Komunalne nie będzie odpowiadać za zimowe utrzymanie dróg powiatowych przebiegających przez miasto. Decyzja w tej sprawie zapadła niedawno w starostwie. Wybrano firmę z Aleksandrowa. Czy nowy podmiot da sobie radę?
Ważne jest to, że powiatowe trakty są głównymi ulicami w mieście. Wśród nich można wymienić m.in. ul. Aleksandrowską, Maszkowską, Zgierską, Wyszyńskiego, Starzyńskiego, Listopadową. W OPK wybór nowej, zewnętrznej firmy, został przyjęty z dużym zaskoczeniem.

wojteraNiedawno ukończona hala sportowa przy Centrum Sportowo- Rehabilitacyjnym w Daszynie oprócz satysfakcji i chluby przysporzyła władzy gminy również problemów.
Pierwszym zaistniałym był problem natury technicznej. W obiekcie wykryto wadliwą konstrukcję elementów dachu, a dokładniej „nieszczelność membran osłonowych na zgrzewach elementów”, czego skutkiem był wyciek wody opadowej do wnętrza budynku.

jeden

Kamil jest uczniem IV klasy Szkoły Podstawowej nr 3. Twierdzi, że bardzo często jest dręczony w szkole. Jego rodzice wielokrotnie o sprawie rozmawiali z dyrektorem i nauczycielami. Bezskutecznie. Kilka dni temu Kamil ponownie przyszedł ze szkoły do domu z łzami w oczach i  guzami na głowie. Dowiedzieliśmy się, że oprócz Kamila obrywają również inne dzieci. Co dzieje się w „trójce”?.

blok-nożownikDo 30-letniego Andrzeja przyjechali wszyscy policjanci z miejscowego komisariatu. Aby go obezwładnić użyli siły i gazu paraliżującego. Nie było żartów. Agresywny lokator jednego z bloków przy ul. Staszica najpierw straszył nożem sąsiadów, następnie matkę. Krzyczał, że pozarzyna wszystkich a później sam poderżnie sobie gardło.
To popołudnie na pewno na długo pozostanie w pamięci mieszkańców osiedla.

kuczkowski1Antoni Kuczkowski twierdzi, że został brutalnie potraktowany przez jednego z ochroniarzy łódzkiej firmy odpowiedzialnej m.in. za pobieranie opłat za wjazd autem na teren szpitala. Do konfliktu pomiędzy starszym mieszkańcem a ochroniarzem doszło w portierni, z której pan Antoni od dłuższego czasu brał wodę. Od ochroniarza usłyszał, że wody już nie może brać, bo taka jest decyzja wicedyrektora szpitala. Doszło do szarpaniny.
– Mieszkam w rozpadającym się domku, w którym nie ma wody. Dlatego już od dawna wodę pobierałem z portierni. Bardzo zaskoczyły mnie słowa ochroniarza. Nie ukrywam, że się zdenerwowałem. Zapytałem o dokument, który potwierdziłby decyzję wicedyrektora Wodzińskiego. Ochroniarz odniósł się do mnie w sposób lekceważący. Chwycił mnie mocno za rękę i siłą wyprowadził z portierni – opisuje niedawne zdarzenie Antoni Kuczkowski.

tramwaj 46 - 1Lokatorzy domów położonych blisko torów tramwajowych od lat narzekają na pojazdy szynowe z powodu których jest głośno a mury budynków pękają. Jest szansa na to, że dzięki środkom unijnym wyremontowane zostaną torowiska oraz wymieniony stary tabor.
Z inicjatywy burmistrza Jacka Sochy samorządowcy z gmin, przez które przebiega najdłuższa w Polsce linia tramwajowa 46, zwrócili się z apelem do Witolda Stępnia, marszałka województwa łódzkiego, z apelem o zorganizowanie spotkania w sprawie podjęcia działań dotyczących pozyskania funduszy na modernizację tej linii i dalsze jej funkcjonowanie.

generałTa nietypowa sprawa świadczy o tym, że policja nie jest nieomylna. Andrzej Sokołowski zwrócił uwagę drogówce, że nieprawnie karze pieszych za przechodzenie przez ul. Wyszyńskiego w miejscu, w którym nie ma wymalowanego na drodze przejścia.
Policja, przed wymalowaniem zebry, notorycznie karała pieszych, którzy nie mając innego wyjścia przechodzili przez ulicę w miejscu nieoznaczonym. Pan Andrzej pewnego dnia całkiem przypadkowo przechodził obok policjantów wystawiających mandaty pieszym. Zwrócił uwagę, że nie powinni tego robić. – Cały problem był w tym, że do najbliższego przejścia dla pieszych było ponad 100 metrów. Dlatego w miejscu, w którym mieszkańcy przechodzili przez jezdnię, powinny być pasy.

babcia2Ze łzami w oczach ponad 80-letnia Anna Janiszewska opowiada o swoim wnuczku. – Przez niego o mały włos nie straciłabym domu – mówi mieszkanka ul. Maszkowskiej. – Chciał mnie stąd wyrzucić.
W szarej, piętrowej kamienicy często dochodzi do kłótni, wzajemnych pretensji, wyzwisk a nawet rękoczynów. Jesień życia A. Janiszewskiej na pewno nie tak powinna wyglądać. Zapłakana starsza pani broni się przed atakami najbliższych osób.
– Nie myślałam, że kres mojego życia tak będzie wyglądać – słyszymy. – Jestem załamana zachowaniem mojego wnuczka Mariusza. Na podstawie darowizny mojego zmarłego męża próbował mnie wyrzucić z domu.

bezdomna-1Do ośrodka dla bezdomnych trafiła Paulina Sztykiel, która ma dopiero 19 lat. Po raz pierwszy w historii istnienia placówki w jej murach znalazła schronienie tak młoda osoba. Dziewczyna stara się walczyć z przeciwnościami losu. Ma plany na przyszłość, choć wciąż powracają demony przeszłości.
Paulina urodziła się w Łodzi. Gdy miała zaledwie kilka miesięcy została porzucona przez rodziców. W domu dziecka przebywała przez kilkanaście lat. Ostatnich siedem spędziła w rodzinie zastępczej w Zgierzu.
– Myślałam, że znalazłam prawdziwy dom. Jednak moi przybrani rodzice nie mogli się porozumieć. Wzięli rozwód. Psychicznie tego nie wytrzymałam. Zaczęłam uciekać z domu. Niestety smutki topiłam w alkoholu. Wylądowałam w ośrodku wychowawczym w Łodzi – wspomina dziewczyna.