Z nożem do sklepu. Zażądali pieniędzy i papierosów

Do zdarzenia doszło w Sierpowie – w sklepie, który położony jest między Łęczycą a Ozorkowem. Chuligani tego dnia nie poszli do szkoły. Dochodziła godzina 9.

Do zdarzenia doszło w Sierpowie – w sklepie, który położony jest między Łęczycą a Ozorkowem. Chuligani tego dnia nie poszli do szkoły. Dochodziła godzina 9.

Konflikt pomiędzy samorządowcem a dyrektorem Adamem Kujawą z miesiąca na miesiąc przybierał na sile. Radny wielokrotnie prosił dyrektora o utwardzenie dróg i parkingów. Bezskutecznie.

– Radny poinformował mnie o nieprawidłowościach, które miały miejsce przy budowie tej drogi – mówi poseł Michał Pacholski. – Występowałem w tej sprawie do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Łęczycy, Regionalnej Izby Obrachunkowej w Łodzi, Ministerstwa Budownictwa i Najwyższej Izby Kontroli. RIO uwzględniło wniosek o przeprowadzenie kontroli, podczas której stwierdzono m. in. naruszenie przez wójta gminy Łęczyca Prawa Zamówień Publicznych.
Ludzkie bestialstwo czasami nie zna granic. Jak można wywieźć psa do lasu, przywiązać go do drzewa i odjechać?… A jednak. To wydarzyło się naprawdę.

Klientów na tradycyjne wypieki nie brakuje. Jak magnes przyciągają hasła – zdrowe, smaczne, naturalne pieczywo.
Rozszerza się gama pieczywa GS Ozorków. Bułka szpinakowa może okazać się hitem targów spożywców w Poznaniu – jako jedyna z województwa łódzkiego reprezentować będzie w branży pieczywa nasz region. Produkt został ostatnio nominowany przez marszałka województwa w konkursie Polski Producent Żywności 2014. To nie jedyne wyróżnienie.

– Zatrudniłam młodszą córkę w styczniu tego roku – mówi Jolanta Mucha, dyrektor PM nr 1.

J. Szymański przegrał walkę o stanowisko prezesa spółdzielni mieszkaniowej z Jarosławem Pacholskim, politykiem Twojego Ruchu Palikota. Choć obecny prezes odżegnuje się od polityki, to zdaniem byłego szefa Łęczycanki spółdzielnia jest teraz upolityczniona.




Pani Tereza do Ozorkowa przyjechała wraz z mężem i dwójką synów w roku 1994. Wcześniej była tu w roku 1991 na wycieczce. Miasto spodobało jej się, dlatego postanowiła osiedlić się w Ozorkowie z rodziną, kiedy w ojczystej Armenii na skutek wojny z Azerbejdżanem sytuacja gospodarcza coraz bardziej utrudniała życie.
– Początki nie były łatwe. Obcy kraj i język, którego trzeba było się nauczyć – wyznaje Ormianka.

Od kilku lat trwa batalia między miastem a przedsiębiorcą ws. nowych marketów.
– Nie zgadzam się z wydanymi przez władze miasta ustaleniami dotyczącymi warunków zabudowy – mówi Zenon Działek.

– Sekcja zwłok 26-latka przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Łodzi nie doprowadziła do ustalenia przyczyny zgonu mężczyzny. Będzie to możliwe dopiero po wykonaniu dodatkowych badań – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej Prokuratury Okręgowej.

Burmistrz Jacek Socha zainkasował najwięcej – ponad 11200 złotych brutto. Jarosław Sosnowski, skarbnik miasta, otrzymał ponad 8 tys. zł, Mariusz Ostrowski, sekretarz miasta – prawie 8 tys. złotych.
W ozorkowskim magistracie pracuje 62 urzędników. Przed burmistrzem Jackiem Sochą w urzędzie miejskim zatrudnionych było 73 urzędników.

Pani Magda prowadzi sklep odzieżowy. Młoda bizneswomen przyznaje, że liczyła na wsparcie z urzędu pracy. O możliwościach dofinansowania inwestycji z pośredniaka rozmawiała z urzędniczką.

Niedawno właśnie w ten sposób złodzieje próbowali dostać się do mieszkania państwa Kujawów.



– Jestem przekonany, że to była głupia zemsta obecnej ekipy, która rządzi w Łęczycy. Często krytykuję burmistrza za jego niewłaściwe decyzje. Władza już mnie dobrze poznała i wie, że twardo walczę o sprawy mieszkańców. Za to dostaję po głowie, straszy się mnie sądem. Na ostatniej sesji mówiłem o ograniczonym dostępie do opieki medycznej. Wytknąłem burmistrzowi, że nie interesuje się problemami schorowanych biednych ludzi, których nie stać na prywatnego lekarza – mówi radny.
Lampy przy ul. Zachodniej, czyli okręgu z którego na Z. Koperkiewicza głosowali mieszkańcy, nie paliły się przez ponad dwa tygodnie.

– Jak długo można czekać na tak potrzebne dla okolicznych mieszkańców prace? Przecież zarówno w gminie, jak i Zarządzie Dróg Powiatowych wiedzą, że w tym miejscu jest bardzo niebezpiecznie – mówi samorządowiec.