Rikszą nad morze

Do tej pory nikt tego nie próbował. Rodzina wie, że jako pierwsza w Polsce porwała się na tak oryginalny wyczyn. Ponad 600 kilometrów Zarzyccy chcą pokonać w około 6 dni.

Do tej pory nikt tego nie próbował. Rodzina wie, że jako pierwsza w Polsce porwała się na tak oryginalny wyczyn. Ponad 600 kilometrów Zarzyccy chcą pokonać w około 6 dni.

Miłośnicy kolei wąskotorowej mieli wczoraj okazję skorzystać z niecodziennej atrakcji. Chętnych było wielu, a liczba miejsc, niestety, ograniczona. Starsi mieszkańcy pamiętający czasy świetności kolejki nie kryli rozczarowania, najmłodsi byli jednak zachwyceni. Za podróż dorośli płacili 5 zł, a dzieci – 2 zł. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na odnowę kolejki wąskotorowej.



Mieszkańcy pamiętają szumne otwarcie chłodni. Przyjechał nawet marszałek województwa. Zapowiedzi właściciela chłodni, który na działalność otrzymał unijne pieniądze, były bardzo optymistyczne. Zatrudnienie liczone w setkach osób, duże pensje, rozwój gospodarczy regionu. Co z tego zostało?

Jak mam przeżyć za 50 zł? - pyta Zofia Izydorczyk, która w ubiegłym tygodniu ze łzami w oczach przyszła do naszej redakcji. Podopieczna ośrodka pomocy twierdzi, że zasiłki w wyższej wysokości


Na głównej ulicy spotkaliśmy Wiktorię Józwiak. Atrakcyjna dziewczyna zachwalała jazdę na rowerze.
– Nie powiem, żebym dziennie pokonywała po kilkanaście kilometrów, bo rowerem jeżdżę dla przyjemności. Pokonuję krótkie odcinki, tym bardziej, że co jakiś czas spotyka się po drodze znajomych, także na rowerach. Trzeba się zatrzymać pogadać i pożartować.

Specjaliści prognozują, że w tym roku będziemy mieli do czynienia z nadwyżkami ziarna a to oczywiście będzie miało wpływ na ceny. Już teraz nie są – zdaniem rolników – zadowalające.
– Ceny spadły – mówi Grzegorz Zych, którego zastaliśmy podczas żniw na polu z owsem. – Wiem, że w skupie za tonę owsa płacą niewiele ponad 600 zł. Za żyto jest jeszcze mniej. Oczekiwania rolników związane z cenami zbóż były o wiele większe. Choć z drugiej strony zawsze na początku żniw ceny są niższe.

Krzysztof Graczyk, jeden ze spółdzielców, mówi wprost.

W tym tygodniu do prokuratury trafi zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarządzających spółdzielnią inwalidów „Tęcza”. Jakie zarzuty stawiają swoim pracodawcom niektórzy pracownicy? W „Tęczy” dochodzić ma do oszustw finansowych, głównie przy wypłatach pożyczek i pensji. O rzekomych nieprawidłowościach mówi Krystyna Bechcińska, która w tej sprawie przyszła do naszej redakcji.


– Moja siostra mieszka na tym osiedlu i dość często się skarży, że dochodzi do bójek – mówi Jadwiga Borucka.
Lokatorzy bloków obawiają się chuliganów.

Łęczycanie po raz kolejny stali się świadkami nieodpowiedzialności. Czyjej? Pijących w pustostanie alkohol czy służb, które na to pozwalają? Ostrzegawcza taśma zagradzająca wejście na teren już na drugi dzień została zerwana.

W ubiegłą niedzielę, gdy skansen odwiedziło ponad 1000 osób (to jak na razie rekord – przyp. aut.), auta ustawiane były na poboczu drogi prowadzącej z Łęczycy do Piątku a także na podjeździe.


Co o toples myślą inni?

– Było po godzinie 13. Przechodziłem na pasach przez Kaliską i w ostatniej chwili zauważyłem kątem oka samochód straży miejskiej. Kobieta, która stała po drugiej stronie krzyknęła, żebym uciekał. Auto strażników nie zatrzymało się przed przejściem, dosłownie o centymetry minęło mnie z tyłu. Ale zauważyłem, że za kierownicą siedział komendant Olczyk. Ze złości pokazałem mu jeszcze pięść – twierdzi Antoni Kuczkowski, który w tej bulwersującej sprawie zadzwonił do redakcji.
Tomasz Olczyk, komendant straży miejskiej, jest zaskoczony słowami A. Kuczkowskiego.