riksza2Spod Łęczycy do nadmorskiej miejscowości Dziwnów (Pomorze Zachodnie) właśnie wyruszyła Beata Zarzycka z dwójką 12-letnich dzieci. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w podróż trzyosobowa rodzina wybrała się rikszą.
Do tej pory nikt tego nie próbował. Rodzina wie, że jako pierwsza w Polsce porwała się na tak oryginalny wyczyn. Ponad 600 kilometrów Zarzyccy chcą pokonać w około 6 dni.

kolejkaStowarzyszenie Krośniewicko – Ozorkowskiej Kolei Wąskotorowej zorganizowało dla miłośników takiego środka transportu nie lada atrakcję. Szkoda jedynie, że po szynach zamiast wagonikami można było jedynie przejechać się spalinową drezyną. Dorośli trochę kręcili nosami, najmłodsi byli zadowoleni.
Miłośnicy kolei wąskotorowej mieli wczoraj okazję skorzystać z niecodziennej atrakcji. Chętnych było wielu, a liczba miejsc, niestety, ograniczona. Starsi mieszkańcy pamiętający czasy świetności kolejki nie kryli rozczarowania, najmłodsi byli jednak zachwyceni. Za podróż dorośli płacili 5 zł, a dzieci – 2 zł. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na odnowę kolejki wąskotorowej.

ozorkowska2Właściciele sklepów i punktów handlowych (zlokalizowanych po prawej stronie w kierunku pl. Kościuszki) domagają się zniesienia znaku zakazującego zatrzymywania się pojazdów. Twierdzą, że przez obowiązujące przepisy są stratni. Żalą się nie tylko sklepikarze, ale również zmotoryzowani klienci. Bardzo często postój przed sklepem, kończy się dla kierowców mandatem. Handlowcy z niedawno remontowanej ul. Ozorkowskiej zamierzają spotkać się z burmistrzem.

jedynkaPrzez kilka godzin na ławce w centrum miasta, podczas morderczych upałów, leżała bezdomna i smażyła się w słońcu. Policja, która przyjechała na miejsce, po rozmowie z kobietą, odjechała. Gdy na plac Kościuszki przyjechali strażnicy, bezdomna ledwo żyła. Była cała poparzona, praktycznie nie było z nią kontaktu. Trafiła do szpitala – to był ostatni moment. Gdyby dalej przebywała na nasłonecznionej ławce, najprawdopodobniej by tego nie przeżyła.

chłodniagrabowPrzybywa złych informacji dotyczących miejscowej chłodni warzyw. W redakcji odbieramy coraz więcej telefonów od osób, które twierdzą, że czekają na wypłaty. Z działalności zakładu nie jest zadowolony wójt, który również czeka na zaległe pieniądze z podatków lokalnych. Do kasy gminy pieniądze powinny trafić kilka miesięcy temu.
Mieszkańcy pamiętają szumne otwarcie chłodni. Przyjechał nawet marszałek województwa. Zapowiedzi właściciela chłodni, który na działalność otrzymał unijne pieniądze, były bardzo optymistyczne. Zatrudnienie liczone w setkach osób, duże pensje, rozwój gospodarczy regionu. Co z tego zostało?

kierownikbudowySzef ekipy modernizującej kanalizację w ul. Słowackiego na osiedlu Waliszew zadecydował, aby ścieki z zapchanego odcinka sieci kanalizacyjnej skierować wprost do rowów melioracyjnych przebiegających w pobliżu domów. Fetor był nie do wytrzymania. Strażnicy miejscy, którzy przyjechali na miejsce, ukarali „pomysłowego” kierownika robót.

Jak mam przeżyć za 50 zł? - pyta Zofia Izydorczyk, która w ubiegłym tygodniu ze łzami w oczach przyszła do naszej redakcji. Podopieczna ośrodka pomocy twierdzi, że zasiłki w wyższej wysokości

Czytaj więcej

jedenPaństwo Jarczyńscy na podwórku mają groby. Mogiły znajdują się zaledwie kilka metrów od ich domu. Jak można mieszkać na cmentarzu? Dla niektórych to niewyobrażalne. No bo jak tu mieć za sąsiadów nieboszczyków? Jak pokazuje ta historia, do wszystkiego jednak można się przyzwyczaić.

rowerzystka… i wcale nie chodzi tu o wiatraki. W miejscowości – podczas naszej ubiegłotygodniowej wizyty – można było ujrzeć na drogach więcej rowerów, niż aut. To nie powinno dziwić, zważywszy jaką mamy pogodę. Poza tym jeden z lokalnych przedsiębiorców sprzedaje oryginalne rowery wprost z Holandii, gdzie taki środek lokomocji jest bardzo modny.
Na głównej ulicy spotkaliśmy Wiktorię Józwiak. Atrakcyjna dziewczyna zachwalała jazdę na rowerze.
– Nie powiem, żebym dziennie pokonywała po kilkanaście kilometrów, bo rowerem jeżdżę dla przyjemności. Pokonuję krótkie odcinki, tym bardziej, że co jakiś czas spotyka się po drodze znajomych, także na rowerach. Trzeba się zatrzymać pogadać i pożartować.

żniwa2We wsi Parski rozmawialiśmy z rolnikami, którzy rozpoczęli żniwa. Gospodarze cieszą się z tego, że pola obrodziły. Z niepokojem jednak przyjmują informacje o niskich cenach zbóż w skupach.
Specjaliści prognozują, że w tym roku będziemy mieli do czynienia z nadwyżkami ziarna a to oczywiście będzie miało wpływ na ceny. Już teraz nie są – zdaniem rolników – zadowalające.
– Ceny spadły – mówi Grzegorz Zych, którego zastaliśmy podczas żniw na polu z owsem. – Wiem, że w skupie za tonę owsa płacą niewiele ponad 600 zł. Za żyto jest jeszcze mniej. Oczekiwania rolników związane z cenami zbóż były o wiele większe. Choć z drugiej strony zawsze na początku żniw ceny są niższe.

radaRozpoczęło się zbieranie podpisów w sprawie zwołania w trybie nadzwyczajnym walnego zebrania członków spółdzielni mieszkaniowej „Łęczycanka”. Niektórym spółdzielcom nie podoba się to, że rada nadzorcza, która nie uzyskała poparcia w trakcie głosowania za przyjęciem sprawozdania z jej działalności, w dalszym ciągu pełni swoje obowiązki. Spółdzielcy domagają się radykalnych zmian.
Krzysztof Graczyk, jeden ze spółdzielców, mówi wprost.

koty kłótniaW bloku przy ul. Bitwy nad Bzurą spokojnie nie jest. Mieszkańcy są skonfliktowani. Kością niezgody są dzikie koty. Niektórzy lokatorzy chcą, by mruczki miały swoje budy pod blokiem, inni natomiast sprzeciwiają się takiej pomocy. Negatywnie o kotach wypowiadają się głównie rodzice dzieci, które bawią się w pobliskiej piaskownicy – odwiedzanej też przez koty. Piaskownica nie jest ogrodzona.

jeden

W tym tygodniu do prokuratury trafi zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarządzających spółdzielnią inwalidów „Tęcza”. Jakie zarzuty stawiają swoim pracodawcom niektórzy pracownicy? W „Tęczy” dochodzić ma do oszustw finansowych, głównie przy wypłatach pożyczek i pensji. O rzekomych nieprawidłowościach mówi Krystyna Bechcińska, która w tej sprawie przyszła do naszej redakcji.

przysmak1_1Od wielu lat powiat łęczycki może poszczycić się produktami przygotowywanymi na bazie tradycji i natury. Wypiekane w Zawadzie w tradycyjny sposób w piecu glinianym chleby, bułki, a nawet ciasta przyciągają coraz bardziej świadomych konsumentów, wyznających maksymę „jesteś tym, co jesz”. Efekty pracy rodzinnego interesu państwa Maniaków są nieocenione. Nie tylko przetarli szlak przyszłym debiutantom potraw regionalnych, ale też jako pierwsi zwrócili uwagę na to, co najważniejsze – tradycję i kulinarne dziedzictwo kulturowe.

policja auto_1Bezpiecznie w mieście nie jest – twierdzi większość naszych rozmówców. Kilka dni temu na ul. ZWM doszło do bójki młodzieży. Mieszkańcy osiedla mówią, że była to tzw. ustawka. Młodzi ludzie okładali się pięściami i kopali.
– Moja siostra mieszka na tym osiedlu i dość często się skarży, że dochodzi do bójek – mówi  Jadwiga Borucka.
Lokatorzy bloków obawiają się chuliganów.

pożar kaliska1_1Dwukrotnie strażacy musieli gasić ogień w opuszczonej, zrujnowanej kamienicy, którą upodobali sobie bezdomni. Okoliczni lokatorzy obawiają się takiego sąsiedztwa. Mają nadzieję, że bezdomni zostaną przewiezieni do odpowiednich placówek.
Łęczycanie po raz kolejny stali się świadkami nieodpowiedzialności. Czyjej? Pijących w pustostanie alkohol czy służb, które na to pozwalają? Ostrzegawcza taśma zagradzająca wejście na teren już na drugi dzień została zerwana.

parking skansen_1Zmotoryzowani turyści narzekają, że na terenie niedawno otwartego skansenu w podłęczyckim Tumie brakuje parkingu. Samochody trzeba zostawiać na drodze dojazdowej do oryginalnej zagrody chłopskiej wybudowanej na wzór chat z przełomu XIX i XX wieku. To duże utrudnienie, bo droga jest wąska i wyjazd jest bardzo kłopotliwy.
W ubiegłą niedzielę, gdy skansen odwiedziło ponad 1000 osób (to jak na razie rekord – przyp. aut.), auta ustawiane były na poboczu drogi prowadzącej z Łęczycy do Piątku a także na podjeździe.

jedenJak długo można czekać na obiecane przez burmistrza utwardzenie dróg? Czy władze mają ludzi za idiotów? Być może zamiast remontu, kupią nam maski? – mieszkańcy Waliszewa stracili cierpliwość. Zadają trudne pytania i oczekują konkretnych działań. Kilka ostatnich upalnych dni sprawiło, że życie na osiedlu stało się bardzo uciążliwe. Pył i kurz z piaskowych dróg jest na oknach, parapetach, autach. Mieszkańcy, spacerując po osiedlu, mają piasek między zębami. Tak nie da się żyć – słyszymy.

wydma1Coraz więcej odważnych dziewczyn opala się bez stanika na wydmie przy zalewie. Choć na śródziemnomorskich plażach taki sposób opalania nikogo już nie dziwi, to w naszym mieście to wciąż tabu. Udało nam się jednak namówić kilka osób, by powiedziały co myślą na ten temat.  Zakochanych, Annę Górę i Tomasza Ławniczaka, spotkaliśmy nad zalewem. Dziewczyna chętnie opalałaby się toples na wydmie, ale tylko w towarzystwie swojego chłopaka.
Co o toples myślą inni?

olczyk-Takiej sprawy jeszcze nie było! Antoni Kuczkowski twierdzi, że komendant straży miejskiej jechał ulicą Kaliską zbyt szybko i prawie potrąciłby go na przejściu dla pieszych – naprzeciw byłej stacji wąskotorówki.
– Było po godzinie 13. Przechodziłem na pasach przez Kaliską i w ostatniej chwili zauważyłem kątem oka samochód straży miejskiej. Kobieta, która stała po drugiej stronie krzyknęła, żebym uciekał. Auto strażników nie zatrzymało się przed przejściem, dosłownie o centymetry minęło mnie z tyłu. Ale zauważyłem, że za kierownicą siedział komendant Olczyk. Ze złości pokazałem mu jeszcze pięść – twierdzi Antoni Kuczkowski, który w tej bulwersującej sprawie zadzwonił do redakcji.
Tomasz Olczyk, komendant straży miejskiej, jest zaskoczony słowami A. Kuczkowskiego.