Czy córki chcą mojej śmierci – pyta Halina Mieczak





Potężne rozlewisko spędza sen z oczu lokatorom bloku przy ul. Dworcowej 5d. Lokatorzy są zdania, że pomimo wielu pism, telefonów i próśb, w łęczyckim magistracie w ogóle nie przejmują problemami zwykłych ludzi. Mieszkańcy nie wytrzymali. Zaprosili naszego dziennikarza, by na miejscu – w obecności radnej – porozmawiać o corocznych podtopieniach. Emocje były ogromne.
To była pierwsza taka sprawa w miejscowym sądzie. Katarzyna Kwiatkowska została obrażona i poniżona wulgarnymi wpisami i zmontowanymi zdjęciami na portalu społecznościowym Nasza-klasa. Zdaniem sądu sprawcami są sąsiedzi pani Katarzyny (matka wraz z synem), którzy otrzymali wyrok 4 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata.
Dzięki natychmiastowej reakcji policjantów łęczyckiej komendy uratowano życie 64 – letniego mężczyzny, który zasłabł w swoim samochodzie.
Dwie głębinowe studnie i zbiornik wyrównawczy wody nie są w ogóle chronione. Gdy w ubiegłym tygodniu przyjechaliśmy na miejsce, na teren ujęcia wody weszliśmy bez najmniejszych problemów. W budynku technicznym nie było nikogo. Aż strach pomyśleć, co mogłoby się wydarzyć, gdyby zamiast naszego reportera w takiej sytuacji znalazł się szaleniec, któremu do głowy przyszłoby dolanie do wody trucizny.
Nietypowo w tym roku przebiegał Dzień Palanta. Jednak pomimo śniegu i mgły jak co roku tuż po świętach wielkanocnych na centralnym placu zebrali się uczestnicy i miłośnicy tej nietypowej gry.
Znaczna część mieszkańców nie jest dobrze zorientowana w planowanych od 1 lipca zmianach dotyczących odbioru nieczystości komunalnych. Dlatego chciałem o tym porozmawiać z władzami miasta a także prezesem Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.
W ubiegłym tygodniu mieszkaniec Tumu przyniósł do jednostki straży miejskiej okaleczoną, młodą sowę.
Tak źle już dawno nie było. W Powiatowym Urzędzie Pracy rośnie liczba bezrobotnych. Bez pracy jest w tej chwili ponad 3500 osób. Rozpoczęły się masowe zwolnienia. Za pracę dziękują też w mniejszych firmach.
Daniel Olejnik wyjeżdżając ze Świnic Warckich nawet nie przypuszczał jakie utrudnienia czekają go na drodze w stronę Łęczycy. Przed Wichrowem wjechał swoim polonezem na śnieżną muldę.
Pijanego na Kaliskiej (w pobliżu ul. Konopnickiej) wychwycił miejski monitoring. Strażnik Tomasz Markiewicz na miejscu był w krótkim czasie.