HomeAktualności z regionuCzy córki chcą mojej śmierci – pyta Halina Mieczak

Czy córki chcą mojej śmierci – pyta Halina Mieczak

chora1Mieszka samotnie, choć ma rodzinę. Nie przypuszczała, że spotka ją taki los. Pyta dlaczego i nie znajduje odpowiedzi. Coraz częściej mówi o śmierci.
54-letnia H. Matczak, w skromnym domku w Kozubach, nie może pogodzić się z tym, że córki wcale nie interesują się jej życiem.
– Nigdy bym nie przypuszczała, że spotka mnie coś takiego. Wychowałam je, a teraz zostałam sama. Na pewno cieszyłyby się z mojej śmierci, bo jestem dla nich jedynie ciężarem – słyszymy od zapłakanej pani Haliny.
Skąd aż tak krytyczne słowa pod kątem córek? Czy faktycznie matka została bez żadnej opieki?
– Jestem schorowana. Mam cukrzycę, nadciśnienie, chore serce. Do tego doszły ostatnio problemy ginekologiczne. Córki wcale nie interesują się moim losem. Niedawno prosiłam córkę, aby wykupiła mi lekarstwa. Nie zrobiła tego – mówi Halina Mieczak.
Zadzwoniliśmy do Marii K. (nazwisko do wiadomości redakcji), jednej z córek pani Haliny. Rozmawialiśmy z nią przez kilka minut o sytuacji rodzinnej. Na koniec rozmowy usłyszeliśmy jednak, że nie ma zgody córki na publikację jej słów w artykule.

140 ZŁOTYCH NA MIESIĄC
Halina Mieczak – choć trudno w to uwierzyć – musi przeżyć za niecałe 140 złotych miesięcznie. Niedawno GOPS w Łęczycy przyznał jej zasiłek wynoszący dokładnie 129,95 zł. Pani Halina otrzymuje również skromne pieniądze z dzierżawy ziemi.
Warto dodać, że H. Mieczak jest osobą samotnie gospodarującą o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, zarejestrowaną w Powiatowym Urzędzie Pracy, bez prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Nie podlega też ubezpieczeniu społecznemu rolników i nie nabyła uprawnień do świadczenia rentowego.
Dlaczego ośrodek pomocy przyznał tak mały zasiłek?
– Tego nie wiem i dlatego odwołałam się od tej decyzji do SKO – słyszymy. – Ale SKO niestety utrzymało decyzję GOPS w sprawie zasiłku.
W decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego możemy m.in. przeczytać:
„Obliczając dochód z gospodarstwa rolnego dla 1/3 gospodarstwa rolnego o pow. 4,9445 ha, którego właścicielką jest skarżąca, należało przyjąć pow. 1,6482 ha przeliczeniowych, a z 1 ha przeliczeniowego dochód miesięczny wynosi 250 zł. W efekcie miesięczny dochód p. Haliny Mieczko z 1/3 gospodarstwa rolnego wyniósł 412,05 zł. Ponieważ pani Halina Mieczko jest osobą samotnie gospodarującą – zasiłek stały ustala się w wysokości różnicy między kryterium dochodowym osoby samotnie gospodarującej (542 zł) a dochodem tej osoby (412,05 zł). Stronie odwołującej się przysługuje więc zasiłek w wysokości 129,95 zł miesięcznie”.
– Te przepisy są bezduszne. Nie gospodaruję na tej ziemi a oni podjęli decyzję, jakbym ją uprawiała. Otrzymuję z dzierżawy od zięcia 700 zł na rok. Sprzedałabym swoją część ziemi, ale nie mogę, bo córki zabrały mi dokumenty w których figuruję jako współwłaścicielka.
(stop)

UDOSTĘPNIJ:
Co z tymi śmieciami
Brak porozumienia, b
Oceń Ten Artykuł:
2 komentarze
  • mieszkaniec / 15 kwietnia 2013

    Znam panią Halinę i sytuację w tej rodzinie. Na pewno jest tam konflikt, ale to nie zmienia faktu, że córki powinny pamiętać o swojej matce.