Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Wkrótce otwarcie marketu. Nie wszyscy się z tego cieszą

stodoła-ozoW połowie tego miesiąca otwarty ma zostać kolejny w mieście market. Być może ta inwestycja nie wzbudzałaby aż tylu kontrowersji, gdyby nie jedno. Market znajduje się bardzo blisko szkoły.
Dyrektorka szkoły ufa jednak swoim uczniom i jest przekonana, że młodzież nie będzie kupowała alkoholu w pobliskim Polomarkecie.
– W najbliższej okolicy jest już kilka sklepów, które w swojej ofercie posiadają alkohol. Dla licealistów pojawienie się kolejnego punktu z alkoholem nie jest żadną nowością  – mówi Anna Plaskota.
Czas pokaże czy faktycznie tak będzie. Niektórzy rodzice nie ukrywają, że obawiają się tak bliskiego położenia przy szkole marketu. Obawy mają także właściciele mniejszych sklepików, którzy uważają, że markety są poważnym zagrożeniem dla rodzimego, drobnego handlu.
Naprzeciwko Polomarketu jest placówka Społem, zwana przez mieszkańców „Stodołą”.
– Mamy nadzieję, że nasi klienci nie odwrócą się od nas – mówi Jadwiga Karolak, kierownik społemowskiego sklepu, przy ul. Starzyńskiego. – Właściwie w Ozorkowie jako pierwsi wyszliśmy z tak bogatą ofertą handlową. Nasz pawilon liczy już sobie prawie 40 lat. To dojrzały wiek, ale wciąż jesteśmy w formie.
Polomarketu nie obawia się Grażyna Dobrowolska, prezes „Społem” w Ozorkowie.
– W każdy weekend mamy promocje. Co tydzień obniżką objęte są nowe produkty. Przygotowaliśmy się na konkurencję Polomarketu. Nie chciałabym wszystkiego zdradzać, ale oprócz zmiany nazwy na pewno wyjdziemy niedługo z ofertą lepszych warunków zakupowych. Zmieni się wystrój sklepu, pojawią się nasze autopromocyjne gazetki. Klienci nadal będą mogli korzystać z programu lojalnościowego i wymieniać zgromadzone na karcie punkty na bony towarowe.
Ozorkowianie są podzieleni w swoich opiniach. Niektórzy uważają, że w mieście jest zbyt dużo marketów. Są zdania, że Polomarket nie powinien być tak blisko liceum. Inni nie widzą w tym problemu i cieszą się, że będą mogli wybierać w bogatej ofercie handlowej.
Tekst i fot. (stop)