Bez gumiaków ani rusz. Koszmar na nieutwardzonych uliczkach

Na ulicy Cichej rozmawialiśmy z uczniami miejscowych szkół wracającymi po zajęciach do domów.

Na ulicy Cichej rozmawialiśmy z uczniami miejscowych szkół wracającymi po zajęciach do domów.

Jacek Socha zamierza wziąć udział w najbliższych wyborach samorządowych. Będzie ponownie ubiegał się o urząd. Jakim jest burmistrzem? – o to zapytaliśmy mieszkańców.

Najwięcej emocji wywołały słowa wójta. Zdaniem pana Tomasza wójt zachował się bardzo nieelegancko.

– Niedługo zakupione zostaną niezbędne pojemniki do selektywnej zbiórki odpadów, ok. 80 nowych kontenerów na szkło, papier i plastik pojawi się w zabudowie wielorodzinnej, min. na terenie spółdzielni mieszkaniowej. Dodatkowo, wychodząc naprzeciw prośbom mieszkańców, zostaną uzgodnione dodatkowe trzy terminy odbioru odpadów zielonych w okresie letnio-jesiennym – informuje Izabela Dobrynin, rzecznik burmistrza.

Najgorzej było w parku. Idąc od strony ul. Listopadowej, mieszkańcy nie mogli utrzymać równowagi na oblodzonych alejkach. Droga przez park dla wielu stanowi skrót. Nikt nie spodziewał się tego, że to miejsce zostanie przez służby komunalne zapomniane.

– Mamy już dość bezczynności komunalki, która nie przeprowadza niezbędnych remontów. Sytuacja jest u nas dramatyczna, bo sypie się już gzyms. Może dojść do tragedii, z góry lecą spore kawałki gzymsu i spadają w niedalekiej odległości od wejścia do kamienicy. Boimy się o swoje życie a w OPK wciąż słyszymy, że nie ma pieniędzy na renowacje – mówi Stanisława Zarycha.
Witold Dośpiał, kolejny lokator kamienicy, mówi o zawilgoconej elewacji i grzybie w mieszkaniach.
– Władze miasta powinny się wstydzić, że w centrum Ozorkowa są w mieszkaniach takie straszne warunki – słyszymy. – Wilgoć jest wszędzie, przez to na ścianach tworzy się grzyb. Na pewno ma to negatywny wpływ na nasze zdrowie.

Kioski zostały oznaczone żółtymi naklejkami z nazwą InPost. To dopiero początek zmian, bowiem listy będzie można odbierać także w innych punktach. Być może już niedługo po korespondencję mieszkańcy będą mogli pójść do sklepu spożywczego, czy też mięsnego. Takie zmiany wywołują zaskoczenie szczególnie wśród starszych mieszkańców.

Sprawa o uznanie własności działki jest wyjątkowa.
– Choć brzmi to śmiesznie, ale burmistrz napisał do sądu, że w Ozorkowie nie ma wcale ul. Granicznej. Na miejsce musiała przyjechać sędzina, która na własne oczy zobaczyła, że taka ulica istnieje – słyszymy od M. Miksy.
Nasz Czytelnik do dziś nie może również zrozumieć listu burmistrza w sprawie przyznania odszkodowania za jego działkę na drodze przez którą jeżdżą auta.


Remont kamienic przeprowadzony został w ramach projektu rewitalizacji ozorkowskiej starówki. Wybrane zostały do odnowienia trzy kamienice. Biała elewacja jednej z nich z daleka rzuca się w oczy. Trzeba przyznać, że budynek wygląda efektownie. Szkoda tylko, że ładnie prezentuje się jedynie elewacja od strony placu.

Do tragedii doszło w ubiegły piątek, między strzeżonym przejazdem a stacją dworca, przed godziną 11. Policja bada okoliczności zdarzenia. Na miejsce bardzo szybko przyjechali miejscowi funkcjonariusze a także policjanci ze Zgierza. Przesłuchany został maszynista (był trzeźwy).



Anomalie pogodowe szokują. Kwiaty kwitną w najlepsze. Widok bazi kojarzy się ewidentnie z wiosną, która – przypomnijmy – zawita do nas dopiero za niecałe trzy miesiące.

Ulica w czasie przemian ustrojowych zyskała nazwę Wyszyńskiego. Jednak wciąż na elewacji jednej z kamienic wisi tabliczka z nazwą drogi, która upamiętnia bezlitosnego dla swoich wrogów komunistę.


Dochodziła godzina szósta. Kopanie w drzwi obudziło rodzinę. 25-letni Damian, syn pani Renaty, był po narkotykach. Matka przeczuwała, że może stać się coś złego.
– Nie chciałam go wpuścić. Ale tak walił w drzwi, że w końcu otworzyłam. Zaczął krzyczeć na mojego partnera a następnie go bić.
Ponad 500 dzieci odwiedziło „Fabrykę Mikołaja” w Ozorkowie. Oprócz wspólnych zabaw nie mogło oczywiście zabraknąć prezentów. Maluchy otrzymały paczki ze słodyczami. Świąteczna impreza, jak co roku, spotkała się z ogromnym

Władze gminy wiążą ogromne nadzieje z inwestycją.
