Nepotyzm w „jedynce”. Zatrudniła swoje córki

– Zatrudniłam młodszą córkę w styczniu tego roku – mówi Jolanta Mucha, dyrektor PM nr 1.

– Zatrudniłam młodszą córkę w styczniu tego roku – mówi Jolanta Mucha, dyrektor PM nr 1.


Pani Tereza do Ozorkowa przyjechała wraz z mężem i dwójką synów w roku 1994. Wcześniej była tu w roku 1991 na wycieczce. Miasto spodobało jej się, dlatego postanowiła osiedlić się w Ozorkowie z rodziną, kiedy w ojczystej Armenii na skutek wojny z Azerbejdżanem sytuacja gospodarcza coraz bardziej utrudniała życie.
– Początki nie były łatwe. Obcy kraj i język, którego trzeba było się nauczyć – wyznaje Ormianka.

Burmistrz Jacek Socha zainkasował najwięcej – ponad 11200 złotych brutto. Jarosław Sosnowski, skarbnik miasta, otrzymał ponad 8 tys. zł, Mariusz Ostrowski, sekretarz miasta – prawie 8 tys. złotych.
W ozorkowskim magistracie pracuje 62 urzędników. Przed burmistrzem Jackiem Sochą w urzędzie miejskim zatrudnionych było 73 urzędników.

Niedawno właśnie w ten sposób złodzieje próbowali dostać się do mieszkania państwa Kujawów.







Coraz cieplejsze dni nie napawają optymizmem mieszkańców, którzy martwią się, że dzieci nie będą miały gdzie się bawić. Skwer byłby idealnym miejscem na plac zabaw – argumentują nasi rozmówcy.
– Kiedyś był tu plac zabaw. Niestety stare huśtawki i karuzela musiały zostać rozebrane. Mamy żal do burmistrza, bo zapewniał nas o tym, że nowy plac zabaw zostanie zbudowany na terenie skweru – mówi Diana Faworska.

Janina Ratajczyk ma 85 lat. Jest od niedawna sama w domu, jej syn trafił do szpitala. Pani Janina jest załamana.

Ta sprawa budzi kontrowersje. Oficjalnie przedszkola miejskie nie mogą zarabiać na reklamach. W jaki sposób omijane są przepisy?
To proste. Reklamodawcy przekazują pieniądze w formie darowizny nie przedszkolom a Radzie Rodziców.


Odwiedzamy romskie mieszkanie w jednej z ozorkowskich kamienic. Pani Kamila zachęca, aby rozejrzeć się wokół.
– Widzi pan jak skromnie mieszkamy. Złota tu nie ma. Ludzie myślą, że dobrze nam się powodzi. Że Cygan zawsze sobie poradzi. A tak nie jest – słyszymy.


Ozorków stał się prywatnym folwarkiem pana Sochy i jego znajomych z partii – mówią członkowie niedawno powołanego stowarzyszenia, którzy są blisko związani z miejscowym środowiskiem kupieckim.

Marta wciąż z rumieńcem na twarzy wspomina pierwsze zauroczenie i coraz to bardziej romantyczne wyznania, które możliwe były dzięki internetowi.
– Można powiedzieć, że to była miłość od pierwszego wejrzenia – słyszymy od ozorkowianki. – Godwin pochodzi z Ghany. Jest niezwykle inteligentny, szarmancki i ma to coś. Zawsze byłam oryginalna, może dlatego zakochałam się w obcokrajowcu z egzotycznego kraju. Rozmawiamy po angielsku, ale Godwin z każdym dniem poznaje coraz więcej słów w języku polskim.

Wójt Sobolewski jest nestorem wśród samorządowców. Urząd sprawuje kolejną kadencję i na pewno przez te lata mógł przysporzyć sobie wrogów. Sam zresztą, w ubiegłotygodniowej rozmowie z dziennikarzem, przyznał, że jest świadomy kontrowersji wokół jego osoby. Jednak rzeczowa krytyka a pogróżki to już zupełnie co innego.