Lokatorzy skarżą się na zimno

Kłopot jednak w tym, że wielu spółdzielców narzeka na to, że w mieszkaniach jest zimno. Kilka dni temu do naszej redakcji dzwonili lokatorzy bloków przy ul. Sikorskiego, którzy skarżyli się na lodowate kaloryfery.

Kłopot jednak w tym, że wielu spółdzielców narzeka na to, że w mieszkaniach jest zimno. Kilka dni temu do naszej redakcji dzwonili lokatorzy bloków przy ul. Sikorskiego, którzy skarżyli się na lodowate kaloryfery.

Nasz dziennikarz o plakatach z wizerunkiem rzekomego pedofila został powiadomiony podczas rozmowy z jedną z mieszkanek, przy ul. Starzyńskiego.
– Proszę się zainteresować tymi plakatami. Jestem matką i autentycznie boję się o swoje dziecko. Jeden z takich plakatów wisi tu niedaleko, na jednym z przystanków – usłyszeliśmy.
Faktycznie, już z daleka widać zdjęcie krótko ostrzyżonego młodego mężczyzny z dużym nagłówkiem Poszukiwany pedofil. Oprócz jego imienia i nazwiska, podana jest też ksywka „Jędras”. Na dole napis – Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…
Wiesław Rzącki, komendant komisariatu policji w Ozorkowie, od nas dowiedział się o plakatach.

– To przez was zdechły nam krowy – mówiła bardzo zdenerwowana Elżbieta Kurowska. – Nikt nas wcześniej nie poinformował, że trawa i chwasty zostały posypane jakimś chemicznym środkiem. Nic o tym nie wiedzieliśmy i dlatego krowy jak zwykle pasły się na polach. We wrześniu padła nam jedna krowa a w ubiegłym roku dwie.


Przed rozpoczęciem remontu lokalna władza przekonywała, że cała suma pieniędzy z ubezpieczenia zostanie przeznaczona na naprawy – słyszymy od lokatorów. Okazuje się jednak, że wcale tak nie było.

Dyrektorka szkoły ufa jednak swoim uczniom i jest przekonana, że młodzież nie będzie kupowała alkoholu w pobliskim Polomarkecie.
– W najbliższej okolicy jest już kilka sklepów, które w swojej ofercie posiadają alkohol. Dla licealistów pojawienie się kolejnego punktu z alkoholem nie jest żadną nowością – mówi Anna Plaskota.


Pytanie padło w dość niefortunnym momencie. Uśmiechnięty prezes OPK wyraźnie wytrącił z równowagi radną.
– Proszę się nie uśmiechać, tylko odpowiedzieć na pytanie. Pytam nie tylko jako radna, ale też jako mieszkanka Ozorkowa, która jest zaniepokojona złą jakością naszej wody. To nie są żarty.
Grzegorz Stasiak, prezes OPK, był zaskoczony.

Volkswagen przekoziołkował kilka razy. Z zakleszczonego auta kierowcę wyciągnęli świadkowie wypadku.
Kierowca z poważnymi urazami głowy został przewieziony do szpitala w Zgierzu. Okazało się, że 28-latek, który sam jechał autem, nie miał prawa jazdy.

Ważne jest to, że powiatowe trakty są głównymi ulicami w mieście. Wśród nich można wymienić m.in. ul. Aleksandrowską, Maszkowską, Zgierską, Wyszyńskiego, Starzyńskiego, Listopadową. W OPK wybór nowej, zewnętrznej firmy, został przyjęty z dużym zaskoczeniem.

To popołudnie na pewno na długo pozostanie w pamięci mieszkańców osiedla.

Z inicjatywy burmistrza Jacka Sochy samorządowcy z gmin, przez które przebiega najdłuższa w Polsce linia tramwajowa 46, zwrócili się z apelem do Witolda Stępnia, marszałka województwa łódzkiego, z apelem o zorganizowanie spotkania w sprawie podjęcia działań dotyczących pozyskania funduszy na modernizację tej linii i dalsze jej funkcjonowanie.

Policja, przed wymalowaniem zebry, notorycznie karała pieszych, którzy nie mając innego wyjścia przechodzili przez ulicę w miejscu nieoznaczonym. Pan Andrzej pewnego dnia całkiem przypadkowo przechodził obok policjantów wystawiających mandaty pieszym. Zwrócił uwagę, że nie powinni tego robić. – Cały problem był w tym, że do najbliższego przejścia dla pieszych było ponad 100 metrów. Dlatego w miejscu, w którym mieszkańcy przechodzili przez jezdnię, powinny być pasy.

W szarej, piętrowej kamienicy często dochodzi do kłótni, wzajemnych pretensji, wyzwisk a nawet rękoczynów. Jesień życia A. Janiszewskiej na pewno nie tak powinna wyglądać. Zapłakana starsza pani broni się przed atakami najbliższych osób.
– Nie myślałam, że kres mojego życia tak będzie wyglądać – słyszymy. – Jestem załamana zachowaniem mojego wnuczka Mariusza. Na podstawie darowizny mojego zmarłego męża próbował mnie wyrzucić z domu.

Paulina urodziła się w Łodzi. Gdy miała zaledwie kilka miesięcy została porzucona przez rodziców. W domu dziecka przebywała przez kilkanaście lat. Ostatnich siedem spędziła w rodzinie zastępczej w Zgierzu.
– Myślałam, że znalazłam prawdziwy dom. Jednak moi przybrani rodzice nie mogli się porozumieć. Wzięli rozwód. Psychicznie tego nie wytrzymałam. Zaczęłam uciekać z domu. Niestety smutki topiłam w alkoholu. Wylądowałam w ośrodku wychowawczym w Łodzi – wspomina dziewczyna.

Jeden z lokatorów bloku, który zadzwonił do naszej redakcji, krytykuje opieszałość OSM.
– Zgłaszałem kilkakrotnie pracownikowi administracji i wiceprezesowi, że w piwnicach bloku i na klatce są pchły – mówi lokator.

Kurczy się klub PiS w radzie miasta. W tej chwili liczy zaledwie 5 osób. Dlaczego radne zdecydowały się na wystąpienie z pisowskiego ugrupowania?

Nic nie zapowiadało tak dramatycznych wydarzeń. Kasjerka Marianna K. (nazwisko do wiadomości redakcji) jak co dzień przyszła do pracy. Gdyby mogła przewidzieć, co ją czeka na pewno wzięłaby wolne. Rabuś wykorzystał moment w którym w bankowej placówce nie było klientów. Najprawdopodobniej wcześniej obserwował bank.
– Nie wiemy, czy nasza kasjerka została zastraszona prawdziwym pistoletem. Być może był to straszak. To zresztą nie jest istotne. Bandyta zrabował pieniądze i mamy nadzieję, że szybko zostanie ujęty – mówi Bogumił Gieraga, wicedyrektor Banku Spółdzielczego w Ozorkowie, którego filia w Parzęczewie została okradziona.


– Tak dalej być nie może. Kilka dni temu jeden z tych psów rzucił się na mnie – mówi Anna Kurowska.