Reporter

reporter-ntr.pl

Aktualności Daszyna Powiat łęczycki

Szlachetna fala zalała region

05W weekend wolontariusze Szlachetnej Paczki odwiedzili rodziny objęte pomocą. Paczki przygotowane były przez darczyńców o wielkim sercu, których urzekły indywidualne historie. Jedną z 24 rodzin, do których przyjechały wspaniałe prezenty była 10-osobowa rodzina państwa Stolarczyków ze Skrzynek (gm. Daszyna).
Wolontariusze nie mieli wątpliwości, że rodzinie pomoc jest potrzebna. W jednym pokoju z kuchnią mieszkają dziadkowie, rodzice i sześcioro dzieci. Mimo trudnej sytuacji radzą sobie jak mogą własnymi siłami i o nic specjalnego nie proszą.
– Jestem naprawdę bardzo szczęśliwa, że otrzymaliśmy pomoc od Szlachetnej Paczki. W domu jest ciężko i tak naprawdę wszystko jest potrzebne, ale wskazaliśmy, że przydałoby się biurko dla dzieci, bo w pokoju mamy tylko ławę, a trójka naszych pociech chodzi do szkoły. Mówiliśmy też, że przydałaby się kołdra i artykuły spożywcze – mówi Anna Stolarczyk. – Jestem w szoku, ile dostaliśmy paczek. Nigdy bym się nie spodziewała takiej niespodzianki. Dzieci będą chciały całą noc oglądać zabawki.
Zadowolenia nie kryje też głowa rodziny.
– Dzieci już dzisiaj mają gwiazdkę, widzę jak się cieszą z prezentów. Na początku nie wiedziałem, że się zakwalifikujemy do pomocy, zawsze staramy się radzić sobie we własnym zakresie. Ja pracuję od rana do późnej nocy, odkładamy każdy grosz. Moim marzeniem jest wybudować dom dla rodziny, żeby dzieci miały lepsze warunki. Chciałbym mieć więcej czasu dla rodziny – usłyszeliśmy od Sylwestra Stolarczyka. – Czy to się kiedyś uda? Nie wiem, to zależy, czy damy radę odłożyć trochę pieniędzy, póki co łatwo nie jest. W tym roku święta rozpoczęły się dla nas znacznie wcześniej i na pewno będą wyjątkowe.
Darczyńcą rodziny była Klaudia Kruszyna. W skompletowaniu aż 15 pudełek z prezentami pomagała jej rodzina i przyjaciele.
– Przeczytałam opis sytuacji rodziny i nie miałam wątpliwości, że chcę podjąć się zorganizowania tej paczki. Dwa lata temu sama byłam wolontariuszką i znam ideę Szlachetnej. W tej rodzinie jest sześcioro dzieci. Najmłodsza, Zuzia ma pół roczku, najstarszy jest 9-letni Kubuś. Gdy weszliśmy do rodziny z prezentami nie mogłam powstrzymać wzruszenia – mówi Klaudia Kruszyna. – To wspaniałe uczucie móc komuś pomóc. Starałam się, żeby w paczkach było dużo więcej, niż wskazała rodzina. Na pewno wszystko się przyda. W pomoc zaangażowałam też moich bliskich.
Finał Szlachetnej Paczki już za nami. Akcję w powiecie łęczyckim nadzorowała Urszula Wilczek, liderka regionu.
– Pomoc otrzymały 24 rodziny z terenu całego powiatu łęczyckiego. Wolontariuszy razem ze mną było 13. Jestem niezmiernie szczęśliwa, że świąteczna paczka dotrze do tych rodzin, które najbardziej jej potrzebują. Są to rodziny wielodzietne, samotne matki, osoby, które spotkało jakieś nieszczęście. Pracy mieliśmy mnóstwo, ale warto pomagać – podkreśla U. Wilczek. – Najpiękniejsze były spotkania z rodzinami. To, że ludzie potrafią otworzyć się przed obcym człowiekiem, opowiedzieć mu swoją historię i przede wszystkim zaufać. Takie doświadczenia bardzo wzbogacają i sprawiają, że chcemy nieść tę ideę pomocy drugiemu człowiekowi, to naprawdę niesamowite.
(ms)