Reporter

reporter-ntr.pl

Aktualności Powiat łęczycki Łęczyca

Płot niezgody

06Czy postawienie na własnej działce płotu może być podłożem konfliktu? Okazuje się, że tak i to wcale nie sąsiedzkiego.
Po jednej stronie muru stoi burmistrz Łęczycy, po drugiej kierownik jednego z wydziałów w starostwie powiatowym. Problemem jest betonowy płot, który został postawiony na prywatnej działce kierownika wydziału, wzdłuż niedawno wybudowanych przez niego garaży przy torach kolejki wąskotorowej, w pobliżu działek. Płot uniemożliwia przejazd pojazdów od ul. Zachodniej przez tory wąskotorówki do ul. M. Konopnickiej. Wielu mieszkańców cieszy się z takiego rozwiązania. Już niejednokrotnie pojawiały się głosy, że w tym miejscu przejazdu nie powinno być. Zapytaliśmy w magistracie, czy  mieszkańcy zgłaszali również swoje niezadowolenie z powodu postawienia w tym miejscu płotu.
– Głosy, które wpłynęły do urzędu miejskiego w tej sprawie były podzielone. Były oczywiście głosy osób oburzonych, ale zdarzały się opinie uznające ustawienie konstrukcji przy garażach za zasadną – poinformował Jakub Pietkiewicz, doradca burmistrza ds. komunikacji społecznej.
Jak się okazało, sprawa płotu ma drugie dno. Czyżby nie chodziło tylko o przejazd dla mieszkańców?
– Traktujemy działanie p. Sylwestra W. (nazwisko do wiadomości redakcji) jako arogancki szantaż, który ma zmusić samorząd miejski do odkupienia, bądź zamiany jego działki na inną. Metody zastosowane przez tego pana są nie tylko nie do przyjęcia, ale i niezrozumiałe, ponieważ nie dość, że wykonuje on jako geodeta zawód zaufania publicznego, to dodatkowo jest urzędnikiem starostwa łęczyckiego, zatrudnionym na stanowisku kierownika. Ten pan zdaje się o tym nie pamiętać i bezwzględnie realizuje swój prywatny interes kosztem mieszkańców – komentuje burmistrz Krzysztof Lipiński. – Rodzi się pytanie: co by było gdybyśmy postępowali w ten sam sposób? Miasto ma działkę granicząca z nieruchomością pana W. Moglibyśmy teren miejski ogrodzić z drugiej strony i w ten sposób trwale uniemożliwić wjazd i wyjazd z nowo wybudowanych garaży. Czy tak wyobraża sobie zasady współżycia społecznego osoba pełniąca w naszym powiecie ważne funkcje publiczne?
Niestety nie mogliśmy poznać stanowiska właściciela działki, nie odbierał telefonu. Czy płot został ustawiony po prośbach od pobliskich lokatorów, którzy nie chcą w tym miejscu przejazdu? A może powód był zupełnie inny? Czy płot zostanie rozebrany? Do sprawy powrócimy.
(ms)