Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Ogromna tragedia w Kwiatkówku

jedynkaRodzina wracała w sobotę wieczorem najprawdopodobniej z zabawy zorganizowanej dla najmłodszych na dziedzińcu zamku w Łęczycy. Dochodziła godzina 22. Mazda zjechała na pobocze a następnie uderzyła w przydrożne drzewo. Na miejscu zginął kierowca i jego dwójka dzieci.
Pierwsi przyjechali do Kwiatkówka strażacy – ochotnicy z Piątku. Akurat wracali z ćwiczeń. OSP poinformowała o wypadku strażaków z Łęczycy.
– Widok był straszny – mówi kpt. Marek Mikołajczyk z KP PSP w Łęczycy. – Mazda, którą jechała rodzina, praktycznie nie miała przodu. Zgnieciona blacha złożyła się do połowy auta. Musieliśmy użyć nożyc hydraulicznych do rozcięcia blachy, aby można było wyciągnąć z samochodu pasażerów i kierowcę.
Niestety, silnego uderzenia w drzewo nie przeżyli 39-letni ojciec i jego dwójka synów w wieku 10 i 12 lat. Nieoficjalnie mówi się o tym, że nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. Małżonka kierowcy – matka dzieci – w stanie krytycznym trafiła do szpitala w Łęczycy. Następnie została przetransportowana do wojewódzkiego szpitala w Zgierzu.
– O przyczynach tego wypadku jeszcze za wcześnie jest mówić. Na pewno mazda zahaczyła o pobocze, są wyraźne ślady. Później auto wyrzuciło na drzewo. Rodzina wracała do domu w Tumie, być może dzieci uczestniczyły w zabawie zorganizowanej na zamkowym dziedzińcu – informuje nadk. Dariusz Kupisz, naczelnik łęczyckiej drogówki.
Mieszkańcy, którzy dowiedzieli się o wypadku, są wstrząśnięci tragedią. Nie mogą uwierzyć w to, co się stało.
– Mój Boże, przecież ledwo zaczęły się wakacje. To straszne nieszczęście.
(stop)