Reporter

reporter-ntr.pl

termy uniejów
Ozorków Powiat zgierski Temat główny Warto przeczytać

MOPS zabrał zasiłek. Pan Roman jest załamany

Decyzja Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ozorkowie jest dla Romana M. (nazwisko do wiadomości red.) niezrozumiała i w jego ocenie niesprawiedliwa. – Nie opłaca się być uczciwym – mówi mieszkaniec Ozorkowa, który o sprawie powiadomił naszą redakcję.

Problem związany jest ze zmianą adresu zamieszkania. Mężczyzna remontuje lokal, a w zamian może w nim mieszkać. Nie mieszka tam jednak sam, bo w mieszkaniu przebywa też właściciel.

– Niedawno poinformowałem ośrodek pomocy, że mieszkam teraz pod innym adresem. Uczciwie podałem wszelkie informacje i to, że razem ze mną w lokalu jest również jego właściciel. Krótko po tym do drzwi mieszkania zapukała pani z MOPS. Sprawdziła warunki, a potem MOPS zabrał mi zasiłek. Nie rozumiem tego – słyszymy.

Ośrodek – jak można przypuszczać – uznał, że panowie prowadzą… wspólne gospodarstwo.

– To jakiś absurd – uważa pan Roman. – Starszy właściciel mieszkania jest dla mnie obcym człowiekiem. Po prostu robię mu remont, a w zamian mogę w tym lokalu nocować. Nie mamy wspólnych pieniędzy. Mogłem nie zgłaszać tej zmiany adresu i nadal miałbym zasiłek. Nie opłaca się być uczciwym.

Roman M. powiedział nam, że brakuje mu pieniędzy z zasiłku (ponad 350 zł na miesiąc). Aby mieć na lekarstwa i jedzenie ozorkowianin zbiera złom.

Jak sprawę komentuje MOPS w Ozorkowie?

„Wykładnia przepisów dotyczących prawa do udzielenia świadczeń z pomocy społecznej lub ich odmowy regulują przepisy zawarte w ustawie z dnia 12 marca 2004 roku (Dz. U. z 2020r. Poz. 1876 ze zm) o pomocy społecznej, między innymi art. 8 cytowanej wyżej ustawy.

Jednocześnie wskazujemy, iż w związku z obowiązującymi przepisami dotyczącymi RODO nie jesteśmy w stanie udzielić szczegółowych informacji odnośnie osób wskazanych w zapytaniu.

Niemniej jednak podkreślić należy, że od każdej wydanej decyzji administracyjnej służy wniesienie odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi” – czytamy w odpowiedzi ośrodka.