Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Jedyny taki chleb w Polsce

przysmak1_1Od wielu lat powiat łęczycki może poszczycić się produktami przygotowywanymi na bazie tradycji i natury. Wypiekane w Zawadzie w tradycyjny sposób w piecu glinianym chleby, bułki, a nawet ciasta przyciągają coraz bardziej świadomych konsumentów, wyznających maksymę „jesteś tym, co jesz”. Efekty pracy rodzinnego interesu państwa Maniaków są nieocenione. Nie tylko przetarli szlak przyszłym debiutantom potraw regionalnych, ale też jako pierwsi zwrócili uwagę na to, co najważniejsze – tradycję i kulinarne dziedzictwo kulturowe.
Prawdziwą sławę przyniósł rodzinnemu interesowi przysmak diabła Boruty –  jedyny taki chleb w Polsce. Stanowi wizytówkę naszego regionu. Robi się go na zamówienia i specjalne okazje. Wystawiany podczas łęczyckiego turnieju rycerskiego znika raz dwa. Jego receptura owiana jest tajemnicą, ma ponad sto lat i jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Jest diabelnie smaczny i kusi jak prawdziwy diabeł. Ma specyficzny smak a znajduje się w nim wszystko, co szlachcic Boruta do niego dorzuci.
Wszystkie wypieki pochodzące z piekarni powstają w stu procentach naturalnie. Cały proces trwa około trzech dni, więc zamówienia muszą być zbierane z wyprzedzeniem. Chleb nie psuje się tak jak te, które są oferowane w zwykłych sklepach. Może wyschnąć po dłuższym czasie, ale nie spleśnieje – zapewniają właściciele. Zaletą takiego pieczywa jest brak w nim chemii, dlatego mogą go jeść osoby z dolegliwościami żołądkowymi oraz diabetycy.
– Na brak klientów nie narzekamy. Nasze produkty zamawiają sklepy ze zdrową żywnością. Mamy stałych odbiorców, również zagranicznych – mówi Mieczysław Maniak, piekarz podtrzymujący tradycję domowych wypieków. – W Łęczycy również można kupić nasze wyroby, ale tylko w jednym sklepie.
Początki jednak nie były łatwe. Małżeństwo Maniaków wspomina liczne przeszkody, z którymi musieli sobie radzić. Obecnie, trud zostaje wynagrodzony. Ich wypieki regionalne zostają docenione na licznych konkursach i jarmarkach oraz przez ciągle przybywających odbiorców pieczywa. Niemal legendą stał się przygotowany na X-lecie powiatu łęczyckiego tort w kształcie mapy powiatu z wyszczególnionymi gminami i zamkową wieżą. Podobno każdy wójt zaczynał porcję od własnej gminy. Kultywujący kulinarne dziedzictwo małżeństwo piekarzy przypomina swój pierwszy sukces w Bratoszewicach na targach rolniczych, gdzie po raz pierwszy doceniono ich wysiłek.
Dużą popularnością cieszą się także chleby ozdobne, pieczone na dożynki, wesela lub inne przyjęcia okolicznościowe. Dekorowane na różne sposoby wypieki zachwycają nawet najbardziej wybrednych klientów. „Kłosy, warkocze, winogrona, listki, kwiaty, serca, gołąbki, wybór jest ogromny” – wymienia jednym tchem ozdabiająca ciasta piekarka. –  Zdarzają się klienci kupujący nasz chleb na prezent – dodaje.
Tekst i fot. Katarzyna Bernacka