Wkrótce odjazd? Inicjatorzy referendum pewni swego, ale nie brakuje krytycznych uwag

W mediach społecznościowych nie ustaje nagonka na obecnego włodarza Łęczycy. Inicjatorzy zorganizowania referendum odwoławczego prześcigają się w publikacjach… m.in. komiksowych rysunków wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Tymczasem pod postami jest coraz więcej krytycznych uwag.
Niektórzy twierdzą, że za referendum stoi grupa osób powiązana z konkretną partią.
„Pisory znowu chcą wrócić do koryt , żeby doić Polaków!” – pisze w komentarzu jeden z mieszkańców i dodaje…
„Wciskać ciemnotę to można głupim! Za długo siedzę w polityce i to nie w tej teraz gdzie za krytykę nic nie grozi. Odważnym trzeba było być za komuny nie dziś, a PiS miesza wszędzie i dziś robi zadymy z odwołaniem prezydentów i burmistrzów, żeby móc wrócić do koryta. Jeżeli chce się odwołać rządzących to podaje się konkretne powody i straty spowodowane w tym wypadku dla miasta, a nie robi się polityczne zadymy spowodowane utratą władzy. PiS nigdy już do władzy nie wróci, a działanie tego typu to zwykłe mieszanie, które jest szkodliwe dla społeczności i kraju!”
Ktoś inny wtrąca kolejny komentarz:
„Jakim prawem ktoś sobie uzurpuje prawo do zwoływania referendum?”.
Widać, że emocje rosną z każdym dniem.
Inicjatorzy zwołania referendum przekonują, że są apolityczną grupą mieszkańców.


