„Oby to był początek normalności”…

W urzędzie miasta w Łęczycy pozytywnie po niedawnej komisji sportu. Posiedzenie chwali burmistrz, bardziej optymistycznie – niż do tej pory – wypowiada się też radny Malinowski, który pisze „oby to był początek normalności”….
Burmistrz Paweł Kulesza:
Bardzo owocne posiedzenie Komisji Sportu i Rekreacji
W Urzędzie Miejskim w Łęczycy odbyło się posiedzenie Komisji Sportu i Rekreacji, poświęcone miejskim obiektom sportowym i stowarzyszeniom z nich korzystającym. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele właśnie tych stowarzyszeń, dyrektorzy szkół oraz administratorzy obiektów. Dyskusja przebiegła w rzeczowej i zgodnej atmosferze.
Wyjaśniliśmy kluczowe kwestie dotyczące harmonogramów, rezerwacji oraz koniecznych prac konserwacyjnych. Użytkownicy obiektów wykazali pełne zrozumienie dla chwilowych ograniczeń w dostępie do obiektów, co wynika wyłącznie z troski o bezpieczeństwo użytkowników i utrzymanie infrastruktury w dobrym stanie, z czym wszyscy się całkowicie zgadzamy. Stowarzyszenia piłkarskie doceniają utworzenie nowego boiska treningowego, które znacząco poprawi warunki do prowadzenia zajęć i bardzo się z tego cieszę, że wspólnie udało nam się stworzyć nowy obiekt. Uzgodniliśmy także termin jego uruchomienia.
Spotkanie potwierdziło, że otwarty dialog i współpraca pozwalają skutecznie rozwiązywać pojawiające się wątpliwości. Mimo wcześniejszych, często nieprawdziwych i podburzających opinii pojawiających się w mediach społecznościowych, posiedzenie zakończyło się sukcesem i przyniosło konkretne ustalenia.
Miasto konsekwentnie inwestuje w rozwój infrastruktury sportowej i dba o jej jakość, działając z myślą o wszystkich mieszkańcach.
Proszę o to, by nie wprowadzać łęczycan w błąd nieprawdziwymi informacjami/krzykliwymi postami, umieszczanymi przed realizacją jakiegokolwiek spotkania.
Radny Andrzej Malinowski:
Kilka moich wniosków po ostatniej komisji sportu:
Po pierwsze – w końcu coś ruszyło z murawą na stadionie. Miasto zaczęło o nią dbać, zlecając to firmie zewnętrznej. Wygląda na to, że z czasem treningów będzie więcej, a stan murawy faktycznie się poprawi. Na razie jednak brak konkretnych terminów, budżetów mamy tylko ogólne zapowiedzi. Oby to był początek normalności…
Po drugie – jeśli ktoś liczył na poprawę infrastruktury stadionu, to niestety… nic z tego. Nie złożono żadnych wniosków dotyczących trybun czy innych elementów. Jedyny temat to budynek klubowy, ale – cytując klasyka – „czekamy, czekamy, czekamy…”
Kolejna sprawa – zatrudniono dodatkową osobę do pilnowania obiektów, a właściwie do kontaktu z klubami piłkarskimi. Czy to potrzebne? Wydaje się, że komunikacja została usprawniona ale jak to się ma do ciągle powtarzanego braku środków na inwestycje?
W zadziwiający sposób na komisji nie było nikogo z JB Zieleń Miejska. Co to oznacza? Nikt tego nie wyjaśnił ani nawet nie zapytał. Można się tylko domyślać, że jednostka przestaje zajmować się obiektami sportowymi… ale pewnie dowiemy się tego kiedyś.
Wyraźnie padło też, że przy lepszej dbałości o murawę możliwe jest prowadzenie treningów bez pogorszenia jej stanu. Czyli się da! Mimo tego ze jeszcze przed chwilą słyszeliśmy ze się nie da!
Nikt już nie wracał do narracji, że stowarzyszenia sportowe nie powinny szkolić dzieci. I bardzo dobrze.
Ewentualne zniszczenia na obiektach, wykraczające poza normalne użytkowanie, mają być uzgadniane z klubami i przez nie pokrywane. Brawo – to zaczyna pachnieć normalnością! Obiekty to nasze wspólne dobro. Jak się coś zniszczy trzeba naprawić.
Na Orlikach mniej zajęć z animatorami – miasto zdobyło ponad połowę mniej środków. Oficjalna narracja: winni dyrektorzy, bo pisali wnioski. W praktyce – Ministerstwo Sportu obcięło dotacje o ponad 50%, więc aktywności będzie po prostu mniej. Szkoda, bo to była świetna opcja dla dzieci i młodzieży.
Na koniec coś pozytywnego – boisko przy SP4 ma być gotowe i oddane do użytku od września
Coś się dzieje – jedni powiedzą, że wolno, inni że w końcu coś ruszyło. Niech mieszkańcy sami to ocenią.
Mi jednak najbardziej brakuje jednego: konkretnego planu i terminów. Skoro już za to płacimy – oczekujmy realizacji i rozliczalności.
Rodzice zbyt długo czekają, żeby ich dzieci mogły normalnie trenować „u siebie”. Straciliśmy dużo czasu i nadal brakuje konkretów, a przecież stowarzyszenia reprezentują Łęczycę w rozgrywkach ŁZPN
Mimo kilkukrotnych „zaklęć” jednego z radnych o dobrej współpracy na linii miasto–kluby piłkarskie… nikt sobie w ramiona nie padł. Na to chyba jeszcze trochę poczekamy.


