Burmistrz o referendum! Zaprasza do siebie opozycję

Paweł Kulesza, włodarz Łęczycy, odniósł się w mediach społecznościowych do zapowiadanego referendum, które ma pozbawić go stanowiska. Jak już wcześniej pisaliśmy, w mieście rozwieszane są ogłoszenia z informacjami o zbieraniu podpisów wśród mieszkańców, którzy negatywnie oceniają rządy obecnego burmistrza.
Jak Paweł Kulesza odnosi się do działań opozycji?
Oto pełna treść informacji przekazanej za pośrednictwem facebookowego profilu P. Kuleszy:
„Czy treści publikowane przez profil facebookowy można traktować jako rzeczowe?
Jako burmistrz śledzę poczynania profilu na Facebooku w sprawie przeprowadzenia referendum, jednak nie sposób nie zauważyć, że w dużej mierze pozbawione są one merytorycznych argumentów. Zamiast rzeczowej debaty o faktach, inwestycjach i realnych wyzwaniach naszego Miasta, pojawiają się ogólne zarzuty, które nie są poparte konkretnymi danymi ani przykładami. Niepokojący jest również brak transparentności osób stojących za tym profilem. Dyskusja publiczna powinna opierać się na odpowiedzialności za słowo, tymczasem anonimowość utrudnia jakikolwiek konstruktywny dialog. Trudno prowadzić poważną rozmowę o przyszłości Łęczycy, kiedy nie wiadomo, kto formułuje zarzuty i jakie są jego rzeczywiste intencje.
Autorzy tego profilu próbują „leczyć” nasze miasto wyłącznie za pośrednictwem internetu, nie przedstawiając przy tym żadnych konkretnych propozycji, rozwiązań ani wizji tego, co miałoby wydarzyć się dalej. Sama krytyka, szczególnie anonimowa i pozbawiona argumentów, nie jest planem na rozwój miasta.
Podkreślam, że jestem otwarty na krytykę, ale tylko taką, która opiera się na faktach, argumentach i trosce o dobro mieszkańców. Każdy ma prawo do wyrażania opinii, jednak odpowiedzialność za słowo powinna iść w parze z gotowością do rozmowy. Dlatego zapraszam twórców tego profilu oraz osoby zaangażowane w inicjatywę referendum do bezpośredniego spotkania. Proponuję, aby odbyło się ono w miejscu i czasie przez nich wskazanym, najlepiej z udziałem mieszkańców. Tylko w otwartej, publicznej dyskusji, opartej na faktach i wzajemnym szacunku, możemy wspólnie wyjaśnić wątpliwości i rozmawiać o przyszłości Łęczycy. Jestem gotów do takiego dialogu w każdej chwili”.
Jest też odpowiedź „Referendum odwoławcze Burmistrza”



