Problem powraca. Barierki stoją, kierowcy się denerwują!

trytwa

Trudno jest zrozumieć kierowcom powody dla których na drodze od ponad roku stoją bariery. Zmotoryzowani mieszkańcy krytykują takie rozwiązanie i pytają, czy nie da się z tym nic zrobić. – Tu chodzi o nasze bezpieczeństwo – mówią. O przeszkodach pisaliśmy w połowie ub. roku i jak widać problem jest wciąż duży.

Chodzi o drogę biegnącą od Góry Świętej Małgorzaty przez Orszewice w kierunku drogi Dobrogosty – Nędzerzew. Właśnie tam na grobli zwanej przez miejscowych ,,trytwa”, w rejonie mostu na rzece Bzurze, poustawiane są zapory drogowe.

Powiat nie zmienił swojego stanowiska i argumentuje, że taka organizacja ruchu jest potrzebna.

„Oznakowanie wprowadzone na drodze powiatowej nr 2512E na odcinku tzw. „na trytwie” zostało wprowadzone dla zwiększenia bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, do czasu przebudowy tego odcinka i informuje o zagrożeniach związanych z odkształceniami jezdni. Wyłączono z ruchu 3 miejsca i wprowadzono ruch jednym pasem. Droga ulega bardzo szybkiej degradacji, ponieważ kierowcy samochodów ciężarowych nie stosują się do obowiązującego zakazu wjazdu dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) przekraczającej 3,5 tony. Zakaz ten wprowadzony jest z wyłączeniem ciągników rolniczych i wjazdów gospodarczych. Nie przestrzeganie tych przepisów stwarza zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu drogowego. Organizacja czasowa obowiązuje do 31.12.2029 r.”.

Warto wspomnieć, że na barierkach wciąż widnieją obsceniczne rysunki i wulgarne napisy.

Fot. E.T.

Na A2 groźny wypade