Gmina Łęczyca walczy z powodzią!

zalane łąki

Setki hektarów pól i łąk jest zalanych. Rolnicy są załamani. Już teraz wiadomo, że dramatyczna sytuacja wywoła ogromne straty. Władze gminy Łęczyca skierowały do państwowej spółki Wody Polskie wniosek o podjęcie działań. Chodzi głównie o  zminimalizowanie skutków związanych z zalaniem gruntów.

Rolnicy twierdzą, że od  prawie 40 lat nie prowadzono prac naprawczych na Bzurze. Sporządzono jedynie dokumentację projektową na odbudowę koryta rzeki, przy jednoczesnym braku jakichkolwiek działań ze strony Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Jak wskazują mieszkańcy rzeka Bzura jest wypłycona, co skutkuje  jej małą pojemnością uniemożliwiającą zatrzymywanie wód a w konsekwencji zalewanie łąk i pól uprawnych.

Mieszkańcy Kozub, Dobrogostów i Rybitw już szacują straty w plonach roślin łąkowo – pastwiskowych. Problem zalewisk na łąkach nie powstał teraz. Po obfitych opadach deszczu  setki hektarów łąk i pól uprawnych, położonych w dorzeczu rzeki Bzury, znalazło się pod wodą.

Wiktor Balcerzak, sołtys Kozub, mówi o dramatycznej sytuacji.

–  Od dłuższego czasu właściciele zalewanych pól, łąk i pastwisk nie mogą przeprowadzić na tym obszarze żadnych prac rolnych, czego dowodem są chociażby wystające ponad poziom wody bele nie uprzątniętego siana. Większość gospodarzy, prawdopodobnie jak w latach ubiegłych, będzie zmuszona zakupić paszę dla zwierząt. A pamiętajmy, że to nie koniec zimy. Nawet jeśli woda ustąpi, rolnicy i tak będą zmuszeni ponieść niemałe nakłady finansowe, aby przygotować pola pod uprawę roślin. Koniecznością będzie też ponowne posianie szlachetnych odmian traw, ponieważ dotychczasowa roślinność w większości zgniła albo zgnije pod wodą, nie mówiąc już o znacznym obniżeniu wartości pastwiskowej.

Pochodząca z gm. Un
Ciężarówka uderzy