jedynkaW Spółdzielni Mieszkaniowej „Łęczycanka” spokojnie nie jest. A to dopiero preludium do prawdziwych emocji, które na pewno towarzyszyć będą czerwcowym walnym zebraniom. Spółdzielcy, którzy wieszają psy na obecnym zarządzie, domagają się radykalnych zmian.

koperkiewicz-placDarmozjady – to określenie rozjuszyło znaczną część miejskich radnych. Przewodniczący rady zastanawia się nawet, czy nie iść z tym do sądu. Sprawcą zamieszania jest Zenon Koperkiewicz, który podjął niedawno decyzję, że w tej sprawie napisze do premiera Tuska.

biuro1Już dawno minęły czasy, gdy w biurze podróży wykupywane były drogie oferty wakacyjnych wojaży. Teraz klient ogląda złotówkę dwa razy i zanim się na coś zdecyduje, dokładnie wszystko przeliczy. Okazuje się jednak, że nie zawsze opłaca się zbytnio kalkulować. Jeden z turystów, choć trudno w to uwierzyć, został zakwaterowany… w piwnicy.
Pechowy klient zdecydował się na tzw. wersję ekonomiczną pokoju. Wykupując taką ofertę możemy być pewni obniżonego standardu pomieszczenia lub tego, że na przykład widok z okien nie będzie na morze. Ale czy można oczekiwać, że wersja ekonomiczna oznaczać będzie piwnicę?

podwórko1Lokatorzy bloku przy ul. Ozorkowskiej 3/5 zamierzają napisać petycję do urzędu miasta ws. podwórka, które po każdych większych opadach deszczu zamienia się w błotnistą breję. W dużych dziurach, których nie brakuje, woda stoi przez kilka dni. Nie ma placu zabaw, dlatego dzieci na podwórku bawią się w kałużach.

kłótnia1Na ul. Zachodniej dwaj panowie dali upust swoim emocjom. Prawie doszło do rękoczynów. Kością niezgody jest droga przechodząca tuż obok pobliskich ogródków działkowych.
– Panie, puknij się pan w głowę – mówił zdenerwowany Marian Bartniak, odpierając zarzuty Antoniego Kuczkowskiego. – To nie moja wina, że na drodze przy działkach stoi woda.
– A właśnie, że pana wina – krzyczał pan Antoni. – Usypaliście wał przy drodze, zasypując rowek, którym schodziła woda. Mieszkam tutaj od wielu lat i nigdy nie było problemów związanych z zalewaniem tej drogi.

jedynkaMałgorzata Kaźmierczak prowadzi w mieście zawodową rodzinę zastępczą. Przez kilka lat pomogła kilkudziesięciu porzuconym przez rodziców dzieciom. Jej cały wysiłek – jak nam powiedziała – legł w gruzach, po niedawnych informacjach, że sąd odebrał jej trójkę dzieci. Informacja, że w domu pani Małgorzaty jest brudno a dzieci chodzą głodne trafiła do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.

gołębiarz1Gołębie hodował mój ojciec a wcześniej dziadek. Ja też jestem gołębiarzem. Tak musiało być, jest to mój sposób na życie – mówi Sylwester Chojnacki. Staropolski srebrniak, to najpopularniejszy hodowlany gołąb. Bródek jest ciemny a jego nazwa wzięła się z charakterystycznej bródki. Grzywacz jest dużych rozmiarów – o gołębiach pan Sylwester
może rozmawiać godzinami.

targowisko1Miejskie targowisko w ubiegłym tygodniu świeciło pustkami. Zainteresowanie towarem było mizerne. Handlowcy z dezaprobatą kręcili głowami. Tak źle już dawno nie było. Wiosna w pełni. Piękna pogoda, jednak przy stoisku z okularami przeciwsłonecznymi pustki. Zdenerwowany sprzedawca z powodu braku klientów już w południe zaczął zwijać interes.

pup-zięba-W Powiatowym Urzędzie Pracy niektórzy bezrobotni zarejestrowani są od prawie 20 lat. Grupa tych osób jest mniej więcej stała. To ludzie z reguły bez kwalifi kacji, którzy zrezygnowali z aktywnego poszukiwania pracy. W jaki sposób ci bezrobotni radzą sobie z życiem, gdy już dawno temu skończyli z pobieraniem zasiłków?

dekoder1Na terenie województwa łódzkiego nie jest już nadawany sygnał analogowy telewizji naziemnej. Dla odbiorców posiadających starsze typy odbiorników zmiany związane z przejściem na sygnał cyfrowy oznaczają dodatkowe wydatki. Trzeba bowiem kupić specjalny dekoder, a niekiedy antenę zewnętrzną. Od kilku tygodni w sklepach RTV wzmożony ruch.
Tradycyjne analogowe telewizory odbierające programy za pomocą anteny zazwyczaj zainstalowanej na dachu nieruchomości nie są zdolne do odbioru emisji cyfrowych.

skok3Dzięki specjalnym sprężynującym szczudłom można dawać 3-metrowe susy a także skakać na prawie 2-metry. Chyba nie było przechodnia, który w ubiegłym tygodniu nie oglądał się za panem Tomaszem, który wyposażony właśnie w takie szczudła przemierzał ulicę Kaliską. – Wydałem na szczudła prawie 1500 złotych – mówi Tomasz Antosiak. – Było warto. To wielka frajda. Choć przyznam, że nauka chodzenia na takich szczudłach wcale nie była łatwa. W instrukcji zapewniają, że opanować technikę można w ciągu pięciu minut. Tak nie jest. Mnie to zajęło pięć dni. Skaczące szczudła to nowa moda związana z aktywnym spędzaniem czasu. To nie tylko możliwość kilkumetrowych susów, skoków wzwyż, ale także szybsze pokonywanie dystansu.

graża1Tzw. „nurków” jest ponad setka. To osoby, które utrzymują się z wyszukiwania w śmieciach wartościowszych – okazuje się, że są takie – rzeczy. W kontenerach na śmieci znajdują m.in. artykuły gospodarstwa domowego, odzież, metale i puszki, które sprzedają w punktach złomu. Grażyna Ch. (nazwisko do wiadomości redakcji) nie ukrywa swojej trudnej sytuacji.

jedenMyślą o tym młodzi i starzy. Co jednak, gdy pojawiają się problemy z udanym seksem? Systematycznie rośnie liczba osób kupujących pigułki miłości. W łęczyckich aptekach nie ma dnia, by nie sprzedawane były leki na potencje. Także w sklepie zielarskim nie brakuje amatorów erotycznych wspomagaczy.

kot2 Miłośnicy mruczków nie kryją zadowolenia z faktu, że pod blokiem przy ul. Kaliskiej postawiono dla zwierzaków domki. Nie brakuje jednak osób, które skarżą się na to, że pod ich oknami jest teraz pełno gnijącego jedzenia a koty schodzą się z całego osiedla.
– Powinno się z tym zrobić porządek – grzmi lokator mieszkania na parterze. – Nie mam nic przeciwko kotom, ale z ich powodu pod blokiem jest nieporządek.

ogródki2Nie ma to jak w ciepłe, słoneczne dni skorzystać z ogródka gastronomicznego. Szkoda tylko, że w mieście jest ich tak mało. Czy miasto nie zawyżyło opłat dla przedsiębiorców?
– Podwyżek nie było od paru lat – zapewnia Krzysztofa Łuczak z łęczyckiego magistratu. – Koszt postawienia ogródka gastronomicznego na gminnym gruncie, to wydatek dla przedsiębiorcy niewiele ponad 50 groszy dziennie netto od metra kwadratowego.