Reporter

reporter-ntr.pl

Ads

termy uniejów
Powiat łęczycki Warto przeczytać

Tak zarośniętych rowów dawno nie było…

Czytelnicy alarmują i proszą o interwencję, „tak zarośniętych rowów, to jeszcze nie było”.

– Chciałbym, aby Ci, którzy odpowiadają za ten stan rzeczy pojechali którąś z dróg powiatowych – czytamy w jednym z licznych maili od kierowców. – Jadę jak na safari, wśród wysokich traw, różnej roślinności i wielu zwierząt śmiało biegających po jezdni. Aczkolwiek te, które widać – a dominują sarny, nie są jeszcze tak niebezpieczne, bo można zwolnić, przygotować się na ominięcie przeszkody. Znacznie gorzej jest wtedy, kiedy zwierzęta nagle wbiegają na jezdnię, absolutnie kierowca nie ma szansy przewidzieć takiej sytuacji, to po pierwsze a po drugie, nie ma też możliwości wcześniejszego dostrzeżenia zagrożenia ze względu na wysoką roślinność. Czy naprawdę powiat łęczycki jest tak biedny, że nie stać władz na zlecenie koszenia poboczy?

Nagłe spotkanie na drodze, chociażby z sarną, niewątpliwie zagraża zarówno kierowcy jak i zwierzęciu. Nie jest to niestety jedyne zagrożenie, do głosu oburzonych kierowców dołączają także rowerzyści.

– Często korzystam z roweru tak dla zdrowia i przyjemności – mówi młody człowiek dojeżdżający rowerem do szkoły. – Stwierdzam jednak, że konieczność zsiadania z roweru podczas każdorazowego manewru wjeżdżania na drogę z pierwszeństwem nie należy już do przyjemności. Niemniej jednak, w sytuacji, w której z powodu zarośniętych skrzyżowań nie widać drogi, wymusza zejście z roweru, wychylenie się na pas jezdni, aby móc bezpiecznie wyjechać.

Takich opinii jest bardzo dużo. Zwracamy się z prośbą o komentarz do administratora dróg powiatowych, Karola Niewiadomskiego, dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych.

– Niestety, muszę się zgodzić z opiniami mieszkańców. Rowy istotnie porosły wysoką, gęstą roślinnością. Sytuacja ta nie wynika z zaniedbania obowiązków, ale z powodu braku sprzętu koszącego. Nie dość, że na stanie posiadamy obecnie dwie kosiarki o małej szerokości roboczej, to jeszcze usuwaliśmy awarię i to nie tylko sprzętu koszącego, ale także ciągnika. Na ponad 300 km dróg powiatowych nasza baza pracownicza i sprzętowa jest niewystarczająca a wszystko wynika z ciągłego niedoszacowania budżetu powiatów w tym i naszego. Ostatnio starosta Mielczarek obiecał przydział środków na zakup kolejnej kosiarki.

Starosta Janusz Mielczarek potwierdza tę informację.

„Priorytet mają obecnie drogi, którymi będzie przejeżdżał peleton wyścigu kolarskiego Solidarności, zgodnie z poleceniem władz odgórnych. Kosiarkę zakupimy do końca miesiąca ze względu na terminy u producenta. Obecnie na drogach powiatowych pracują dwie kosiarki” – czytamy w odpowiedzi.