Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Temat główny Warto przeczytać

Policja zapowiada: koniec pobłażania! Za nieprawidłowo noszoną maseczkę lub jej brak wysokie kary!

Czas pobłażania się skończył. Zbyt wielu ignoruje obostrzenia. Dlatego teraz mają posypać się mandaty.

Co może policja?

Policja może kierować wnioski o ukaranie grzywną do sądu lub zawiadamiać Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który nałoży karę administracyjną.

Za niezasłanianie nosa i ust lub inne naruszenia reżimu antywirusowego grozi:

  • do 500 zł mandatu, a przy zbiegu wykroczeń do 1.000 zł;
  • do 5 tys. zł grzywny sądowej, np. gdy ktoś nie przyjmie mandatu;
  • do 30.000 zł kary administracyjnej sanepidu;
  • do roku więzienia, gdy osoba z potwierdzonym zakażeniem oddali się z miejsca, w którym ma przebywać.

Decyzji sanepidu nadawany jest rygor natychmiastowej wykonalności. Karę trzeba zapłacić w ciągu 7 dni nawet jeśli chcemy się odwołać.

Koronawirus: skala kar

Za niezasłanianie nosa i ust grożą takie same sankcje jak za łamanie innych powszechnie już znanych obostrzeń antywirusowych, takich jak gromadzenie się czy niedotrzymanie kwarantanny.

Przypomnijmy, że od 16 kwietnia w związku z koronawirusem w Polsce wprowadzono obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Jednak nie wszyscy i nie wszędzie muszą to robić.

Z obowiązku są zwolnione na przykład osoby mające problemy z oddychaniem, czy duchowni podczas sprawowania obrzędów. Nie nosimy masek w lesie, czy w samochodzie, jeśli jedziemy nim z osobami, z którymi na co dzień mieszkamy. 

Tylko policja może sprawdzać, czy stosujemy się do obowiązku noszenia maseczki.

Tuż po wprowadzeniu obowiązku zakrywania ust i nosa funkcjonariusze głównie pouczali tych, którzy tego nie robili. Teraz – jak zapowiada policja – czas pobłażania się skończył.