Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Ozorków Powiat zgierski

Piją w biały dzień i śmieją się z policji

wóda1 ozoZachowanie ludzi spożywających procenty z melin szokuje. Jednak jeszcze bardziej kontrowersyjne są ich słowa na temat policji. W ubiegłym tygodniu porozmawialiśmy ze stałymi bywalcami ozorkowskich melin, którzy śmieją się ze stróżów prawa. Ich zdaniem policja nic nie robi, aby likwidować punkty z nielegalną sprzedażą alkoholu. Co więcej, funkcjonariusze mają podpowiadać w których miejscach w mieście najlepiej jest spożywać alkohol.
Meliny były, są i będą – tego pewni są amatorzy „lewego” trunku. A policja?
– Kiedyś, to była nie policja tylko milicja. I rzeczywiście człowiek się ich bał. Teraz przyjmowani są sami młodzi chłopcy, którzy nie chcą mieć problemów – usłyszeliśmy od dwóch mężczyzn, którzy nie ukrywali tego, że alkohol chwilę wcześniej kupili w melinie.
Mężczyźni powiedzieli nam, że to policjanci pokazali im gdzie mogą bezpiecznie spożywać alkohol.
– Jak nas widzą, to tylko machną ręką i przejeżdżają dalej. Od funkcjonariuszy usłyszeliśmy także gdzie możemy pić, aby przechodnie na nas nie narzekali i nikt nam nie przeszkadzał – twierdzą klienci melin w Ozorkowie.
Niestety, to nie jest odosobniona opinia o miejscowej policji. Zdaniem mieszkańców w mieście wzrasta liczba melin a policja niewiele robi, aby temu zapobiec.
– I nadal nie będą nic robić, bo muszą zostawić niektóre meliny – uważają nasi rozmówcy. – Dzieje się tak dlatego, że w melinach są informatorzy policji. To prawda stara jak świat.
Mężczyźni z którymi rozmawialiśmy w ciągu kilku minut opróżnili półlitrową plastikową butelkę ze spirytusem, który kupili za 5 złotych.
– W niektórych melinach alkohol można kupić jeszcze taniej, są i takie które sprzedają setki z zakąską za złotówkę – usłyszeliśmy.
tekst i fot. (stop)