Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Ozorków Powiat zgierski

Nie płacisz Trafisz na afisz! Bunt kredytobiorców

sobczak

Trudno w to uwierzyć. Jak usłyszeliśmy jedna z firm świadczących usługi pożyczkowe „motywować” ma swoich klientów do terminowej spłaty zadłużenia, wywieszając w mieście plakaty z danymi osobowymi pożyczkobiorców.
Miasto wręcz tonie w reklamach tanich kredytów. Prym wiodą tzw. „chwilówki”. Zasada udzielania takich pożyczek jest prosta. Pieniądze otrzymuje się bez zbędnych formalności, szybko, jednak z horrendalnie wysokim oprocentowaniem.
– Wziąć łatwo, oddać dług już wcale nie. Większość osób, które zdecydowały się pójść po kredyt do takich firm, niestety nie myśli racjonalnie. Ja jestem tego najlepszym przykładem – słyszymy od Czytelniczki, która zdecydowała się opowiedzieć o coraz powszechniejszym problemie.
Agnieszka P. (nazwisko do wiadomości redakcji) trzy miesiące temu wzięła kredyt w kwocie 200 złotych. Nie stać jej było na spłatę całego zadłużenia wraz z odsetkami w następnym miesiącu.
– Spłaciłam więc pierwszą ratę w wysokości 80 zł. Na następny miesiąc znów zapłaciłam 80 zł i ostatnio ponownie. Pomyślałam, że w zasadzie mam już prawie spłaconą pożyczkę. Okazało się jednak, że płaciłam co miesiąc za tzw. przedłużenie umowy. Przedstawicielka firmy pożyczkowej poinformowała mnie, że wciąż mam do spłaty 280 złotych. Załamałam się – mówi mieszkanka Ozorkowa.
Pani Agnieszka pokazała nam umowę. Z dokumentu jasno wynika, że oprocentowanie wynosi 40 procent na miesiąc. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania pożyczki osiąga aż 480 procent!
Ozorkowianka twierdzi, że przedstawicielka pożyczkodawcy straszyła ją, że oplakatuje miasto i na afiszu poda jej imię i nazwisko z adnotacją o długu.
Dowiedzieliśmy się, że takich osób jest w Ozorkowie więcej. Wszystkie były straszone, lub faktycznie znalazły się na afiszach.
– Ja na taki plakat trafiłam dwukrotnie – mówi nie kryjąc emocji Zdzisława S. (nazwisko do wiadomości red.). – Na plakatach był napis „Dłużniku – tu podane były moje dane osobowe – oddaj pieniądze. Nie unikaj kontaktu z przedstawicielem firmy”. Plakaty przyklejone zostały na jednym z okien budynku w którym mieszkam oraz na dwóch pozostałych elewacjach, przy ul. Wyszyńskiego.
Marzena S. (nazwisko do wiadomości red.) również trafiła na afisz firmy pożyczkowej.
– Rozmawiałam już o tym z prawnikiem, który nie miał wątpliwości, że złamane zostały prawa związane z ochroną danych osobowych. Chcę dotrzeć do innych osób, które w ten sam sposób zostały potraktowane. Wiem, że jest ich sporo. Najprawdopodobniej złożymy pozew zbiorowy przeciwko tej firmie – mówi pani Marzena.
W towarzystwie jednej z poszkodowanych w ten sposób osób, zadzwoniliśmy do przedstawicielki firmy pożyczkowej, Katarzyny K. (nazwisko do wiadomości red.). Zapytaliśmy o to, dlaczego wymienia na plakatach imiona i nazwiska pożyczkobiorców.
– Nie mam czasu o tym rozmawiać – usłyszeliśmy. – Proszę się skontaktować z szefową.
Próbowaliśmy. Dyrektor ozorkowskiej filii firmy nie odbierała telefonu.
Jak ustaliliśmy krytykowana firma ma swoje przedstawicielstwo we Włocławku. Interes zarejestrowany jest na jedną osobę. Ciekawe, czy założyciel tego biznesu wie w jaki sposób działają w Ozorkowie jego pracownicy?
(stop)