Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

Horror na drodze

wypadek aleks59-letnia mieszkanka gminy Poddębice zginęła na miejscu a 22 osoby zostały poszkodowane w wypadku do którego doszło w miejscowości Stary Adamów pod Aleksandrowem. W busa kursującego na linii Poddębice – Łódź a także jadące za nim auto osobowe uderzył samochód ciężarowy przewożący przesyłki pocztowe. Z nieoficjalnych informacji dowiedzieliśmy się, że sprawca wypadku miał w organizmie 0,1 prom. alkoholu. Takie stężenie alkoholu jest jednak dopuszczalne.
W ub. poniedziałek, przed południem, warunki na drodze były bardzo złe. Widoczność była utrudniona z powodu mżawki. Rejsowy bus dojeżdżał do Aleksandrowa Łódzkiego. Na prostym odcinku drogi z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn dostawcze iveco zjechało na przeciwny pas ruchu i uderzyło najpierw w wypełnionego pasażerami busa a następnie w fiata sienę.
Mieszkanka gm. Poddębice, która siedziała tuż za kierowcą busa, nie miała szans na przeżycie. Naczepa całym impetem uderzyła akurat w miejscu pasażerki. Ciężarówka po uderzeniu w busa obróciła się o 90 stopni i wjechała w bok sieny. To cud, że z osobówki, którą jechały dwie osoby, nikt nie zginął. Bus zepchnął fiata do rowu i dosłownie zmiażdżył bok samochodu osobowego.
Czy minimalna ilość alkoholu w organizmie kierowcy busa mogła przyczynić się do wypadku? Być może. Choć oficjalne stanowisko policji na razie nie jest konkretne.
Na miejscu lekarze z pogotowia udzielili pomocy wszystkim poturbowanym pasażerom i kierowcom pojazdów. Jedenaście osób zostało przetransportowanych do szpitali w Łodzi, Zgierzu i Poddębicach.
– Do naszej placówki trafiły 4 poszkodowane w wypadku osoby – mówi Jan Krakowiak, prezes zarządu Poddębickiego Centrum Zdrowia. – Ich życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.
To zastanawiające dlaczego na prostym odcinku drogi dochodzi do tak dramatycznych zdarzeń. Rozmawialiśmy z mieszkańcami Starego Adamowa, którzy powiedzieli nam, że kierowcy w ogóle nie zwracają uwagi na ograniczenia prędkości. Pędzą jak szaleni i nie przejmują się nawet złym stanem nawierzchni. W wielu miejscach koleiny stanowią duże zagrożenie dla bezpieczeństwa, podobnie zresztą jak dziury w asfalcie.
– Poczekajmy na wyniki naszego dochodzenia. Wtedy będzie można z całą pewnością powiedzieć, co było bezpośrednią przyczyną tego wypadku – mówi nadkom. Liliana Garczyńska, rzecznik policji w Zgierzu.
Śledztwo w sprawie prowadzi również zgierska prokuratura.
tekst i fot. (stop)