Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Ozorków Powiat zgierski Warto przeczytać

Burmistrz pokazał „wała”

sochaMyli się ten, kto myśli, że minęły już emocje po meczach polskich siatkarzy. Sprawa zachowania burmistrza Jacka Sochy podczas meczu Polska – Rosja wciąż jest szeroko komentowana. Burmistrz pokazał „gest Kozakiewicza”, czyli mówiąc wprost… „wała”. Zdjęcie opublikował na swoim profilu na facebooku. Czy jest się czym chwalić? Nasi Czytelnicy, którzy poinformowali nas o sprawie, mają o tym bardzo konkretne zdanie.
– Burmistrz się skompromitował – usłyszeliśmy w redakcyjnej słuchawce. – Proszę spojrzeć na zdjęcie, jakie umieścił na swoim profilu. Burmistrz zachował się jak zwykły kibol.
W tej sprawie na redakcyjną pocztę wpływały też mejle. Oto jeden z nich.
„Pragnę redakcję poinformować, że o ile mieszkańcy Ozorkowa trzymali poziom kibicowania na meczu, o tyle najwyższe władze miasta już nie. Oto zdjęcie, którym chwali się burmistrz na swoim profilu” – nasz Czytelnik przysłał nam fotkę burmistrza Jacka Sochy, który pokazuje „wała”.
Należy przypomnieć, że mecz Polska – Rosja decydował o naszym awansie do czwórki najlepszych drużyn turnieju i strefy medalowej. Emocje z parkietu przeniosły się na trybuny. W pewnej chwili (jak podaje onet sport) poseł PiS Marek Matuszewski krzyknął do rosyjskiego zawodnika Aleksieja Spirydonowa: „oddajcie Krym!”. Spirydonow w odpowiedzi miał opluć kibica stojącego obok posła. Wtedy Matuszewski, burmistrz Jacek Socha i jeden z kibiców pokazali mu „wała”, inni przyłączyli się wystawiając środkowe palce.
Tak po incydencie tłumaczył się poseł PiS Marek Matuszewski.
– Śpiewaliśmy im „do widzenia” po rosyjsku. Wtedy pan Spiridonow mnie i parę jeszcze innych osób opluł, widzieli to ochroniarze. Wtedy pokazałem mu gest Kozakiewicza – relacjonował poseł „onetowi”.
Aleksiej Spiridonow to niewątpliwe kontrowersyjna postać w świecie siatkówki. Po przegranym meczu z Polską wyparł się kontrowersyjnego zachowania.
– Oczywiście, że nikogo nie oplułem – informował siatkarz na stronach portalu sportowego. – Co to za bzdury? Prędzej bym go uderzył, niż opluł. Za co chcą mnie dyskwalifikować? Za to co powiedział polski kibic, że ja go oplułem? To jest nonsens. Jak można powiedzieć sportowcowi „oddaj Krym”, czy co jeszcze tam oni do nas krzyczeli? Tak, byłem na Krymie raz w życiu, ale nie zagłębiam się w to, co się tam dzieje.
O komentarz poprosiliśmy burmistrza. Oto odpowiedź, jaką otrzymaliśmy od Izabeli Dobrynin, rzeczniczki burmistrza Jacka Sochy.
„Zdjęcie to znajduje się na prywatnym profilu Jacka Sochy, a nie burmistrza Ozorkowa.
Na meczu Jacek Socha był prywatnie, jako kibic siatkówki, nie reprezentował tam miasta. Naśladując gest Kozakiewicza – wybitnego polskiego sportowca, Jacek Socha wyraził swą radość z wygranej Polski w meczu z Rosją. Gest ten nie był adresowany do kogokolwiek, był jedynie wyrazem silnych emocji kibica” – czytamy w odpowiedzi magistratu.
(stop)