Reporter

Nowy Tygodnik Regionalny

Bez kategorii

13-miesięczna dziewczynka wypadła z balkonu

01

Mała Wiktoria w czwartek rano wypadła z balkonu na pierwszym piętrze bloku przy ul. Ozorkowskiej. Dziewczynka upadła na chodnik. Na szczęście szybko została śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportowana do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
To były ułamki sekund, nikt nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Stres, jaki przeżyła rodzina jest niewyobrażalny. Dziewczynka była pod opieką 27-letniej mamy i 50-letniej babci. O wypadku rozmawialiśmy z babcią malutkiej Wiktorii.
– Cały czas jestem w szoku. Nie mogę uwierzyć, że do tego doszło. Wiktoria jest naszym oczkiem w głowie, naszym ogromnym szczęściem. Tego poranka razem z córką byłyśmy w domu. Wiktoria jak zawsze biegała po mieszkaniu, bawiła się. Jest bardzo żywotnym dzieckiem. Dwa miesiące temu zaczęła stawiać pierwsze kroki. W tym tragicznym momencie ja siedziałam na kanapie, tuż przy balkonie a wnuczka bawiła się smoczkiem. Zbliżyła się do otwartych drzwi balkonowych, nie zdążyłam jej złapać. Wypadła z balkonu szczeliną między ścianą a elementem barierki wprost na chodnik – relacjonuje Katarzyna Jędrzejczak. – Córka w tym czasie była w toalecie. Momentalnie wybiegła z mieszkania. Pod blokiem wzięła Wiktorię na ręce i pobiegła do stacjonującego tuż obok pogotowia ratunkowego.
Dziewczynka razem z mamą została przewieziona karetką do łęczyckiego szpitala, gdzie już czekał śmigłowiec LPR, którym Wiktoria od razu została zabrana do szpitala w Łodzi.
– Córka nie mogła lecieć śmigłowcem razem z Wiktorią, od razu pojechałyśmy do Łodzi. To cud od Boga, że wnuczka nie odniosła poważnych obrażeń. Już w czwartek po południu chciała wstać i chodzić, bawiła się. Córka cały czas jest z nią w szpitalu, już czekam, kiedy wrócą do domu – kontynuuje K. Jędrzejczak. – Nigdy nie zapomnę tego dnia. Ten, kto nigdy nie przeżył podobnego wypadku, nie zrozumie co się wtedy czuje.
Balkon w mieszkaniu pani Jędrzejczak rzeczywiście nie jest bezpieczny. Maleńka dziewczynka bez trudu zmieściła się między ścianą a ostatnim elementem barierki. Po tym wypadku, właścicielka mieszkania planuje zabezpieczyć balkon.
Sąsiedzi z którymi rozmawialiśmy, rodzice małego chłopca, potwierdzają, że dziewczynka miała bardzo dobrą opiekę ze strony swojej rodziny.
– Wiktoria bawi się z naszym Wojtusiem, to taka urocza dziewczynka. Wypadki się zdarzają, tutaj w grę wchodzą dosłownie sekundy, tego nie można przewidzieć. Sąsiadki nie odstępowały Wiktorii na krok, często byliśmy razem na podwórku, chodziły za nią krok w krok. Nie mam wątpliwości, że opiekują się nią najlepiej jak potrafią – usłyszeliśmy. – Mam nadzieję, że Wiktoria szybko wróci do domu.
Na miejscu zdarzenia była policja. Prowadzone są czynności wyjaśniające. Najważniejszy jest stan zdrowia dziewczynki, który już tego samego dnia zaczął się poprawiać. Kluczowa jest pierwsza doba obserwacji. Po tak wstrząsającym przeżyciu, również rodzina 13-miesięcznego maleństwa musi dojść do siebie. Stres i strach o życie dziecka był ogromny.
tekst i fot. (mr)