Widzew Łódź przegrał z Radomiakiem Radom

Piłkarze Widzewa Łódź w meczu z Radomiakiem Radom znów jako pierwsi trafili do siatki rywali. Kolejny raz w tym sezonie nie utrzymali jednak przewagi. Radomianie w samej końcówce zadali im dwa ciosy i to gospodarze cieszyli się z bardzo ważnych punktów.
Już od pierwszych minut obie drużyny postawiły na intensywną wymianę. Sytuacje pojawiały się niemalże co chwila – raz po jednej stronie boiska, raz po drugiej. Wspólnym mianownikiem każdej z nich była jednak nieskuteczność, przez co tablica wyników bardzo długo wskazywała bezbramkowy remis.
Po zakończeniu pierwszej połowy nieco więcej satysfakcji mogli mieć gospodarze. Optycznie Radomiak przeważał, dłużej utrzymywał się przy piłce i częściej próbował zagrozić bramce Bartłomieja Drągowskiego. Za to punktów jednak nie rozdają, więc przed drugą połową obie drużyny były w tej samej sytuacji.
Znów zdecydowała końcówka
Jako pierwsi z bramki w meczu w Radomiu cieszyli się Czerwono-Biało-Czerwoni, choć pomogli im w tym piłkarze z Radomia. Po dobrej akcji rozpoczętej przez Issaca piłka trafiła do Shehu, a kiedy ten próbował wyłożyć futbolówkę Bergierowi, do własnej siatki skierował ją Donis. Gospodarzy mógł jeszcze uratować VAR, ale sędzia bramkę ostatecznie uznał.
W samej końcówce Radomiak wyprowadził dwa ciosy, tym razem we właściwą stronę. Najpierw po wrzutce z autu mocnym strzałem sprzed pola karnego popisał się Roberto Alves, później Drągowskiego z bliska pokonał Luquinhas i to Radomianie wygrali 2:1.
Radomiak Radom – Widzew Łódź 2:1 (0:0)
Bramka: 83’ Alves, 90+4’ Luquinhas – 59’ Donis (s)
Widzew Łódź: Drągowski – Issac (Żyro 90+5’), Wisniewski, Kapuado, Kozlovsky – Alvrez, Selahi, Shehu (Lerager 59’) – Kornvig, Bergier, Fornalczyk (86’ Bukari)
lodz.pl


