HomeAktualności… tak bardzo chciał żyć

… tak bardzo chciał żyć

adam puchała

Były dobre i złe momenty w tej strasznej chorobie. Nawroty raka, a po nich znów powrót nadziei. Adam Puchała z Ozorkowa walczył z glejakiem. Niedawno rozpoczęła się zbiórka pieniędzy na trzecią już operację wycięcia guza mózgu. Niestety, nowotwór okazał się silniejszy…

Za pośrednictwem fundacji „Siepomaga” młody ozorkowianin pod koniec czerwca prosił o wsparcie. Na jego dramatyczny apel odpowiedziało wielu. Czytając wpis Adama pęka serce.

„Proszę, pomóż mi walczyć o życie!” – napisał 26-latek.

„Znów jestem w miejscu, w którym nikt nie powinien być… Guz mózgu w mojej głowie zaczął rosnąć! Są dni, gdy wydaje mi się, że to już koniec, że nie mam po co walczyć… Ale następnego dnia wstępują we mnie nowe siły. Nie, nie mogę się poddać! Chcę żyć! Bardzo chcę żyć… Proszę, pomóż mi…”.

Adam z nowotworem mózgu walczył od 5 lat. Pierwsza operacja była w 2018 roku. Powróciły chwile normalności. Później nowotwór jednak wrócił. Skutkiem chemioterapii (która nie pomogła) i radioterapii był obrzęk mózgu.
„Niestety, muszę jak najszybciej poddać się kolejnej, 3 już operacji wycięcia guza mózgu! To najskuteczniejsza metoda leczenia glejaków, choć wciąż mam nadzieję, że zaproponują mi coś innego, co pozwoli powstrzymać guza, uratować moje życie… dlatego bardzo proszę o Waszą pomoc. Bez tego nie da się mnie uratować…” – pisał chłopak.

Mieszkańcy Ozorkowa z ogromnym smutkiem przyjęli wiadomość o śmierci Adama. Rozmawialiśmy w ub. tygodniu przy tablicy z nekrologami o 26-latku z jedną z ozorkowianek.

– Znałam Adasia. Choć ostatnio dotarły do nas informacje o pogorszeniu jego stanu zdrowia, to jednak wszyscy mieliśmy nadzieję, że wygra z rakiem. Stało się niestety inaczej. To straszne…

7 sierpnia na facebookowej stronie Adama „Stanąć twarzą w twarz z nowotworem” pojawił się nekrolog. 26-latek został pochowany na Nowym Cmentarzu w Ozorkowie.

Kilka dni wcześniej opublikowany został na facebooku taki wpis:

„Dziękuję wszystkim za pięć lat wsparcia, bycia ze mną i za okazałe mi serce w tej chorobie. Niestety, przegrałem dziś walkę i odszedłem, ale zawsze będę z wami…”.

Śmierć 19-latki, k
Nie było karetki! D
BRAK KOMENTARZY

Przepraszamy, formularz komentarzy jest obecnie zamknięty.