Słonie pokonane w Sercu Łodzi

Ponad 17 800 kibiców oglądało w Łodzi mecz dwóch drużyn walczących o utrzymanie – Widzewa i Bruk-Bet Termalikę Niecieczę. Atmosfera była kapitalna, a ostatecznie Łodzianie w dramatycznych okolicznościach pokonali Słonie 1:0.
Na początku warunki gry dyktował Widzew. W 7. minucie Mariusz Fornalczyk, skrzydłowy Łodzian urwał się obrońcom i zagrał wzdłuż pola karnego, ale futbolówki nie sięgnął Sebastian Bergier. 3 minuty później do Bergiera prostopadłą piłkę za linię obrony zagrał Samuel Kozlovsky, ale napastnik Widzewa ponownie nie zdążył.
Kolejne minuty rozczarowały. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy bliżej gola były Słonie. Najpierw Adrian Chovan, bramkarz gości długim podaniem zagrał do Gabriela Isika, który strzelił z za pola karnego, potem strzał oddał Maciej Ambrosiewicz, ale w obu przypadkach lepszy był Bartłomiej Drągowski, bramkarz Widzewa pokazał, że jest w formie.
Po zmianie stron ponownie z murawy powiało nudą. W 70. minucie Arkadiusz Kasperkiewicz ujrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę za faul na Juljanie Shehu i Nieciecza musiała grać w osłabieniu.
Goście zostali zepchnięci do głębokiej defensywy, a Widzew zaczął oddawać strzały na bramkę. Sygnał do ataku dał „główką” Steve Kapuadi. Bliscy gola byli również Angel Baena i Emil Kornvig, ale za każdym razem lepszy był Chovan.
Gola doczekaliśmy się dopiero w 90. minucie. Sebastian Bergier wykorzystał dośrodkowanie w pole karne Fornalczyka i strzałem głową pokonał Chovana, ustalając wynik spotkania.
Widzew Łódź – Bruk Bet Termalica Nieciecza 1:0 (0:0) 1:0. S Bergier (90)
fot. Sebastian Sołtyszewski/lodzkie.pl


