Osiedlowa wojenka z powodu Tarzana
Duży owczarek podhalański stał się ostatnio tematem rozmów na osiedlu przy ul. Sucharskiego. Właściciele psa są oskarżani przez niektórych sąsiadów, że nie dbają w należyty sposób o swojego pupila. Owczarek – jak usłyszeliśmy – całymi dniami przebywa na balkonie.
– Nie ważne, jaka jest pogoda. Nawet podczas dużych opadów deszczu pies jest na balkonie. Jego opiekunowie wcale się nim nie zajmują – mówi jedna z mieszkanek bloku przy ul. Sucharskiego.
Łukasz Stręk, który opiekuje się psem, nie kryje zaskoczenia.
– Dziwne, że żaden z sąsiadów w sprawie Tarzana jeszcze do mnie nie przyszedł – usłyszeliśmy od pana Łukasza. – Dbam o psa. Nie ma w tym nic bulwersującego, że jest na balkonie. Lubi jak jest na powietrzu, a deszcz mu nie przeszkadza. Owczarek podhalański nie jest pieskiem kanapowym i niektórzy chyba o tym zapominają. Oczywiście, codziennie wychodzę na spacer z Tarzanem.
Opiekun Tarzana przyznaje, że z powodu psa niektórzy mieszkańcy osiedla ślą donosy na policję.
– Funkcjonariusze przyszli do nas niedawno. Było po godz. 22. Otrzymali zgłoszenie, że pies podobno szczeka na balkonie. Nic takiego nie miało miejsca. Jeśli dalej ludzie będą mnie oczerniać, to ja pójdę na policję i zgłoszę sprawę o nękanie.
tekst i fot. (stop)







