O tym miejscu z czasów II wojny światowej krążą legendy

schron

Około 70 kilometrów od Łodzi znajduje się enigmatyczny schron z czasów II wojny światowej, który do dziś potrafi przyciągnąć pasjonatów historii i nie tylko. Gdzie dokładnie się znajduje i jakie skrywa tajemnice?

Podziemny schron kolejowy pod Łodzią, o którym mowa, znajduje się we wsi Jeleń (nieopodal Tomaszowa Mazowieckiego) i ma 355 metrów długości. To kompleks żelbetowych budynków z czasów II wojny światowej, którego celem miała być ochrona pociągów specjalnych, stanowiących ruchome centra dowodzenia, przed alianckimi bombardowaniami. W ten sposób Niemcy starali się zabezpieczyć przed wojną z ZSRR. Schrony otrzymały kryptonim „Gefechtstadt Anlage Mitte” (stanowisko dowodzenia obszar wschód).

Budowa schronu w Jeleniu rozpoczęła się w 1940 roku, a w szczytowym momencie zaangażowanych w nią było 3000 pracowników.

Plany, które się nie ziściły

Mimo ogromnych środków, jakie zainwestowano w schron w Jeleniu, nigdy nie został on wykorzystany zgodnie z założeniami. Wermacht po ataku na ZSRR przesuwał front w głąb Związku Radzieckiego, przez co nie było konieczności wykorzystania schronu.

W 1944 roku kompleks otrzymał nowy kryptonim – „Goldamsel” i posłużył jako zakłady remontowe i magazyny. Trafiały tam zepsute silniki lotnicze, z których odzyskiwano części. Z kolei pod koniec II wojny światowej składowano tam amunicję lotniczą i bomby. Niemcy, uciekając przed ofensywą żołnierzy Armi Czerwonej, nie wysadzili bunkru, tylko, wykorzystując przechowywane materiały wybuchowe, zaminowali wejście. Te na wiosnę 1945 roku zaczęli odminowywać polscy saperzy.

O schronie w Jeleniu krążyło wiele legend i opowieści m.in. o składach tajniej broni, benzynie syntetycznej, tajemniczych tunelach, tajnym laboratorium, a nawet o złocie nazistów. 

lodz.pl

UDOSTĘPNIJ:
Jak spędzić czas a
BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW KOMENTARZ