Niemowlak z twarzą staruszka

Historia Tomma Tennenta z Australii przypomina scenariusz filmu „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”, tyle że wydarzyła się naprawdę. W 1993 roku chłopiec urodził się z nadmiarem skóry, która sprawiała, że jego buzia wyglądała na znacznie starszą niż w rzeczywistości.
Co było tego powodem?
Okazało się, że poziom kwasu hialuronowego w skórze Tomma był aż 100 razy wyższy niż normalnie, podobnie jak u szczeniąt rasy shar pei. Tomm był pierwszym dzieckiem z takim schorzeniem.
Lekarze przewidywali, że wraz z wiekiem jego skóra powoli się „normalizuje”.
I tak się stało.
Dziś, Tomm jest dorosłym mężczyzną, ma 33 lata i po niezwykłym wyglądzie nie ma już śladu.
Fot. Screen YouTube




