Nerwy mieszkańców! Czy powiat radzi, aby samemu sypać sól i piasek?

Jedna z mieszkanek Poddębic skrytykowała podejście starostwa do zimowego utrzymania chodników i ulic. Umieściła taki wpis w internecie:
„Chciałabym nagłośnić absurdalną sytuację, która spotkała nas w kontakcie ze Starostwem Powiatowym w Poddębicach. Jak wszyscy widzimy, nasze miasto i okolice zmieniło się w jedno wielkie lodowisko. Szczególnie niebezpiecznie jest pod Szkołą Podstawową – tam przejechać bezpiecznie graniczy z cudem (tam chodzą dzieci)!
Mąż zadzwonił do Starostwa z pytaniem, kiedy drogi zostaną posypane. Dowiedział się, że drogi dzielą się na gminie i powiatowe (ok, nie wiedzieliśmy, że jedna droga jest gminna a ta obok powiatowa). Pani Naczelnik Wydziału Dróg ze zdziwieniem stwierdziła, że „ich” drogi są przecież posypane, a my najwyraźniej chodzimy po tych gminnych, że są śliskie.
Mieszkamy przy drodze powiatowej, która jest kompletnie oblodzona. Kiedy mąż to zaznaczył, usłyszał w odpowiedzi „radę”, która zwala z nóg „TO PROSZĘ SOBIE SAMEMU POSYPAĆ, bo oni swoje obowiązki wykonują”.
Czy tak wygląda dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców? Czy mamy sami wychodzić z solą i piaskiem na ulicę pod szkołami? A jednoczenie płacić podatki na utrzymanie owych instytucji? WSTYD!
Bezpieczeństwo nie ma barw administracyjnych, a kultura osobista urzędników to podstawa. Nie chodzi o licytowanie się na mapy, który metr asfaltu jest czyj. Chodzi o bezpieczeństwo! Mamy prawo wymagać szacunku jako mieszkańcy. Strach pomyśleć, co będzie jak ktoś się połamie na tym lodzie. Wszyscy wiemy, że funkcjonowanie naszego szpitala w Poddębicach, również zostawia wiele do życzenia. Dzieci ze złamaniem odsyłane są do Łęczycy lub Łodzi. Czy Pani Naczelnik dalej będzie uważała, że mamy sobie sami sypać drogi?”
Skontaktowaliśmy się z powiatem i poprosiliśmy o przesłanie komentarza ws. krytyki w mediach społecznościowych. Czekamy na odpowiedź.





