HomeAktualnościNa powietrzu źle? Dyskusja po wielkanocnym poczęstunku…

Na powietrzu źle? Dyskusja po wielkanocnym poczęstunku…

wielkanocny poczęstunek

W sieci rozgorzała dyskusja po niedawnym poczęstunku dla osób potrzebujących zorganizowanym przez miasto na pl. Jana Pawła II w Ozorkowie. Niektórzy twierdzą, że to nie był trafiony pomysł, aby taką akcję zorganizować na powietrzu. Krytykują burmistrza. Inni z kolei bronią włodarza Ozorkowa i są pewni, że ostatnia krytyka burmistrza związana jest z wyborami samorządowymi.

W dyskusji zabrała głos jedna z organizatorek. Broni pomysłu organizacji wielkanocnego poczęstunku pod chmurką.

„Ponieważ pomagałam dzisiaj przy wydawaniu poczęstunku i rozmawiałam z osobami, które podchodziły żeby z niego skorzystać, czytając niektóre komentarze czuję się zobowiązana do wyjaśnienia dlaczego akcja zorganizowana przez Burmistrza odbyła się ponownie na powietrzu, a nie „w budynku użyteczności publicznej”. W tak małym mieście, gdzie wszyscy się znają i obserwują, ludzie mają problem w pokonaniu bariery nieśmiałości i skorzystania z takiej bezpłatnej formy pomocy. Już podczas poczęstunku zorganizowanego przed Wigilią wyrażali zadowolenie, że przechodząc mimochodem mogą na chwilę usiąść i zjeść ciepły posiłek, bez narażania się na komentarze znajomych i sąsiadów. Zdecydowana większość wtedy jak i dziś była zdania, że nie skorzystałaby z poczęstunku, gdyby był zorganizowany w zamkniętym pomieszczeniu. Dlatego też Burmistrz wyszedł naprzeciw ich oczekiwaniom, bo w tej akcji ich komfort psychiczny i potrzeby są najważniejsze. Zresztą w wielu miejscach w Polsce „jajeczko” dla samotnych i potrzebujących jest organizowane w plenerze. I myślę, że najważniejsze w tej zorganizowanej już kolejny raz przez Burmistrza akcji nie jest najważniejsze, czy odbyła się ona w MOK-u, MDK-u, nad zalewem, czy w parku, ale fakt, że blisko 150 osób nie było dziś głodnych i mogło zjeść ciepły posiłek. I to właśnie ich uśmiech, wdzięczność za poczęstunek, ale też możliwość rozmowy i podzielenia się swoimi problemami powinno cieszyć wszystkich, bez względu na sympatie polityczne. Wyszukiwanie w tej chwili problemów „na siłę” i tam gdzie ich nie ma jest w moim odczuciu brakiem empatii i pojęcia czego oczekują mieszkańcy przy organizowaniu tego typu wydarzeń, a przecież to ich potrzeby i oczekiwania są w tym wypadku najważniejsze” – czytamy.

Diler narkotyków uj
Najmodniejsza gospod
BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW KOMENTARZ