Łzy Ani Płoszyńskiej. Proces ruszył na nowo.

Po każdej rozprawie poruszająca się na wózku Ania Płoszyńska ma łzy w oczach. Wciąż bardzo przeżywa to, co stało się na obozie karate combat. Sądowe potyczki rozpoczęły się na nowo a sprawa sparaliżowanej dziewczyny jest już na wokandzie 4 lata.

Remont z opóźnieni
Cacko z Chicago