Król pokonał rycerzy

Stało się. Grzegorz Szoka w końcu poznał smak porażki jako trener ŁKS Łódź. Chrobry Głogów grał dobrze i skutecznie, szczególnie w pierwszej połowie. To niestety wystarczyło, aby pokonać klub z Łodzi.
Obie drużyny wyszły od pierwszej minuty bez kompleksów i z mocnym postanowieniem zgarnięcia trzech punktów. ŁKS Łódź trochę w swoim stylu był nieco rozkojarzony w początkowej fazie meczu i podobnie, jak przed tygodniem, przypłacił to bramką. W akcję było zamieszanych dwóch byłych ełkaesiaków. Najpierw Piotr Janczukowicz popisał się sprytnym podaniem, następnie Kelechukwu dograł do Kacpra Laskowskiego, a ten umieścił piłkę w siatce.
Łodzianie mogli dość szybko odpowiedzieć, ale w bardzo dobrej sytuacji pomylił się Bastien Toma. Po tej akcji na boisku zapanował spokój, który został przerwany drugą bramką. Znów zamieszani w nią byli ex ełkaesiacy, ale ostatecznnie piłkę do brami wbił Artur Craciun po olbrzymim błędzie Mateusza Kupczaka. W przerwie trener Grzegorz Szoka miał o czym myśleć.
Nieudana pogoń
Reakcja na wynik była szybka i zdecydowana. Na boisku pojawili się Gustaf Norlin, Serhij Krykun oraz Andreu Arasa. Jednak w samej grze to niewiele zmieniło. Chrobry Głogów mógł spokojnie skupić się na rozbijaniu ataków rywali i wyprowadzaniu kontr. Niewiele wskazywało na to, że ŁKS Łódź może zdobyć bramkę, a jednak tak się stało. Po rzucie rożnym piłka wyszła przed pole karne, tam dopadł ją Kacper Terlecki i mocnym uderzeniem pokonał Dawida Arndta. Remontady jedna nie było. W ostatnich minutach pierwszej połowy wynik na 3:1 ustalił Kacper Nowakowski. Pierwsza porażka Grzegorza Szoki w roli trenera ŁKS Łódź stała się faktem.
ŁKS Łódź 1:3 Chrobry Głogów (74’ Terlecki; 5’ Laskowski, 39’ (O.G) Craciun, 83’ Nowakowski)
Bobek – Fałowski, Craciun, Kupczak – Głowacki (46’ Norlin), Hinokio (59’ Arasa), Wysokiński, Terlecki, Loffelsend (46’ Krykun) – Toma (83’ Wojciechowski) – Piasecki (70’ Lewandowski)




