HomeAktualności z regionuPowiat łęczyckiGm. ŁęczycaKolejny likwidator załamuje ręce i zapowiada rezygnację

Kolejny likwidator załamuje ręce i zapowiada rezygnację

osm topola królewska

Z nieczynnej mleczarni wywieźli maszyny i złom. Czy udało się sprzedać mienie spółdzielni? Czy w końcu długi wobec rolników zostaną spłacone? – pyta rolnik spod Łęczycy.

Niestety, póki co nie ma widoków na to, aby rolnicy w krótkim czasie odzyskali swoje pieniądze – dostawcy nie otrzymywali pieniędzy za mleko już w 2013 roku a na początku 2014 roku zapadła decyzja o zamknięciu Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Topoli Królewskiej. Wówczas z długiem w wysokości około 3 milionów złotych względem dostawców, banków i urzędów pierwszy z likwidatorów miał nadzieję na sprzedaż całego majątku, jednak oferowano maksymalnie nieco ponad 1 milion złotych.

W listopadzie ub. roku likwidator ogłosił konkurs ofert na sprzedaż z wolnej ręki maszyn, wyposażenia i złomu za łączną cenę nie niższą niż 200 000 zł. Udało się sfinalizować transakcję a zebrane pieniądze miały posłużyć do przeprowadzenia procesu upadłości spółdzielni co jest bardzo kosztowne.

– Niestety, komornik administracyjny z Kutna na zlecenie Urzędu Skarbowego w Łęczycy przejął zgromadzone na koncie pieniądze. Urząd Skarbowy zrobił co musiał, bo w pierwszej kolejności w takich sytuacjach spłacane są długi administracyjne. Podjęłam rozmowy, by te pieniądze jednak wróciły na konto, żeby było z czego przeprowadzić upadłość, ale wątpię, czy się uda – usłyszeliśmy od likwidatorki OSM w Topoli Królewskiej, która przyznaje, że nie spodziewała się tak wielu trudności i zapowiada, że niedługo zrezygnuje z tej funkcji.

– Przez wiele lat likwidatorzy nie zrobili nic pozwalając na dewastację mienia spółdzielni, dokumenty, w tym pracownicze trzymane były w budynkach spółdzielni, niezabezpieczone przed czynnikami zewnętrznymi. Oddałam je do archiwum. Każdy z wierzycieli także mógł złożyć wniosek o upadłość, wówczas koszty też byłyby mniejsze, ale chyba nikomu nie zależało. Ogromne długi tylko się powiększają a mienie traci na wartości.

Budynki są regularnie dewastowane, nieruchomości niszczeją przez czynniki atmosferyczne i brak jakichkolwiek napraw czy ogrzewania. Obecnie podstawową wartością jest już tylko grunt.

UDOSTĘPNIJ:
Oceń Ten Artykuł:
BRAK KOMENTARZY

Przepraszamy, formularz komentarzy jest obecnie zamknięty.