Kierowca przyjechał na policję sprawdzić, czy nie jest pijany! Był…

pijany kierowca

22-letni mieszkaniec Poddębic zgłosił się do siedziby jednostki policji, aby sprawdzić stan swojej trzeźwości. Badanie wykazało około 0,3 promila alkoholu w organizmie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna na badanie przyjechał samochodem. Za swoje zachowanie poniesie konsekwencje prawne.

Oficer dyżurny zauważył, jak na parking przed siedzibą jednostki podjechał samochód marki BMW. Za kierownicą siedział mężczyzna, któremu towarzyszyła pasażerka. Kierowca zaparkował pojazd, po czym wysiadł z samochodu i wszedł do budynku komendy, gdzie poprosił o możliwość sprawdzenia stanu swojej trzeźwości. Mężczyzna wykonał badanie ogólnodostępnym alkomatem. Wynik wskazał, że znajduje się pod wpływem alkoholu.

– Po wykonanym badaniu kierujący najprawdopodobniej skontaktował się z pasażerką, po czym kobieta przesiadła się za kierownicę pojazdu. Mężczyzna próbował przekonywać dyżurnego, że to nie on kierował samochodem, a jedynie siedział wcześniej na miejscu pasażera. Funkcjonariusz poinformował jednak, że parking komendy objęty jest monitoringiem, który zarejestrował przebieg zdarzenia. Wówczas mężczyzna przyznał, że to on przyjechał samochodem do jednostki. Dyżurny poinformował o sytuacji patrol Wydziału Ruchu Drogowego, który przybył na miejsce i ponownie zbadał stan trzeźwości kierującego. Badanie wykazało, że 22-letni mieszkaniec Poddębic miał około 0,3 promila alkoholu w organizmie – mówi mł. asp. Alicja Bartczak z poddębickiej policji. Sprawa została przekazana do dalszego postępowania. Mężczyzna będzie odpowiadał za kierowanie pojazdem w stanie po użyciu alkoholu, co stanowi wykroczenie zagrożone karą aresztu albo grzywny nie niższej niż 2500 złotych.

Warto dodać, że dopuszczalna norma alkoholu we krwi kierowcy w Polsce wynosi poniżej 0,2 promila.

Szaleńcza ucieczka
Maluch wypadł z gni