Eksperci ostrzegają! Te kleszcze… biegną za człowiekiem

hliwe pajęczaki. Hyalomma różni się od rodzimych kleszczy – biega w stronę ofiary i jest dużo większy.
Hyalomma znacząco różnią się od dobrze znanych w Polsce kleszczy pospolitych (Ixodes ricinus). Podczas gdy nasze rodzime gatunki cierpliwie czekają na żywiciela na liściach lub trawie, Hyalomma aktywnie poszukują ofiary.
Te kleszcze reagują na drgania podłoża i potrafią błyskawicznie pokonywać odległość nawet kilku metrów. Naukowcy obserwowali, jak po tupaniu w ziemię Hyalomma zaczynają nadbiegać z różnych stron. Dodatkowo, wyróżniają się one rozmiarami – nienapite osiągają długość około centymetra, a napite samice mogą mieć nawet dwa centymetry. Charakterystyczne są także ich prążkowane odnóża.
Kleszcze znane z Afryki i Azji, które są już w Polsce, różnią się od rodzimych gatunków. – Nie czekają na żywiciela, lecz do niego biegną. Tak zachowują się kleszcze Hyalomma, które pojawiają się w Polsce – powiedziała PAP prof. Anna Bajer z Uniwersytetu Warszawskiego.
Największe obawy budzi możliwość przenoszenia przez Hyalomma wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej – jednej z najgroźniejszych chorób odkleszczowych na świecie. Na szczęście, jak na razie, w Polsce nie wykryto tego wirusa u żadnego z osobników.
fot. Shutterstock


